Siedlisko znajduje się w Okszowie, niedaleko Chełma, w regionie, który zachęca do odkrywania lokalnych atrakcji i aktywnego wypoczynku. Bliskość szlaku rowerowego Green Velo sprawia, że jest to również dobra baza dla miłośników wycieczek rowerowych.
Tu każdy zakątek opowiada historię, a stare mury skrywają wspomnienia pokoleń. Rodzinne siedlisko, związane z ukochaną Babcią Zosią, która pozostawiła po sobie coś więcej niż dom — to miejsce pełne wspomnień i rodzinnych korzeni.

Anna i Jacek po powrocie do Polski postanowili odnowić siedlisko i nadać mu nowe życie. Zamiast zapomnieć o przeszłości, postanowili ją zachować, łącząc dawny charakter miejsca z nowymi pomysłami i wygodą, której oczekują współcześni goście. Najpiękniejsze pomysły rodzą się z potrzeby zachowania tego, co ważne, i nadania temu nowego znaczenia.
- Od 8 lat oferujemy naszym Gościom przytulne pokoje z prywatnymi łazienkami, aneksami kuchennymi oraz klimatyzacją. Do dyspozycji gości jest również Wi-Fi. Całość dopełniają drewniane akcenty i ciepłe światło – opowiada Anna.

Wnętrza inspirowane stylem farmhouse łączą ciepło drewna, naturalne materiały i przyjemną, domową atmosferę. To miejsce, w którym można odpocząć po aktywnym dniu, spędzić spokojny wieczór we dwoje albo po prostu zaszyć się z książką i kubkiem herbaty. Nie trzeba wyjeżdżać daleko, żeby poczuć, że jest się naprawdę na urlopie.
Anna i Jacek chcą, aby ich goście czuli się tutaj swobodnie — jak w miejscu, do którego przyjeżdża się nie tylko na nocleg, ale po to, by naprawdę odpocząć.
Jednym z największych atutów Siedliska są dwie gorące balie, które pozwalają cieszyć się relaksem na świeżym powietrzu. To propozycja na romantyczny weekend, rocznicę, spotkanie z przyjaciółmi czy spontaniczny wyjazd bez szczególnej okazji.
Wieczór w ciepłej wodzie, spokojny poranek z kawą, długi spacer do pobliskiego lasu i rozmowy bez patrzenia na zegarek. Można spędzić dzień na poznawaniu okolicy, a wieczorem wrócić do przytulnego wnętrza lub odpocząć przy ognisku.




Napisz komentarz
Komentarze