Mniej drobiu, kukurydzy i wołowiny z krajów Mercosuru
Największy spadek importu odnotowano w przypadku mięsa drobiowego. W okresie od maja do sierpnia 2026 roku wartość dostaw z państw Mercosuru wyniosła około 1 mln zł, wobec 5,76 mln zł rok wcześniej. Oznacza to spadek o około 83 proc. Zmniejszył się również wolumen importu. Do Polski sprowadzono 62 tony drobiu, podczas gdy w analogicznym okresie 2025 roku było to 304 tony. Różnica wyniosła około 80 proc.
Niższe wartości odnotowano także w przypadku kukurydzy. Jej import zmniejszył się z 45,5 mln zł do 35,2 mln zł, a ilość sprowadzonego towaru spadła z 34 tys. do 27,2 tys. ton. Spadek objął również wołowinę. Wartość importu tego mięsa obniżyła się z około 6,1 mln zł do około 2,2 mln zł. W analizowanym okresie nie odnotowano importu wieprzowiny, mleka w proszku, serów ani preparatów dla niemowląt z krajów Mercosuru.
Dane obejmują cztery miesiące i nie przesądzają o długoterminowym wpływie umowy na polskich producentów. Nie pozwalają również stwierdzić, że zmiany w imporcie wynikają bezpośrednio z jej tymczasowego stosowania.
Jakie produkty Polska sprowadza z Ameryki Południowej?
W strukturze polskiego importu z państw Mercosuru, jak wskazuje resort, istotne miejsce zajmują surowce wykorzystywane przez przemysł przetwórczy i sektor paszowy. Największą pozycję stanowiły makuchy sojowe, których wartość importu wyniosła 1,221 mld zł. Było to o 9,8 proc. mniej niż rok wcześniej pod względem wartości oraz o 20 proc. mniej pod względem ilości.
Spadki odnotowano także w innych kategoriach. Import kawy zmniejszył się o 60 proc., soków owocowych, przede wszystkim pomarańczowego, o 38 proc., a owoców cytrusowych o 11 proc. Nie wszystkie grupy produktów zanotowały jednak obniżki. Wzrosła wartość importu soi, która osiągnęła 47,9 mln zł, wobec marginalnego poziomu rok wcześniej. Zwiększyły się również dostawy ryżu - z 0,5 mln zł do 8,4 mln zł - oraz miodu, którego import wzrósł z 0,4 mln zł do 2,3 mln zł. Według przedstawionych informacji Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapowiedziało monitorowanie tych kategorii.
Polski eksport do Mercosuru spadł o 21 proc. Kluczowa jedna grupa produktów
W okresie od maja do sierpnia 2026 roku wartość polskiego eksportu rolno-spożywczego do państw Mercosuru wyniosła 94,8 mln zł. To o 21 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Za znaczną część tego spadku odpowiadała sprzedaż słodu do Brazylii. Jej wartość zmniejszyła się z 40,1 mln zł do 2,9 mln zł.
Wynik ten należy jednak zestawić z danymi za 2025 rok. Wówczas Polska wyeksportowała do Brazylii 48,7 tys. ton słodu, o 83 proc. więcej niż w 2024 roku. Dostępne dane nie wskazują jednoznacznie, co spowodowało tak duży spadek wartości sprzedaży w 2026 roku. W innych segmentach polskiego przetwórstwa odnotowano wzrost eksportu do krajów Mercosuru. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku: eksport skrobi i inuliny wzrósł o 294 proc., eksport produktów do karmienia zwierząt zwiększył się o 116 proc., sprzedaż ekstraktów słodowych i przetworów z mąki wzrosła o 26 proc., eksport wyrobów cukierniczych zwiększył się o 23 proc. Po wyłączeniu słodu z zestawienia wartość pozostałego eksportu wzrosła z około 79,9 mln zł do 91,9 mln zł, czyli o około 15 proc.
Oznacza to, że ogólny spadek wartości polskiego eksportu nie objął wszystkich kategorii produktów. W części branż odnotowano wyraźne wzrosty, które nie zrekompensowały jednak niższej sprzedaży słodu.
Co dalej z umową UE-Mercosur?
Pierwsze cztery miesiące analizowanego okresu nie wystarczają, aby ocenić długoterminowe skutki umowy dla polskiego rolnictwa i przemysłu spożywczego. Znaczenie będzie miało między innymi stopniowe zwiększanie kontyngentów taryfowych na poszczególne towary oraz to, jak zmienią się kierunki handlu w kolejnych miesiącach. Istotną rolę mają odgrywać również mechanizmy ochronne przewidziane na poziomie Unii Europejskiej. Mają one umożliwiać reagowanie w sytuacji, gdy wzrost importu na preferencyjnych warunkach stwarza zagrożenie poważną szkodą dla unijnych producentów.
Polska podkreśla ponadto znaczenie kontroli wymagań dotyczących bezpieczeństwa żywności, warunków produkcji i ochrony środowiska. Wśród istotnych zagadnień pozostają również dopuszczalne poziomy pozostałości środków ochrony roślin w żywności oraz egzekwowanie obowiązujących norm.
Czytaj także:
- Alert RCB dociera z opóźnieniem. Problem z zasięgiem w gminie Dorohusk trafił do ministerstwa
- Odszedł Jerzy Piskorski, chełmski biznesmen i wspaniały człowiek
- Region. Chcą tysięcy za coś, co można załatwić za darmo. ZUS alarmuje!
- Gm. Dubienka. Nowe postępowanie w sprawie fermy umorzone. Temat wraca do urzędu gminy



Napisz komentarz
Komentarze