Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 października 2026 13:33
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy

Dom wyrósł z popiołów

Niecały rok trwała budowa nowego domu państwa Kwiatkowskich. Stanął niemal na pogorzelisku. Rodzina zastępcza przetrwała pożar, a ostatnio nawet się powiększyła.

O tym pożarze pisaliśmy w ubiegłym roku. W nocy z czwartku na piątek, 21/22 marca spalił się dom wicestarosty chełmskiego. 

Nieszczęście dotknęło rodzinę zastępczą

Dach nad głową straciło dwoje dorosłych i sześcioro dzieci. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Gospodarz domu zachował się w obliczu zagrożenia bardzo przytomnie i bezpiecznie wyprowadził z ognia całą swoją rodzinę. Majątku nie udało się uratować. Sytuacja była szczególnie trudna, bo była to wówczas rodzina zastępcza dla trojga małych dzieci. Wszyscy zamieszkali w wynajętym domu w Rejowcu. Niemal od razu pojawiły się plany odbudowania domu. Na realizację nie trzeba było długo czekać.

Pomoc wpłynęła z różnych stron

- Nie jestem w stanie wymienić wszystkich, którzy nam pomogli. Ze zbiórki na portalu zrzutka.pl otrzymaliśmy ok. 50 tys. zł. Pomagały też osoby prywatne i firmy oraz fundacje i stowarzyszenia, wspólnoty religijne. Dostaliśmy też pomoc z urzędu marszałkowskiego i wojewódzkiego. Poprzedni dom był ubezpieczony, więc dostaliśmy odszkodowanie - mówi Jerzy Kwiatkowski.

Dzięki temu nowy dom mógł stanąć w tak szybkim tempie. Jest o wiele większy i ładniejszy niż poprzedni. Trwa też zagospodarowywanie terenu wokół budynku.

- Nie sposób podziękować każdemu, kto nam pomagał. Chociaż staramy się to robić. Obiecaliśmy, że w zamian pomożemy innym dzieciom. To takie nasze podziękowanie - mówią małżonkowie Jerzy i Joanna Kwiatkowscy.

Powstał rodzinny dom dziecka

Słowa dotrzymali jeszcze zanim wprowadzili się do nowego domu. Ich rodzina zastępcza przekształciła się w rodzinny dom dziecka.

- Planowaliśmy wziąć jeszcze jedno dziecko. Wzięliśmy troje. Pojawiły się Patrycja i Jola. Stwierdziliśmy, że nie będziemy wybierać - mówi gospodarz domu.

Do nowego domu wprowadziło się 11 osób, w tym dziewięcioro dzieci - Anna, Weronika, Maciej, Dominik, Filip, Eryk, Patrycja, Jola i najmłodszy Damianek. Chociaż rodzina jest tak liczna, to każdy ma swoje miejsce.

- Wszyscy chcieli się już przeprowadzić. Na koniec wzięliśmy jeszcze kredyt, żeby było szybciej - mówi Kwiatkowski.

Działka jest ogrodzona, a dom ma podwójne ogrzewanie - gazowe i z paneli fotowoltaicznych. Ponieważ mieszka tam tak dużo ludzi, zaprojektowano dużą kuchnię i salon. W kuchni są dwie kuchenki i duża zmywarka.

Rodzice i nauczyciele...

- Byliśmy na wszystko przygotowani, poza zdalnym nauczaniem - mówią rodzice.

Rodzina wstaje już o godz. 6. Przedszkolaki zbierają się na zajęcia, a starsze dzieci siadają do stołu w salonie i trzeba im pomóc w lekcjach. O godz. 8 zaczynają się zajęcia. Uczy się 1,2 i 6 klasa. Po powrocie przedszkolaków o godz. 13 nie wszystkie zadania są już zrobione i dalej trzeba uzupełniać. Pomagają w tym starsze córki, licealistki, a i tak nie jest łatwo wytłumaczyć cały materiał.

- Spędzamy też czas na dworze, na spacerach. Jeździmy na rowerach - opowiada Joanna. Nie wszystkie obowiązki domowe należą do niej, bo z racji prowadzenia rodzinnego domu dziecka należy jej się pomoc. Przychodzi zatrudniona przez PCPR pani, która też sprząta i gotuje.

- Dzieci są zdyscyplinowane. Kiedy mówię, że myjemy się, przebieramy i idziemy spać, to naprawdę to robią. Potrafią też spędzać czas indywidualnie, cicho siedzieć w swoich pokojach - zapewnia Kwiatkowski.

Problemów oczywiście jest ogrom. Należą do nich też sprawy zdrowotne.

- Dużo planowaliśmy, a rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Niektóre dzieci są dla nas ogromnym wyzwaniem. A z drugiej strony, w takim domu zapominamy o zarazie, nie nosimy maseczek na podwórzu. Chodzimy na ryby i grzyby - dodaje Kwiatkowski.

To dzięki takim rodzinom dzieci z trudnych, rozbitych rodzin, dowiadują się, czym jest miłość. Mają szansę na naukę, zrozumienie i mogą być szczęśliwe.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Sasiad 28.05.2020 22:09
Najlepiej podpalic i wybudowac nowy za ludzi kase

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Patriota Treść komentarza: Ponoć Pan Sawicki nie jest zwolennikiem nowego wójta. Zgłoszenie do policji mogłoby pociągnąć za sznurek bo możliwe, że teren nie był odpowiednio czy wystarczająco zabezpieczony. Przykre jest to, że kosztem młodego nieświadomego chłopaka uprawia się gierkę polityczną - słabe to jest. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 04:38 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. Samochodem po dnie zbiornika w Jazikowie. Gmina nie zawiadomi policji, radny zarzuca władzom „zamiatanie sprawy pod dywan” Autor komentarza: elektryk Treść komentarza: Faktycznie układ paneli wykonany perfekcyjnie. Jeden rząd z ekspozycją do południa, drugi do północy. Fachowcy widocznie doszli do wniosku, że nocą świeci księżyc, więc należy to też wykorzystać. Zysk podwójny. He, he,he. Data dodania komentarza: 18.10.2026, 14:21 Źródło komentarza: Rejowiec Fabryczny. Władze uspokajają i uzasadniają. Nowe instalacje OZE na etapie testów i odbiorów Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: Ciekawe czy Sawicki przy okazji wziąłby odpowiedzialność za niezabezpieczenie zbiornika ogrodzeniem, tabliczkami o terenie prywatnym. Wójt zdaje sobie sprawę, że dali ciała z zabezpieczeniem terenu i finalnie gmina bardziej by za to beknęła niż ten co jeździł. Data dodania komentarza: 18.10.2026, 14:20 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. Samochodem po dnie zbiornika w Jazikowie. Gmina nie zawiadomi policji, radny zarzuca władzom „zamiatanie sprawy pod dywan” Autor komentarza: m Treść komentarza: A co do takiej zbiórki ma Polski rząd?????????????? Możesz wyjaśnić logicznie swoje stanowisko???????? Data dodania komentarza: 18.10.2026, 13:50 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. 588 tys. zł z 1,5 proc. podatku dla Szymka. Rodzice dziękują za pomoc Autor komentarza: Byla mieszkanka Treść komentarza: I o etyce mowi radna Wiśniewska ktora ma na swoim koncie wyrok. Czy to nie hipokryzja? Co wy robicie z tym Rejowcem? Data dodania komentarza: 18.10.2026, 12:05 Źródło komentarza: Rejowiec Fabryczny. Radna zarzuciła brak etyki, kierownik ZWiK odpowiedziała. Tak zakończyło się głosowanie nad skargą
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama