Najważniejszy test odbywa się w domu
Jednym z najistotniejszych elementów projektu są testy prowadzone w rzeczywistych warunkach. Instalacja funkcjonuje w domu pana Zbigniewa, dzięki czemu konstruktor może obserwować jej pracę nie tylko podczas krótkich eksperymentów, ale również w trakcie normalnego funkcjonowania wszystkich domowych urządzeń i instalacji grzewczej.
Jak twierdzi wynalazca, doświadczenia z ostatniego sezonu grzewczego były bardzo obiecujące.
- Po ostatniej zimie bilans kosztów energii w moim gospodarstwie praktycznie wyszedł na zero. To dla mnie jeden z najważniejszych wyników, bo nie mówimy już tylko o obliczeniach czy laboratoryjnych testach. System pracował w normalnym domu, w czasie rzeczywistego użytkowania - mówi Struski.
Jak dodaje, zgromadzona energia jest wykorzystywana nie tylko do ogrzewania budynku. System współpracuje również z urządzeniami znajdującymi się w gospodarstwie domowym.
Jednym z przykładów jest piekarnik, w którym rodzina wynalazcy przygotowuje między innymi chleb oraz mięso.
- Chodziło mi właśnie o to, żeby stworzyć rozwiązanie, które będzie można wykorzystać w normalnym gospodarstwie domowym. Magazyn ma nie tylko ogrzewać budynek, ale również współpracować z innymi elementami instalacji. Jeżeli mamy własną energię i możemy ją zmagazynować w postaci ciepła, później możemy wykorzystać ją w różnych momentach, kiedy jest potrzebna - wyjaśnia konstruktor.
Kiedy ruszy produkcja magazynów?
Kolejnym krokiem ma być przejście od pojedynczych instalacji do szerszego wykorzystania rozwiązania. Zgodnie z planami wynalazcy produkcja magazynów ciepła na większą skalę mogłaby rozpocząć się w przyszłym roku.
Zanim jednak urządzenie trafi do większej liczby odbiorców, konieczne jest przeprowadzenie kolejnych testów. Zespół koncentruje się obecnie na budowie następnych instalacji pilotażowych.
Ich zadaniem będzie sprawdzenie, jak magazyn zachowuje się w budynkach o różnej powierzchni, konstrukcji i zapotrzebowaniu na energię.
- Nie chcemy zatrzymać się na jednym działającym egzemplarzu. Potrzebujemy kolejnych instalacji, żeby sprawdzić rozwiązanie w różnych warunkach. Inne potrzeby będzie miał mały, dobrze ocieplony dom, a inne większy budynek. Dopiero zebranie większej ilości danych pozwoli nam odpowiednio przygotować rozwiązanie do produkcji - tłumaczy Struski.
Jeżeli kolejne testy potwierdzą dotychczasowe doświadczenia, następnym etapem będzie przygotowanie konstrukcji do powtarzalnej produkcji.
Z ciepła chce wytwarzać prąd
Na opatentowaniu magazynu ciepła ambicje wynalazcy się jednak nie kończą. Struski już pracuje nad kolejnym elementem swojej koncepcji - możliwością wykorzystania zgromadzonego ciepła do produkcji energii elektrycznej.
Jednym z kierunków badań jest zastosowanie ogniw Peltiera, które wykorzystują różnicę temperatur do generowania napięcia elektrycznego.
- Teraz pracuję nad tym, żeby z ciepła wytworzyć prąd po zastosowaniu ogniw Peltiera. Rozwiązanie wydaje się zasadne o tyle, że dysponuję już stabilnym źródłem ciepła. Ogniwa funkcjonują bowiem w oparciu o różnicę temperatur. Z jednej strony należy dostarczyć dużo ciepła, z drugiej zaś zastosować proces chłodzenia. Im większa jest różnica temperatur, tym więcej energii elektrycznej jesteśmy w stanie wytworzyć. Ten pomysł może jednak zadziałać tylko wtedy, kiedy dysponujemy relatywnie tanim i stabilnym źródłem ciepła. W przeciwnym wypadku ponosimy zawsze znaczne nakłady na opał. Ja mam już magazyn, więc mogę spróbować nadwyżki energii cieplnej przekształcić na prąd. Wydaje mi się, że ma to sens. Zbudowanie całego panelu ogniw wymaga jednak sporo pieniędzy - wyjaśnia Struski.
Czytaj także:
- Gm. Wierzbica. Otworzyli nowy rozdział w gminnej komunikacji. Pięć linii autobusowych ruszyło 1 września
- Wierzbica na drodze do zielonej energii. Mieszkańcy zabrali głos w sprawie farmy wiatrowej
- Gm. Wierzbica. Wokół przestrzeni i natury. Wdrożyli plan ogólny
- Gm. Wierzbica. Srebrny medal dla wynalazcy z Wierzbicy. Międzynarodowy sukces magazynu energii Zbigniewa Struskiego



Napisz komentarz
Komentarze