Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 24 sierpnia 2026 23:39
Reklama
Reklama
Smaczne Bolkowanie

Gm. Ruda-Huta. Nabużańskie smaki na imieninach dębu Bolko Gospodynie opowiedziały o swoich potrawach [WYNIKI, ZDJĘCIA]

Czy można zamknąć historię, pasję i wspomnienia z dzieciństwa w jednym kulinarnym przepisie? Okazuje się, że tak! Wszystko za sprawą niesamowitego turnieju kulinarnego Nadbużańska Akademia Smaku 2026. Choć konkursowe emocje już opadły, nagrody zostały rozdane, zapachy tamtych dań wciąż rozpalają wyobraźnię.

W miniony weekend pod gałęziami legendarnego dębu Bolko odbyło się XXII Bolkowanie. Pod koroną historycznego olbrzyma biesiadowano niemal tak, jak niegdyś król Bolesław Chrobry. Według legend, władca odpoczywał w Hniszowie w 1018 r. razem ze swoją świtą podczas wyprawy na Kijów. Co prawda naukowcy twierdzą, że drzewo jest młodsze i liczy około 650 lat, więc faktyczny odpoczynek króla pod tym konkretnym drzewem nie był możliwy, ale ten jeden z największych dębów szypułkowych w naszym regionie otrzymał imię właśnie na cześć Bolesława Chrobrego.

fot: Powiat Chełmski

Podczas kolejnych imienin dębu Bolko uczestnicy imprezy mieli okazję skosztować potraw, których receptury przekazywano w domach od pokoleń. W kulinarnej bitwie zmierzyły się najlepsze kucharki i kucharze z powiatu chełmskiego, prezentując przysmaki regionalnej kuchni.

Potrawy oceniała komisja w składzie: przewodnicząca Irena Wacht oraz Justyna Kula, Monika Zwierzyńska-Surdel, Renata Szalewicz i Dorota Bezler. Punktowano kreatywność, smak, wygląd, sposób wykonania, estetykę, podanie oraz związek z tradycją terenów nadbużańskich.

Barbara Jóźwik, wiceprzewodnicząca koła gospodyń wiejskich w Rudzie, zgłosiła do konkursu szare kluchy z okrasą i twarożkiem.

- Ziemniaki obieramy, trzemy na tarce, tylko i wyłącznie na tarce, absolutnie na żadnej maszynce. Dodajemy jajeczko, sól, troszeczkę mąki pszennej, troszkę ziemniaczanej. Odciskamy ziemniaki, chwilę stoją i ten osad, który tam się wytworzy z dna, zlewamy bez wody. Ciasto gotowe mieszamy, wykładamy na deskę do krojenia i łyżką moczoną w mące wrzucamy kluski do osolonej, gotującej się wody – opowiada pani Barbara. Podkreśla, że jest to stara potrawa, ale wiele osób ją jeszcze pamięta i przygotowuje w domu.

Z czym podaje się szare kluski? – Oczywiście z okrasą, z boczusiem czy słoninką, ewentualnie jeszcze z cebulką. No i do tego pokruszony twaróg.

 Malwina Ziemba przygotowała wraz ze swoimi przyjaciółmi z Macoszyna szynkę macoszynkę. Opowiada o niej prezes koła Daniel Bartosik: - To jest flagowy produkt naszego koła. Szynka jest marynowana przez 7 dni przed upieczeniem, a pieczemy ją w tradycyjnym piecu chlebowym opalanym drewnem przez minimum 12 godzin. To jest właśnie tajemnica smaku i sposobu przygotowania tej szynki. Do konkursu podaliśmy ją z kaszą gryczaną i ogórkiem kiszonym oraz z sosem grzybowym. Na festynach sprzedajemy ją również na pajdzie chleba ze smalcem i z ogórkiem.

 Koło Gospodyń Wiejskich z Leśniczówki chciało zachwycić komisję konkursową potrawą niezwykle prostą, ale też wyjątkowo smaczną.

- My przygotowaliśmy fuszer - mówi Ryszard Sosiński, sołtys wsi Leśniczówka. – To potrawa z gotowanych ziemniaków ugniatanych z mąką. Posypywana jest smażonymi skwarkami, czyli słoniną, boczkiem. Na to idzie na wierzch jeszcze mięta i do tego podaje się kefir.

A Urszula Grzywna, przewodnicząca KGW w Leśniczówce dodaje: - Jest to potrawa może troszeczkę zapomniana. Chcieliśmy po prostu przypomnieć młodym ludziom to proste i smaczne danie. Żeby młodzież dowiedziała się, co jedli nasi dziadkowie i rodzice. Każdy może sobie taki fuszer sam zrobić.

Beata Grzeluk z Iłowej przygotowała na konkurs pierogi z mięsem mielonym i kurkami. – Po kurki to trzeba najpierw pójść do lasu – mówi z uśmiechem. – Potem trzeba te grzybki troszeczkę obgotować i przepuścić przez maszynkę.

 Do farszu idzie mięsko mielone, cebulka smażona, pieprz i sól.

- To wszystko mieszamy i lepimy pierożki. Najlepiej smakują z masełkiem. Żeby zrobić ciasto na pierogi, potrzeba kilograma mąki, do niej wsypujemy łyżkę soli, troszkę mleka, oleju i gorącą wodę. Zaparzamy ciasto i zagniatamy. Chwilę trzeba odczekać, 10-15 minut, i jest fenomenalnie miękkie i gotowe do lepienia. Nauczyła mnie tego moja teściowa świętej pamięci. Ona wychowana w lesie, często zbierała jagody i grzyby i robiła z nimi pyszne jedzenie - dodaje pani Beata.

Agnieszka Rożek z KGW Poczekajka zaserwowała "rarytasy z naszej chaty". - To jest gulasz w sosie własnym z warzywami, dodatkiem był placek ziemniaczany. Gulasz to mięso wołowe z warzywami z naszych ogrodów, w przyprawach wymacerowane, przyszykowane na tak cudowną imprezę. Przygotowujemy ten gulasz ze względu na to, że to jest fajna potrawa, smaczna i wyraźna. Z plackiem to jest łamanie smaków, które ja uwielbiam.

Agnieszka Werema z Iłowej na konkurs przygotowała pieczony pasztet z cukinii.

- Wybieramy młodą cukinię, ścieramy na tarce, dodajemy marchewkę, podsmażoną cebulkę, czosnek, przyprawę oczywiście, według gustu, no i pieczemy. Wybrałam potrawę z cukinii, bo to sezonowe warzywo i teraz łatwo dostępne.

 Ćwir Krystyna z Rudy zdecydowała się na słodkości. - Przygotowałam jagodzianki, drożdżowe bułeczki z jagodami. Robi się najpierw rozczyn, drożdże z mlekiem, później się zagniata z mąką i jajkami. No i oczywiście serce się swoje dodaje. Jagody teraz są w lesie, więc pozyskanie ich to nie jest żaden problem. A jagodzianki lubią wszyscy.

Elżbieta Szczółko z Pokrówki zaprezentowała pieczeń po królewsku. Specjalnie przyrządzona została na cześć Bolesława Chrobrego. Boczek macerowany jest w zalewie składającej się z miodu, musztardy, sosu sojowego i dużą ilością przypraw, także kolendry.

- Pieczeń obłożyłam jeszcze karkówką, którą też trzymałam w marynacie. Później usmażyłam, upiekłam. Wszystko obłożyłam kurkami zebranymi w lesie, pieczarkami, prawdziwkami z cebulką. Danie podaje się na gorąco. Ja udekorowałam je koroną symbolizującą władzę Chrobrego.

