Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 03:41
Reklama
Reklama

Najlepsza położna rodem z Chełma

Pochodząca z Chełma 24-letnia Ewelina Lisiecka została zwyciężczynią kolejnej edycji konkursu organizowanego przez Samodzielny Publiczny Szpital Wojewódzki im. Jana Bożego w Lublinie. Za swoje poświęcenie, pracę i olbrzymie zaangażowanie zdobyła tytuł Najlepsza Położna 2019 Roku.

Ewelina Lisiecka rozpoczęła pracę w szpitalu 2 lata temu. Zdecydowała się na to zaraz po zakończeniu studiów licencjackich na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie. Jest położną na oddziale położniczym i oddziale patologii ciąży. Konkurs, w którym startowała, był poprzedzony wyborem pracowników, którzy powalczą o tytuł i nagrodę pieniężną.

- Oddziałowa musiała przygotować na mój temat opinię, opartą również na tym, co powiedziały o mnie pacjentki - wspomina pani Ewelina. - Kiedy zakwalifikowałam się dalej, wraz z kilkunastoma innymi osobami przystąpiliśmy do testu wiedzy. Pytania dotyczyły medycyny w praktyce i przepisów związanych ze zdrowiem, a typowo położnicze zagadnienie było tylko jedno. Bardzo pomocne okazało się jednak codziennie nabywane doświadczenie, a także fakt, że w połowie listopada obroniłam pracę magisterską, więc miałam w głowie bardzo świeżą wiedzę.

W ten sposób chełmianka napisała test najlepiej, zdobywając I miejsce oraz tytuł Najlepsza Położna 2019 r. Jak sama mówi, motywuje ją to do dalszej pracy, która jest jednocześnie jej pasją.

- Skończyłam III LO w Chełmie, gdzie uczyłam się na profilu europejskim. Medycyna, a zwłaszcza położnictwo, zaczęła mnie na poważnie interesować, kiedy poszłam na studia i teraz wiążę z tym swoją przyszłość. Cały czas poszerzam wiedzę, zarówno teoretyczną, jak i praktyczną, czytam specjalistyczną prasę, a także interesuję się badaniami i patentami medycznymi.

Jak podkreśla pani Ewelina, w jej pracy cały czas coś się dzieje i zawsze trzeba być czujną, bo zdarzają się różne nieprzewidziane sytuacje. Jest bowiem nie tylko położną na dwóch oddziałach, ale ma również dyżury na porodówce.

- Dzień pracy zaczynam od raportu i konsultacji z koleżankami z poprzedniej zmiany, które przekazują niezbędne informacje, m.in. o stanie pacjentek. Później dochodzą wizyty lekarskie, a co za tym idzie przygotowanie do nich pacjentek i sprzętu. W międzyczasie mamy przyjęcia i rejestracje, więc nie ma czasu na nudę. Jest to praca odpowiedzialna, ale daje mi ogromną radość i bezcenną satysfakcję.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama