Biegacz specjalizujący się w zmaganiach OCR wziął udział w wyścigu Spartan Race Ultra w Bielsku-Białej, gdzie mierzył się z dystansem 54 km, liczącym dodatkowo prawie 3 km przewyższeń i ponad 60 przeszkód. Finalnie Tomasz Lipiński ukończył rywalizację na 36. miejscu w klasyfikacji ogólnej czasem 8 godz. 6 min 53 sek. Jednym z dodatkowych utrudnień była zmienna pogoda, w tym opady deszczu, co powodowało, że część przeszkód stawała się jeszcze trudniejsza do pokonania.
- W klasyfikacji Elite zająłem 12. lokatę w międzynarodowej obsadzie - mówi trener chełmskiej Implozji. - Spartan Race to globalna formuła, popularna przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych i części przeszkód trudno szukać w innych biegach OCR, jak chociażby rzut oszczepem do tarczy. Nie wszystkie udało mi się pokonać, więc zrobiłem "karne pętli" i 150 burpees, ale cieszę się, że udało mi się dotrzeć do mety. Był to najbardziej wymagający fizycznie i mentalnie bieg, w którym brałem udział, a to też dla mnie cenna lekcja na przyszłość pod kątem tego, na co stać mój organizm w przesuwaniu granic wytrzymałości.


Napisz komentarz
Komentarze