Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 24 sierpnia 2026 23:37
Reklama baner reklamowy
Reklama
Dobre wieści

Sygnał nadziei. Po latach spadków liczba urodzeń w Polsce przestała maleć

Po latach dramatycznych spadków pojawił się pierwszy sygnał zmiany. Liczba urodzeń w Polsce przestała maleć. Czy może to być początek demograficznego przełomu?
Sygnał nadziei. Po latach spadków liczba urodzeń w Polsce przestała maleć

Autor: Canva

Po ośmiu latach systematycznych spadków liczba urodzeń w Polsce wreszcie się ustabilizowała. Najnowsze szacunki GUS pokazują, że w 2026 roku nie obserwujemy już kolejnego gwałtownego tąpnięcia. To pierwszy tak wyraźny sygnał – jak podkreśla „Rzeczpospolita” – odwrócenia wieloletniego trendu. Na razie jednak trudno mówić o demograficznym przełomie.

Liczba urodzeń przestała maleć

Najważniejszą zmianę widać nie w danych z jednego miesiąca, lecz w statystyce obejmującej 12 kolejnych miesięcy. W styczniu 2026 roku suma urodzeń z poprzednich 12 miesięcy wynosiła 237,3 tys. W czerwcu było to 237,2 tys. Różnica jest więc minimalna. W praktyce oznacza to, że przez pół roku liczba urodzeń przestała się zmniejszać.

To szczególnie istotne, ponieważ wcześniej przez osiem kolejnych lat wskaźnik systematycznie się obniżał. W czerwcu 2026 roku urodziło się około 20 tys. dzieci. W marcu liczba urodzeń była nawet o 6,4 proc. wyższa niż rok wcześniej, a w pozostałych miesiącach spadki były znacznie mniejsze niż w poprzednich latach.

Wstępne dane GUS za pierwsze półrocze pokazują jednak, że nie można jeszcze mówić o wzroście liczby urodzeń. Od stycznia do czerwca urodziło się około 115 tys. dzieci, czyli o około 1 tys. mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku. Nowym zjawiskiem jest przede wszystkim zahamowanie tempa spadku.

Od ponad 400 tys. urodzeń do 237 tys.

Skala zmian, jakie zaszły w polskiej demografii, jest ogromna. Jeszcze w październiku 2017 roku suma urodzeń z 12 miesięcy wynosiła 403,7 tys. Tylko w tym miesiącu na świat przyszło 35,3 tys. dzieci.

Potem sytuacja zaczęła się gwałtownie pogarszać. Początkowo liczba urodzeń zmniejszała się o kilka procent rocznie. Później tempo spadku przyspieszyło. Pandemia, niepewność związana z wojną w Ukrainie, wysoka inflacja, rosnące koszty życia i problemy z dostępnością mieszkań dodatkowo zwiększały niepewność młodych osób planujących założenie rodziny.

W efekcie dzisiejszy poziom około 237 tys. urodzeń rocznie jest o ponad 160 tys. niższy niż podczas szczytu z 2017 roku.

Dlaczego spadki mogły wyhamować?

Na razie nie ma jednej przyczyny, której można przypisać zatrzymanie trendu. Wśród czynników, które mogą mieć znaczenie – jak podaje Rz – wymienia się m.in. poprawę sytuacji gospodarczej, niższą inflację, stabilizację sytuacji po okresie pandemii i wyhamowanie wzrostu cen mieszkań.

Znaczenie może mieć także rządowy program finansowania procedury in vitro. Pierwsze dzieci urodzone w ramach programu pojawiły się w 2025 roku. Nie oznacza to oczywiście, że program odpowiada za całą zmianę, ale może być jednym z elementów wpływających na liczbę urodzeń.

Istotny jest również fakt, że obecne dane trzeba analizować w odniesieniu do liczby kobiet w wieku rozrodczym. A ta grupa systematycznie się zmniejsza. Dlatego nawet utrzymanie liczby urodzeń na obecnym poziomie może oznaczać pewną poprawę samej dzietności.

Dzietność może lekko wzrosnąć

W 2025 roku współczynnik dzietności w Polsce spadł do rekordowo niskiego poziomu 1,07. Jeżeli obecny trend się utrzyma, w 2026 roku może on wzrosnąć do około 1,11–1,12.

Nie oznacza to jednak, że Polki nagle zaczęły rodzić znacznie więcej dzieci. Wzrost współczynnika może być częściowo efektem tego, że przy mniejszej liczbie kobiet w wieku rozrodczym liczba urodzeń utrzymuje się na podobnym poziomie.

To ważne rozróżnienie. Liczba urodzeń pozostaje bardzo niska, ale przestała się tak szybko zmniejszać.

To jeszcze nie koniec kryzysu demograficznego

Na ogłoszenie demograficznego sukcesu jest zdecydowanie za wcześnie. Polska nadal mierzy się z jednym z najniższych poziomów dzietności w swojej historii. Do prostej zastępowalności pokoleń potrzebny jest współczynnik około 2,1, a nawet potencjalne 1,11–1,12 oznaczałoby ogromną różnicę.

Problemem pozostaje również ujemny przyrost naturalny. W pierwszym półroczu 2026 roku liczba zgonów zdecydowanie przewyższała liczbę urodzeń. GUS szacuje, że w tym okresie ubyło w Polsce naturalnie około 95,5 tys. osób.

Kurczy się także sama populacja. Na koniec czerwca 2026 roku Polska liczyła około 37,24 mln mieszkańców, czyli o 159 tys. mniej niż rok wcześniej.

Najważniejsze będą kolejne miesiące

Najnowsze dane GUS dają więc powód do ostrożnego optymizmu, ale nie pozwalają jeszcze mówić o przełomie. Po raz pierwszy od 2017 roku wieloletni spadek liczby urodzeń został zatrzymany. To samo w sobie jest istotną zmianą, zwłaszcza po latach rekordowych spadków.

Teraz kluczowe będzie to, czy stabilizacja utrzyma się w drugiej połowie roku. Jeśli liczba urodzeń pozostanie w okolicach 237 tys. w ujęciu 12-miesięcznym, 2026 rok może okazać się pierwszym od 2017 roku, w którym Polska nie odnotuje kolejnego wyraźnego spadku.

Na razie można więc mówić nie o demograficznym odbiciu, lecz o czymś, czego Polska od dawna nie widziała: spadek liczby urodzeń wreszcie się zatrzymał.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jaaa Treść komentarza: Masakra . Tak się mieszkańcom obiecuje szybkie rozwiązanie problemu po czym przez rok nic się nie robi . Jeszcze parę koncertów i przy nich ten odór żeby porządnie zawiał . Mieli by temat na całą Polskę . Śmierdzace koncerty w Chełmie . Jak tu żyć ? Data dodania komentarza: 24.08.2026, 20:37 Źródło komentarza: Chełm nadal czeka na koniec smrodu. Hermetyzacja oczyszczalni dopiero w 2027 roku Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Zalało posesje przy ul.Reja. Już wiem, to na pewno musi być wina Tuska. No bo czyja?????? Data dodania komentarza: 24.08.2026, 11:55 Źródło komentarza: Chełm. Po ulewie zalewa posesje przy ul. Reja. Miasto wie, w czym problem. Na razie będzie czyścić kanalizację Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Gdyby na osiedlu Rejowiecka mieszkał Jakub, lub jakiś ważny kolega Jakuba, to już dawno ludzie odetchnęli by z ulgą świeżym powietrzem. Data dodania komentarza: 24.08.2026, 11:53 Źródło komentarza: Chełm nadal czeka na koniec smrodu. Hermetyzacja oczyszczalni dopiero w 2027 roku Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Kontrola trwa od stycznia. Widocznie mają co kontrolować. Musiało się sporo ciekawych rzeczy nazbierać. Data dodania komentarza: 24.08.2026, 11:51 Źródło komentarza: NIK od stycznia kontroluje realizację chełmskich dróg Autor komentarza: m Treść komentarza: Jak zwykle policja prowadzi działania kontrolne. Dopiero jak ktoś ulegnie wypadkowi, lub zginie wtedy będzie gadanie jacy to użytkownicy hulajnóg to łobuzy. Policja wychodzi z założenia, że nie potrzeba żadnych interwencji. Oni sami się sukcesywnie wyeliminują. Data dodania komentarza: 24.08.2026, 11:49 Źródło komentarza: Niebezpieczna jazda na hulajnogach przy Czworoboku we Włodawie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama