Osiem lat pracy nad magazynem energii
Zbigniew Struski podkreśla, że obecny etap projektu jest efektem wielu lat konsekwentnych badań i doświadczeń. Przez osiem lat konstruktor rozwijał swoją koncepcję, testował poszczególne rozwiązania i sprawdzał, jak system zachowuje się w rzeczywistych warunkach.
- To nie jest rozwiązanie, które powstało z dnia na dzień. Przez lata sprawdzałem kolejne rozwiązania, poprawiałem konstrukcję całego urządzenia i szukałem sposobu na jak najbardziej efektywne wykorzystanie zgromadzonego ciepła. Publikacja zgłoszenia patentowego pokazuje, że rozwiązanie zostało opisane i usystematyzowane również od strony technicznej - relacjonuje pan Zbigniew.
Na wszystkich etapach mógł liczyć na fachowe wsparcie kadry naukowej z Politechniki Lubelskiej. Współtwórcami zgłoszonego rozwiązania, obok Zbigniewa Struskiego, jest jego córka Nikola Struska oraz dr hab. inż. Tomasz Cholewa.
- Współpraca z naukowcami była dla mnie bardzo ważna. Sam pomysł to jedno, ale trzeba jeszcze potwierdzić jego parametry, policzyć poszczególne elementy i sprawdzić, jak rozwiązanie zachowuje się w różnych warunkach. Dzięki temu mogliśmy nadać całej konstrukcji odpowiednią dokumentację i wiarygodność techniczną - podkreśla wynalazca.
Z domowego warsztatu na wystawy
Publikacja zgłoszenia patentowego jest kolejnym etapem historii projektu, który wcześniej zdążył już zwrócić uwagę podczas wydarzeń poświęconych innowacjom.
Zespół związany z projektem zdobył między innymi srebrny medal na wystawie InnoWings, a także otrzymał wyróżnienie podczas konferencji „Innowacje w praktyce”.
Dla Struskiego szczególne znaczenie ma fakt, że rozwiązanie powstało poza dużym ośrodkiem badawczym.
- Największą satysfakcję daje mi to, że projekt, który zaczynał się od pracy w domu i własnych eksperymentów, z czasem został zauważony także poza naszym regionem. To pokazuje, że nie zawsze trzeba mieć za sobą wielki instytut czy ogromne laboratorium, żeby próbować stworzyć coś nowego. Potrzebne są przede wszystkim pomysł, konsekwencja i gotowość do wieloletniej pracy - mówi Struski.
Jak działa „magazyn Struskiego”?
Najważniejszym elementem całego projektu jest możliwość magazynowania dużej ilości energii cieplnej i późniejszego wykorzystania jej do ogrzewania oraz przygotowania ciepłej wody.
Zgodnie z opisem technicznym zawartym w dokumentacji patentowej konstrukcja ma postać specjalnie zaprojektowanego zbiornika, którego głównym materiałem magazynującym jest piasek. Zbiornik znajduje się wewnątrz odpowiednio wykonanych i zaizolowanych ścian, których zadaniem jest ograniczenie strat ciepła.
Wewnątrz konstrukcji umieszczono poziomą płytę wyposażoną w system pionowych prętów. Nad nimi znajduje się pojemnik wypełniony parafiną, czyli materiałem zmiennofazowym.
Zastosowanie parafiny ma zwiększać możliwości magazynowania energii poprzez wykorzystanie przemian fazowych materiału. W praktyce oznacza to połączenie dwóch sposobów gromadzenia energii cieplnej w jednej konstrukcji. Parafina ogrzewana jest przez piasek i oddaje ciepło do wężownicy, w której znajduje się woda. Ta z kolei stanowi podstawowy element, jaki znajduje się w każdej domowej instalacji grzewczej. Grzałki - które mogą być zasilane energią z paneli fotowoltaicznych lub turbin wiatrowych - odpowiedzialne za dostarczanie energii do magazynu i podgrzewanie samego piasku.
W takim modelu magazyn pełniłby funkcję swego rodzaju „bufora” energetycznego. Nadwyżka energii elektrycznej może zostać wykorzystana do podgrzania materiału magazynującego, a zgromadzone ciepło może być następnie wykorzystane wtedy, gdy zapotrzebowanie na energię jest większe.
Dalsza część tekstu na kolejnej stronie.


Napisz komentarz
Komentarze