Triumf na Placu Dominikańskim
W sobotę, 22 sierpnia, na Placu Dominikańskim w Raciborzu po raz kolejny zmierzyli się „strażaccy twardziele”. W zawodach wystartowało 130 strażaków z Polski, Czech i Stanów Zjednoczonych. Rafał Bereza zaprezentował wybitną formę, zwyciężając w klasyfikacji OPEN, a także w swojej kategorii wiekowej M30. Ponadto zajął drugie miejsce w tandemie męskim, w którym wystartował z Konradem Kuchnikiem. Do puli sukcesów dołożył również zwycięstwo w sztafecie wspólnie z zawodnikami ekipy Orlen/Lotos i Beatą Świderską.

Morderczy wysiłek w pełnym rynsztunku
Toughest Firefighter to rywalizacja wymagająca od uczestników nie tylko nadzwyczajnej szybkości, ale przede wszystkim żelaznej kondycji i ogromnej siły. Zawodnicy startują w ciężkim strażackim umundurowaniu i aparacie oddechowym. Mają do pokonania trudny tor. Najpierw bieg po schodach na czwarte piętro i wciąganie na linie ciężaru ważącego dokładnie 19 kilogramów, następnie slalom, przeciąganie węża z wodą i gaszenie pożaru, ale najtrudniejsze jest na koniec. Ewakuacja do strefy bezpiecznej manekina ważącego 80 kilogramów może rozłożyć najtwardszego z najtwardszych. Ale nie chełmskiego strażaka.
Sukces Berezy to dla nas zresztą nie nowość. Ma już na swoim koncie prestiżowe tytuły: mistrza świata FireFit, mistrza świata Firefighter Combat Challenge, a także mistrza Europy i Polski.
Cel to mistrzostwa w USA
Tegoroczny kalendarz startowy Rafała Berezy jest podporządkowany nadrzędnemu celowi – zaplanowanym na 25 października zawodom w Las Vegas (XXXV Mistrzostwa Świata Firefighter Challenge). Zanim tam jednak poleci, szlifuje formę podczas imprez kontrolnych. Po lipcowych mistrzostwach Polski w Rzeszowie i sierpniowym sprawdzianie w Raciborzu, we wrześniu czekają go jeszcze największe krajowe zawody w Licheniu Starym oraz międzynarodowy start w Berlinie. Zawody w USA będą już jego dziewiątym startem na imprezie tej rangi.
Jak mówił na naszych łamach, polscy zawodnicy celują w najwyższe lokaty drużynowe, a jego indywidualnie interesuje wyłącznie miejsce na podium.
– Wszystko zmierza do mistrzostw świata. Jedziemy tam jako kadra Polski, chcemy się mocno przygotować i wywalczyć jak najlepsze miejsca. Po tamtym roku został nam taki niesmak odnośnie sztafety mieszanej, gdzie sędziowie sędziowali na naszą niekorzyść i pozbawili nas dwóch złotych medali oraz rekordów świata. Chcemy to odbić! – zapowiadał chełmski strażak.
Czytaj też:


Napisz komentarz
Komentarze