Lilla Wróblewska z Dubienki postawiła na kaszę: - Hreczanyki to potrawa z gotowanej kaszy gryczanej, mięska z łopatki lub karkówki, z dodatkiem cebulki, czosnku, bułki tartej albo kaszki manny. Do tego podaje się sosik z borowików. Grzybki trzeba ugotować, później je wrzucić na cebulkę lekko zeszkloną, dodać wywar, w którym się one gotowały, słodką śmietankę 30-tkę. Trzeba gotować aż sos zgęstnieje – objaśnia pani Lilla. - Ta potrawa jest tu z naszych stron. Znają ją mieszkańcy Lubelszczyzny: Włodawy, Dorohuska, Dubienki, Świerż. To jest typowa nadbużańska potrawa, którą kiedyś ludzie robili, bo kasza, grzybki i mięso były dostępne.

Jury nie miało łatwego zadania, żeby wyłonić zwycięzców, bo wszystkie zgłoszone do konkursu potrawy były po prostu boskie. Ostatecznie w kategorii najsmaczniejsza potrawa z zastosowaniem produktów zwierzęcych postawiono na hreczanyki. Główną nagrodę otrzymała Lilla Wróblewska. Drugie miejsce zajęła Agnieszka Rożek za rarytasy z leśnej chaty, a trzecie miejsce Malwina Ziemba za szynkę macoszynkę. Wyróżnienia otrzymały: Beata Grzeluk za pierogi z kurkami, Elżbieta Szczółko za mięso po królewsku Bolesława Chrobrego.

 W kategorii najsmaczniejsza potrawa z zastosowaniem produktów roślinnych zwyciężyła Lucyna Chmiel i jej delicje Chrobrego. Drugie miejsce przypadło Urszuli Grzywnie za fuszer z miętą i okrasą, a trzecie miejsce Barbarze Jóźwik za szare kluchy z okrasą. Wyróżnienie specjalne trafiło do Katarzyny Mazurek za jagodzianki zbierane w nadbużańskich lasach. Wyróżnienia dostały: Agnieszka Werema za pasztet z cukinii i Krystyna Ćwir za jagodzianki.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jaaa Treść komentarza: Masakra . Tak się mieszkańcom obiecuje szybkie rozwiązanie problemu po czym przez rok nic się nie robi . Jeszcze parę koncertów i przy nich ten odór żeby porządnie zawiał . Mieli by temat na całą Polskę . Śmierdzace koncerty w Chełmie . Jak tu żyć ? Data dodania komentarza: 24.08.2026, 20:37 Źródło komentarza: Chełm nadal czeka na koniec smrodu. Hermetyzacja oczyszczalni dopiero w 2027 roku Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Zalało posesje przy ul.Reja. Już wiem, to na pewno musi być wina Tuska. No bo czyja?????? Data dodania komentarza: 24.08.2026, 11:55 Źródło komentarza: Chełm. Po ulewie zalewa posesje przy ul. Reja. Miasto wie, w czym problem. Na razie będzie czyścić kanalizację Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Gdyby na osiedlu Rejowiecka mieszkał Jakub, lub jakiś ważny kolega Jakuba, to już dawno ludzie odetchnęli by z ulgą świeżym powietrzem. Data dodania komentarza: 24.08.2026, 11:53 Źródło komentarza: Chełm nadal czeka na koniec smrodu. Hermetyzacja oczyszczalni dopiero w 2027 roku Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Kontrola trwa od stycznia. Widocznie mają co kontrolować. Musiało się sporo ciekawych rzeczy nazbierać. Data dodania komentarza: 24.08.2026, 11:51 Źródło komentarza: NIK od stycznia kontroluje realizację chełmskich dróg Autor komentarza: m Treść komentarza: Jak zwykle policja prowadzi działania kontrolne. Dopiero jak ktoś ulegnie wypadkowi, lub zginie wtedy będzie gadanie jacy to użytkownicy hulajnóg to łobuzy. Policja wychodzi z założenia, że nie potrzeba żadnych interwencji. Oni sami się sukcesywnie wyeliminują. Data dodania komentarza: 24.08.2026, 11:49 Źródło komentarza: Niebezpieczna jazda na hulajnogach przy Czworoboku we Włodawie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama