Znalezisko na trasie odwrotu polskich wojsk
Poszukiwania prowadzone w okolicach Uchańki przyniosły kolejny zabytek związany z historią militarną regionu. Eksploratorzy odnaleźli dwa oddzielne fragmenty lufy ręcznej broni palnej z przełomu XVIII i XIX wieku. Prace prowadzono na podstawie oficjalnego pozwolenia wydanego przez chełmską delegaturę Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
- To doskonały przykład odpowiedzialnej i owocnej współpracy między środowiskiem archeologów a doświadczonymi poszukiwaczami zabytków - podkreśla Paweł Wira, kierownik chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie. - Choć regularne badania archeologiczne na polu pobitewnym pod Uchańką zostały chwilowo wstrzymane, pasjonaci stale dostarczają nam nowych danych nie tylko o miejscu bezpośredniego starcia, ale również o wydarzeniach rozgrywających się w jego otoczeniu.

Odnalezione elementy należą do gładkoprzewodowej, ładowanej odprzodowo lufy broni skałkowej. Dłuższy fragment ma około 41 cm, a krótszy - około 21 cm. Lufa została w przeszłości silnie wygięta i przełamana. Pomiędzy zachowanymi częściami brakuje jeszcze jednego odcinka.
- Zabytek znajduje się przed procesem konserwacji i nosi ślady silnej korozji, jednak jesteśmy już w stanie odczytać jego podstawowe parametry konstrukcyjne - wyjaśnia kierownik Wira. - Dłuższy fragment obejmuje część denną z komorą prochową i otworem zapałowym, natomiast krótszy stanowi część wylotową. Profil lufy jest zasadniczo okrągły, przechodzący przy podstawie w formę wieloboczną. Średnica wynosi około 25 milimetrów w części dennej i 21 milimetrów przy wylocie. Na obudowie widoczne są także metalowe elementy związane z mocowaniem lub prowadzeniem stempla służącego do ubijania ładunku.
Szczegółowe określenie rodzaju i pochodzenia broni będzie możliwe po przeprowadzeniu konserwacji, wykonaniu pomiarów oraz porównaniu znaleziska z innymi egzemplarzami historycznego uzbrojenia.
Czy to broń, której używano w słynnej bitwie?
Wstępna charakterystyka wskazuje, że może to być fragment karabinu piechoty używanego na przełomie XVIII i XIX wieku. Z podobnej broni korzystały zarówno wojska polskie, jak i rosyjskie, dlatego samo znalezisko nie pozwala jednoznacznie ustalić, do której armii należała. Istotne znaczenie ma miejsce odkrycia. Położenie zabytku zostało zarejestrowane za pomocą odbiornika GPS. Znajduje się ono na kierunku odwrotu polskiego korpusu po bitwie pod Dubienką w 1792 roku.

- Lokalizacja ta pokrywa się z obszarem, gdzie wcześniej odnajdywano m.in. pociski oraz wojskową galanterię. Odnaleziona lufa może stanowić bezpośrednie materialne świadectwo walk toczonych podczas wieczornego odwrotu wycofujących się polskich oddziałów, które ścierały się z napierającymi wojskami rosyjskimi. Mechaniczne uszkodzenie broni jest charakterystyczne dla starć w bezpośrednim zwarciu - wskazuje specjalista.
Związek lufy z wydarzeniami z 1792 roku pozostaje jednak hipotezą, którą należy zweryfikować w toku dalszych badań.
Niezwykle cenny artefakt
Odnalezienie tak dużych fragmentów historycznej broni palnej na dawnym polu bitwy jest rzadkością. Po zakończeniu walk metalowe elementy uzbrojenia często zbierano i wykorzystywano ponownie. Z tego powodu w ziemi pozostawały przede wszystkim mniejsze części, takie jak okucia, „bączki” czy fragmenty zamków. Zachowane fragmenty lufy mogą więc dostarczyć nowych informacji o uzbrojeniu używanym w rejonie Dubienki i przebiegu wydarzeń z końca XVIII wieku.

- Przed nami szczegółowe pomiary, badania porównawcze i analiza typu broni. Choć bierzemy pod uwagę inne hipotezy, na przykład pochodzenie myśliwskie przedmiotu, to lokalizacja w strefie walk odwrotowych przemawia za związkiem z epopeją 1792 roku. Jeśli przypuszczenia się potwierdzą, będzie to bezcenne uzupełnienie zbioru zabytków z bitwy pod Dubienką - podsumowuje kierownik chełmskiej instytucji.
Czytaj także:
- Świetlice w Tuchaniach i Siedliszczu do remontu. Gmina Dubienka podpisała umowy za ponad 1,19 mln zł
- Region. Umowa UE–Mercosur. Co pokazują pierwsze cztery miesiące? Import drobiu spadł o 80 proc.
- Gm. Dubienka. Nowe postępowanie w sprawie fermy umorzone. Temat wraca do urzędu gminy
- Dubienka inwestuje w bezpieczeństwo i dostępność. Tym razem AED i miejsce dla osób z niepełnosprawnościami



Napisz komentarz
Komentarze