Kamil Mirzwa ukończył jubileuszową, bo 20. edycję tych zawodów na trzecim miejscu, a rywalizację wygrał strzelec ze Słowacji. Wśród rodzimych zawodników był natomiast drugi z wynikiem 99 proc.
- Strzelnica Target Alpha Silesia jest bardzo wymagająca i nie wybacza błędów, bo każda pomyłka znacząco rzutuje na finalny wynik - wspomina Chełmianin. - Jestem zadowolony z występu, ponieważ zdobyłem dobry wynik do ogólnego rankingu Pucharu Polski IPSC, a w poprzednich edycjach wygrywałem już go dwukrotnie. Przede mną ostatnia runda pucharowa, ale również krajowe mistrzostwa i liczę, że tam również uda mi się stanąć na podium.
Drugim zawodnikiem Teamu Fabryka Sportu, a jednocześnie Snajpera Lublin, był w Incorsa Cup Level 3 Konrad Wójtowicz, który zdobył 73 proc. w silnie obsadzonej klasie production.



Napisz komentarz
Komentarze