Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Przeczytaj!
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama

Tylko koni już brak | Super Tydzień

- Gdyby nasi dziadowie z grobu wstali i zobaczyli, co tu się teraz wyprawia, to by chyba od razu znowu umarli! - grzmi pan Tadeusz i wspomina z żalem dawne, dobre czasy "końskiego targu". - Mój dziad tu handlował, ojciec tu handlował i ja tu do końca handlował będę – zdecydowanie dodaje pan Zdzisław, patrząc na plac, który dawniej po same brzegi wypełniony był wiejskimi zwierzętami, towarami i kupcami. - A teraz to nawet gołębi sprzedawać nam tu zabraniają... - skarży się.

Chociaż czasy się zmieniają, a nowe markety się w mieście budują, to przy wyjeździe z Chełma na Rejowiec w każdy wtorek nadal odbywa się targ. Tyle że już nie taki jak kiedyś. Nadal zjeżdżają się na niego handlarze z różnym towarem i z różnych stron. Jednak jest ich już znacznie mniej. Kiedyś to miejsce nazywane było "targiem końskim". Każdy gospodarz mógł tam sprzedać lub kupić nie tylko konia, ale też inne wiejskie zwierzęta. Dziś została tylko nazwa, bo zwierząt na samym targu nie ma.

Co kupić można? Ziemniaki na worki, warzywa od rolnika czy opony do traktora. Oprócz tego kosze z wikliny, trochę narzędzi, ale też pasze dla zwierząt czy worki suchego chleba dla koni, których na samym targu od dawna już nie ma. Już od kilku lat ze względu na brak odpowiedniego przystosowania na placu targowym obowiązuje zakaz handlu zwierzętami. Handlarze nie są z tego powodu zadowoleni. Niektórym z nich nadal zdarza się handlować gołębiami czy kurami, ale już poza terenem targowiska, tuż za ogrodzeniem lub przy szosie.

- Ile za tego gołębia? - pyta potencjalny klient. - A, tak za flaszeczkę będzie... - odpowiada sprytnie handlarz. Widać, że transakcja dojdzie do skutku.

- Ja tu z niczym przyjechałem, tak pogadać tylko sobie, z kolegami się spotkać, bo taki targ to dobra okazja. Ale tak się już "nagadałem", że aż z trzema gołębiami stąd dziś wyjadę... - śmieje się pan Tadeusz. Zaraz jednak pochmurnieje. - Czy naprawdę tak trudno jest tu wodę doprowadzić? Postawić kran, toaletę, żeby normy weterynaryjne czy unijne spełnić i pozwolić kupcom normalnie handlować? Nic dla nas nie chcą zrobić... - mówi.

Handlarze gołębi przekonują, że ich ptaki są szczepione, badane regularnie przez weterynarza, ale i tak na targu sprzedawać ich nie mogą. Co więc robią? Wystawiają się po drugiej stronie ulicy, tuż przy szosie. Tyle że tam jest z kolei niebezpiecznie, zarówno dla handlujących, jak i kupujących. Co chwilę przejeżdżają obok samochody, w tym olbrzymie ciężarówki. Wystarczy chwila nieuwagi i może dojść do nieszczęścia.

- Kiedyś jednemu omal głowy nie urwało. Otworzył drzwi od samochodu, nie spojrzał, a tam akurat tir jechał. Facetowi na szczęście nic się nie stało, ale drzwi od auta całkiem mu oderwało - opowiada jeden z kupców płodów rolnych, którzy ustawili się tuż przy pasie drogowym.

Pytamy go więc, czy sam się tu stać nie boi. - Może tu i mniej bezpiecznie, ale przynajmniej ludzi więcej tędy chodzi, to i nahandlować więcej można - wyjaśnia spokojnie.

Pan Zdzisław pisał już kiedyś do Urzędu Miasta w sprawie przywrócenia handlu gołębiami na targowisku. Jednak otrzymał odpowiedź, że w budżecie nie ma pieniędzy na dostosowanie tego placu tak, aby spełniał wymogi weterynaryjne. A do handlu zwierzętami są one niezbędne.

Przy wyjeździe z targowiska wisi reklama jednego z dużych marketów budowlanych. Widać, że ci, którzy tu przyjechali, od dużych sklepów nadal wolą tradycyjne targowiska, kupieckie kramy i towar prosto od rolnika. Ale widać też, że średnia wieku oglądających jest raczej wyższa.

- Nawet jeśli towar mam tańszy to i tak z dużymi marketami i internetem coraz trudniej wygrać - opowiada jeden z handlarzy, który przyjeżdża tu z oponami. - Młodzi mi mówią, że kupować na targu to teraz "obciach", a ja po tych targach już od 30 lat jeżdżę...



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Malybrzdac 08.04.2019 15:52
Chciałbym by wróciły te stare piękne czasy. Wszędzie pełno zwierząt od gołębi po konie. Wymiana doświadczeń w hodowli. Duzo ciekawych ludzi-ludzi z pasją. Trzeba tę sprawę rozgłośnić jeszcze bardziej. #TematDlaUwagi.

JA 07.04.2019 19:03
Cena czyni cuda..

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamatelefon
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RodzicTreść komentarza: Trzymamy kciuki. Niech winni będą ujawnieni.Data dodania komentarza: 14.02.2026, 16:55Źródło komentarza: Krasnystaw. Zarzuty rodziców, stawiane dyrektorce "Piątki", nie potwierdziły sięAutor komentarza: SkubyTreść komentarza: Brawo. Prawda broni się sama:) Toż to była ustawka.Data dodania komentarza: 14.02.2026, 16:48Źródło komentarza: Krasnystaw. Zarzuty rodziców, stawiane dyrektorce "Piątki", nie potwierdziły sięAutor komentarza: Łukasz TęczaTreść komentarza: Mój najlepszy wychowawca w szkole średniej pan Aleksander Woźnica. Pozdrawiam.Data dodania komentarza: 14.02.2026, 15:59Źródło komentarza: Wyróżnili i odznaczyli 88 nauczycieli i pracowników oświaty [ZDJĘCIA]Autor komentarza: mieszkaniecTreść komentarza: to jest najwieksza potrzeba miasta...Data dodania komentarza: 14.02.2026, 14:40Źródło komentarza: Włodawa z nową wizytówką. Zalew Okopiec zmienia się nie do poznania [WIDEO]Autor komentarza: MariaTreść komentarza: Co Ci ludzie teraz mają w tych głowach? Szkoły złe, dyrekcje złe, nauczyciele źli. Swoje smutne życie i frustracje przelewaja na skargi. Jakby tak jeden z drugim zajął się własnym życiem i rodziną, a zwłaszcza podjął trud wychowania to nie pisałby skarg. Widocznie na tyle ich stać. Powinniśmy to tępić z całą mocą.Data dodania komentarza: 14.02.2026, 11:08Źródło komentarza: Krasnystaw. Zarzuty rodziców, stawiane dyrektorce "Piątki", nie potwierdziły się
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama