Gala w Lublinie. Sołtysi najbliżej spraw mieszkańców
Uroczysta gala podsumowująca wojewódzki konkurs „Nasz Sołtys 2026” odbyła się w Lubelskim Centrum Konferencyjnym w Lublinie. Spotkanie było okazją do podziękowania osobom, które angażują się w rozwój swoich miejscowości, wspierają lokalne inicjatywy i pomagają budować więzi między mieszkańcami. W województwie lubelskim funkcję sołtysa pełni ponad 3,7 tys. osób. Wyróżnieni liderzy pokazują, że skuteczne działanie na rzecz wsi może obejmować zarówno poprawę infrastruktury, jak i ochronę dziedzictwa kulturowego czy organizowanie wydarzeń integrujących różne pokolenia.
- Bycie sołtysem to przede wszystkim służba drugiemu człowiekowi i działanie na rzecz lokalnej wspólnoty. To potrzeba pomagania, organizowania i podejmowania inicjatyw, które służą mieszkańcom. W naszym regionie jest 3700 sołtysów, którzy są najbliżej ludzi, znają ich potrzeby i na co dzień angażują się w rozwój swoich miejscowości. To Państwa zaangażowanie, odpowiedzialność i gotowość do działania sprawiają, że lokalne wspólnoty mogą się rozwijać. Lubelszczyzna stoi polską wsią i jej tradycją - podkreślał podczas gali marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski.
Kapituła konkursu brała pod uwagę między innymi materialne efekty działalności sołtysów, w tym realizowane inwestycje i wykorzystanie funduszu sołeckiego, współpracę z samorządem gminnym oraz inicjatywy służące integracji mieszkańców.
Majdan Ostrowski. Bajkowa ścieżka, dawna studnia i izba pamięci
Jedną z wyróżnionych osób jest Teresa Szwarc, sołtys Majdanu Ostrowskiego w gminie Wojsławice. Miejscowość, ze względu na malownicze położenie, lasy i wąwozy nazywana „małym Roztoczem”, stała się przestrzenią wielu inicjatyw społecznych i działań na rzecz zachowania lokalnego dziedzictwa. Kiedy Teresa Szwarc wróciła do rodzinnego domu w 2011 roku, postawiła sobie za cel ocalenie od zapomnienia dawnych wiejskich tradycji i historii. Z jej inicjatywy w budynku dawnej zlewni mleka powstała Izba Pamięci „Wrzeciono”. Zgromadzono w niej stare meble, sprzęty domowe i przedmioty przypominające o codziennym życiu dawnych mieszkańców, w tym przedwojenne radio „kukuruźnik” oraz piec „westfalka”.
Kolejnym przedsięwzięciem była edukacyjno-bajkowa ścieżka leśna „Koci Dołek”. Przygotowano ją z myślą o najmłodszych, wykorzystując między innymi kody QR z nagranymi bajkami i zadaniami do gier terenowych.

- W ten szalony świat dali się wkręcić nie tylko moi przyjaciele społecznicy, ale i cała rodzina. Ścieżkę zorganizowałam wspólnie z moją córką i zięciem. Nagraliśmy głos gospodarza lasu - Leszego - który wita naszych gości, ale jest i zabawny chochlik. Są zagadki, pytania, trzeba rozwiązywać różne zadania. Na ścieżce można przeprowadzić aż cztery gry terenowe. Wszystko po to, aby wyrwać młodych ludzi sprzed ekranów elektronicznych urządzeń - opowiada Teresa Szwarc.
Inicjatywa ma zachęcać dzieci i młodzież do aktywnego spędzania czasu, ale też pokazywać, że lokalna historia i przyroda mogą być inspiracją do wspólnej zabawy.
Studnia, przy której spotykała się wieś
Dla Teresy Szwarc równie ważne jak angażowanie młodego pokolenia jest przypominanie o dawnych realiach życia na wsi. Jednym z materialnych świadectw przeszłości jest zabytkowa studnia o głębokości 33 metrów, z której niegdyś korzystało niemal 20 gospodarstw.
- Próbowaliśmy ją uruchomić, ale wymaga to bardziej skomplikowanych zabiegów. Pamiętam jednak, że kiedyś w Majdanie funkcjonowało siedem takich studni. Kobieta, która przychodziła do studni po wodę, musiała iść później ścieżką pod górę. Codzienne życie było więc bardzo trudne, wymagające. Zawsze jednak znalazł się czas, żeby chwilę poplotkować. Zapytać, co u kogo słychać. Dzisiaj do tych rozmów już nikt nie zaprasza - zauważa ze smutkiem.
Dawna studnia przypomina nie tylko o trudach codzienności, lecz także o relacjach, które powstawały przy okazji zwykłych obowiązków. To właśnie takie miejsca pomagają odtworzyć obraz wsi, w której wzajemna pomoc i bezpośredni kontakt odgrywały ważną rolę. Teresa Szwarc wraz z grupą mieszkańców nadal angażuje się w społeczne przedsięwzięcia. Wśród jej marzeń jest stworzenie tradycyjnego wiejskiego skansenu, który pozwoliłby zachować kolejne elementy lokalnego dziedzictwa.
- Warto pamiętać, że liczą się nie tylko pieniądze, ale że możemy liczyć na siebie nawzajem. Codziennie utwierdzam się w przekonaniu, że przysłowiowy duch jeszcze do końca nie umarł w narodzie - podsumowuje.
Mogilnica. Telefon do seniorów i wspólne retro żniwa
Drugą wyróżnioną liderką jest Izabela Kruczyńska-Mordak, która od dwóch lat pełni funkcję sołtysa Mogilnicy. W swojej działalności łączy przekazywanie mieszkańcom bieżących informacji z organizowaniem wydarzeń, które mają zachęcać ich do wspólnego spędzania czasu. W miejscowości mieszka wiele starszych osób, które nie korzystają z mediów społecznościowych. Dlatego sołtys dostosowuje sposób komunikacji do ich potrzeb, przekazując informacje telefonicznie lub za pomocą wiadomości SMS.
- W mojej wsi jest więcej osób starszych i nie korzystają z żadnych social mediów. Więc albo telefonicznie im przekazuję wiadomości, albo SMS-ami. Staram się pomóc tym ludziom, jak tylko umiem. Zależy mi na przekazywaniu komunikatów z gminy, żeby mieszkańcy wiedzieli, co się dzieje, co można załatwić w urzędzie, jakie są programy z dofinansowaniem - tłumaczy Izabela Kruczyńska-Mordak.

Jej rola nie ogranicza się jednak do przekazywania informacji. Ważną częścią działalności jest również integracja mieszkańców, prowadzona we współpracy z lokalnym Kołem Gospodyń Wiejskich. Wspólnie organizują między innymi obchody Dnia Kobiet oraz „retro żniwa”, które odbyły się już po raz trzeci.
- Próbujemy wspólnie z kołem gospodyń tych ludzi troszkę do siebie zbliżać, żeby się integrowali. Dzisiaj każdy się pozamykał w domu i tak niekoniecznie chce uczestniczyć w różnych akcjach, ale staramy się tak wspólnie nieco ich ożywić - mówi sołtys Mogilnicy.
Wydarzenia nawiązujące do dawnych prac polowych pozwalają przypominać tradycje rolnicze i tworzyć przestrzeń do spotkań. Co ważne, uczestniczą w nich przedstawiciele różnych pokoleń.
- Mamy w kole też młodych ludzi. Cieszy na to, że chcieli przyjść i razem z nami coś robić - dodaje z dumą.
W planach drogi, plac zabaw i siłownia
Pani Izabela zwraca uwagę także na potrzeby infrastrukturalne Mogilnicy. Wśród niezbędnych przedsięwzięć wymienia wyłożenie nowych nawierzchni asfaltowych, budowę placu zabaw i siłowni zewnętrznej oraz ogrodzenie remizy, która jest siedzibą Koła Gospodyń Wiejskich. To zadania, które w jej ocenie mają poprawić komfort życia mieszkańców i stworzyć lepsze warunki do wspólnych spotkań.
- Lubię to robić, lubię przebywać z ludźmi. Praca ta wymaga sporo zaangażowania i osobistego czasu, ale aby tylko zdrowie dopisało, to będzie dobrze - podsumowuje gospodyni Mogilnicy.
Sołtyska z Suchodół doceniona za zaangażowanie
W gronie wyróżnionych sołtysów województwa lubelskiego znalazła się również przedstawicielka powiatu krasnostawskiego – Aneta Hałas-Cholewa, sołtys wsi Suchodoły.
Pani Aneta od siedmiu lat pełni funkcję sołtysa Suchodołów. Angażuje się w życie lokalnej społeczności, integruje mieszkańców i wspiera inicjatywy służące rozwojowi sołectwa oraz całej gminy. Reprezentuje Suchodoły i gminę Fajsławice podczas wydarzeń kulturalnych, społecznych oraz uroczystości patriotycznych, przyczyniając się do umacniania więzi między mieszkańcami i pielęgnowania lokalnej tożsamości.
- To dla gminy Fajsławice powód do dumy i radości, a zarazem piękne docenienie pracy, zaangażowania i aktywności na rzecz lokalnej społeczności.Serdecznie gratulujemy pani Anecie tego zaszczytnego wyróżnienia! Dziękujemy za dotychczasową pracę, troskę o mieszkańców oraz wkład w rozwój naszej gminy. Życzymy dużo zdrowia, niesłabnącej energii, kolejnych inspirujących pomysłów i wielu sukcesów w dalszej działalności na rzecz Suchodół i całej gminy - gratuluje Aleksandra Granat z Urzędu Gminy w Fajsławicach.

Czytaj także:
- Skarga na działalność GOPS w Wojsławicach. Rada Gminy uznała większość zarzutów za zasadne
- Anna Misiura nową sekretarz gminy Wojsławice. Znamy szczegóły zatrudnienia i doświadczenie nowej urzędniczki
- Remont WTZ w Majdanie Zahorodyńskim jednak ruszy? Gmina znalazła dodatkowe 102 tys. zł
- Remont WTZ w Majdanie Zahorodyńskim znów pod znakiem zapytania. Jedyna oferta o ponad 100 tys. zł za droga



Napisz komentarz
Komentarze