Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama
Trzy dni muzyki i wspomnień

Festiwal Retro Fest ściągnął tłumy! Taka impreza tylko w Chełmie [ZDJĘCIA, FILMY]

To były trzy dni, które wzbudziły ogromny sentyment do dawno minionych lat. Okres międzywojnia, choć trudny dla Polski pod względem gospodarczym i politycznym, z pewnością wyróżniał się niezwykłym rozwojem nauki, kultury i sztuki. Przez miniony weekend Chełmski Retro Fest rozbrzmiewał dźwiękami z lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku, a dzięki wspaniałym kreacjom wielu mieszkańców stał się również prawdziwą rewią ówczesnej mody.

Festiwal XX-lecia Międzywojennego "Retro Fest", który odbywał się przez trzy dni (7 - 9 sierpnia) na placu dr. E. Łuczkowskiego w Chełmie, przyciągnął do centrum miasta tłumy gości. Wydarzenie zaoferowało bogaty i bezpłatny program, w którym nie zabrakło muzyki na żywo, seansów starego kina, rekonstrukcji historycznych oraz atrakcji dla całych rodzin.

Muzyka i taniec na placu Łuczkowskiego

Sercem całego wydarzenia była bez wątpienia scena muzyczna, na której zaprezentowała się plejada artystów czerpiących inspiracje z minionej epoki. Zabawę rozpoczęły energetyczne występy zespołu Nicponie oraz uroczysta parada z udziałem Orkiestry z Kina Corso, która zainaugurowała oficjalne otwarcie festiwalu.

Kolejne dni przyniosły równie wiele artystycznych wrażeń. Publiczność miała okazję bawić się przy dźwiękach Orkiestry Dętej Cementowni Chełm, Kapeli Kataryna oraz zespołu Warszawskie Combo Taneczne. O nastrój tamtych lat zadbał również Michał Fogg, występujący w roli retro DJ-a. Zwieńczeniem muzycznej uczty był niezwykle widowiskowy koncert Orkiestry Na Dużym Rowerze (Big Bike Orchestra), finałowy występ Warszawskiej Orkiestry Sentymentalnej oraz emocjonujący konkurs kapel podwórkowych, który przyciągnął miłośników tradycyjnego, miejskiego folkloru.

Atrakcje, rekonstrukcje i spotkania autorskie

Chełmski Retro Fest to jednak nie tylko muzyka. Organizatorzy zadbali o to, by przestrzeń miejska całkowicie zamieniła się w miasteczko z ubiegłego wieku. Na odwiedzających czekały stylizowane stragany, pokazy dawnych pojazdów (zarówno samochodów, jak i motocykli), targi staroci oraz stoiska prezentujące ginące zawody i tradycyjne rękodzieło.

O niepowtarzalny klimat dbała grupa rekonstrukcyjna "Rowery Zabytkowe Zabrze", która wciągała uczestników do międzypokoleniowej zabawy poprzez animacje, konkursy i pokazy. Zwieńczeniem ulicznego gwaru był Kataryniarz Jan ze swoją zabytkową pozytywką oraz spektakle plenerowe – cyrkowo-komediowy "Into The Wild" oraz "Echa" w wykonaniu Teatru Migro. Festiwal był również doskonałą okazją do zgłębienia wiedzy historycznej podczas spotkań autorskich ze Sławomirem Koprem, znanym popularyzatorem wiedzy o XX-leciu międzywojennym, oraz pisarką Anną Fryczkowską.

Srebrny ekran pod gwiazdami

Wieczorami miłośnicy kinematografii przenosili się na dziedziniec Zespołu Szkół Gastronomicznych i Hotelarskich przy ul. Reformackiej, gdzie funkcjonowało plenerowe kino. Wyświetlono tam klasyki przedwojennego ekranu: "Zapomnianą Melodię" w reżyserii Konrada Toma i Jana Fethke, "Bestię" Aleksandra Hertza (z oprawą muzyczną graną na żywo) oraz komedię "Sportowiec mimo woli" w reżyserii Mieczysława Krawicza.

Tradycja, która łączy pokolenia

Sentymentalny powrót do okresu międzywojnia fundowany jest Chełmianom i gościom od kilku lat. Inicjatywa, która zaczynała się od kameralnych koncertów pod szyldem "Pardon, to tu?", wyewoluowała w tym roku w jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w regionie.

Ten niezwykły charakter imprezy doceniają zarówno widzowie, jak i sami artyści. Doskonale podsumował to Michał Prus, aktor i konferansjer retro potańcówki:

– Dla mnie to taki piękny letni powrót tu do Chełma i powrót do dwudziestolecia, te 100 lat wstecz w jakimś takim wehikule muzycznym czasu, w którym możemy się poruszać. Wielka przyjemność. Ja też, jak jeżdżę po Polsce i spotykam się z ludźmi, to im opowiadam o tym, co my w tym Chełmie robimy. Bo ludzie nie wiedzą, że największy festiwal dwudziestolecia międzywojennego jest właśnie tutaj od wielu lat, że mamy swoją publikę, która jest zawsze wierna. I dzisiaj też dopisała... – powiedział dla Radia Bon Ton.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Rytm
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama