Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama radio Bon Ton
Reklama baner reklamowy
Wykorzystywali naiwność seniorów

Policja rozbiła grupę oszustów. Naciągali też mieszkańców powiatu chełmskiego. Wśród zatrzymanych trzej odbiorcy kasy i organizator [ZDJĘCIA, FILM]

Kryminalni z Lublina zatrzymali cztery osoby podejrzane o udział w oszustwach metodą „na legendę”. Ofiarami byli seniorzy, także z powiatu chełmskiego. Naciągacze wyłudzili od swych ofiar ponad 180 tysięcy złotych.
  • Źródło: KWP w Lublinie

Fot: KWP w Lublinie

Funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie rozbili grupę oszustów działających metodą „na legendę”. Według ustaleń śledczych za organizację procederu odpowiadał 31-letni mieszkaniec województwa śląskiego, który pełnił rolę zleceniodawcy i organizował zaplecze logistyczne. Do odbioru pieniędzy od pokrzywdzonych zwerbował trzech młodych mężczyzn w wieku od 18 do 19 lat.

Śledczy ustalili, że zatrzymani podszywali się pod policyjnych kurierów i odbierali gotówkę od seniorów w różnych miejscach kraju. Tylko w sprawach opisanych przez policję łupem oszustów padło łącznie ponad 180 tysięcy złotych, a w toku czynności ujawniono także kolejne oszustwo popełnione na szkodę mieszkanki Warszawy.

Jak działał mechanizm?

Przestępcy stosowali znany schemat oparty na wywołaniu silnych emocji i presji czasu. Do seniorów dzwoniły osoby podające się za członków rodziny, które twierdziły, że spowodowały wypadek drogowy i potrzebują pilnie pieniędzy, by uniknąć aresztu. Następnie rozmowę przejmował rzekomy policjant, który potwierdzał zmyśloną historię i instruował, w jaki sposób przygotować gotówkę.

W ten sposób ofiary miały uwierzyć, że biorą udział w formalnej procedurze, a przekazanie pieniędzy jest konieczne i legalne. Gotówka była następnie odbierana osobiście przez podstawionych kurierów, którzy zjawiali się pod wskazanym adresem.

85-latka z Zamościa straciła blisko 40 tysięcy 

Jedno z oszustw miało miejsce pod koniec maja w Zamościu. Do 85-letniej kobiety zadzwoniła osoba podająca się za teściową jej córki i płaczącym głosem przekazała informację o rzekomym wypadku. Według tej wersji wydarzeń córka seniorki miała uniknąć aresztu po wpłaceniu wysokiej kaucji.

Aby uwiarygodnić historię, do rozmowy włączył się fałszywy policjant. Kobieta przekazała oszustom swoje dane i adres, a po chwili do jej mieszkania przyszedł rzekomy policyjny kurier. Seniorka oddała mu prawie 40 tysięcy złotych. O tym, że padła ofiarą oszustwa, dowiedziała się dopiero następnego dnia, gdy skontaktowała się z nią prawdziwa córka.

Kolejne ofiary w powiecie chełmskim i Lublinie

Podobny scenariusz zastosowano wobec małżeństwa z powiatu chełmskiego. Tym razem do pokrzywdzonych zadzwonił rzekomy syn, który przekazał informację o śmiertelnym wypadku. Następnie fałszywy policjant polecił im przygotować i posegregować gotówkę, którą miał odebrać adwokat lub policyjny kurier. Małżeństwo straciło w ten sposób ponad 55 tysięcy złotych

Do kolejnego oszustwa doszło również w Lublinie, gdzie kobieta przekazała przybyłemu pod blok kurierowi 5 tysięcy złotych.

Zatrzymania na trasie i na Śląsku

- Sprawą oszustw zajęli się kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Ich operacyjne ustalenia i intensywne działania szybko doprowadziły do zatrzymania osób uczestniczących w tym przestępczym procederze. Jak ustalili policjanci, „odbierakami” byli trzej młodzi mieszkańcy woj. śląskiego w wieku 18,18 i 19 lat, którzy w maju uciekli zakładu poprawczego i zajęli się przestępcza działalnością - informuje nadkomisarz Anna Kamola z KWP w Lublinie.

Jeden z 18-latków został zatrzymany nocą na trasie ekspresowej S7 między Warszawą a Radomiem podczas przejazdu taksówką. W jego plecaku policjanci znaleźli część pieniędzy pochodzących z oszustwa. Drugi 18-latek wpadł na jednym z miejsc obsługi podróżnych w powiecie puławskim, również podczas przemieszczania się taksówką z jednego zlecenia na kolejne. 19-latek został zatrzymany na terenie województwa śląskiego przy wsparciu funkcjonariuszy z Katowic. 

Policjanci zabezpieczyli przy zatrzymanych telefony komórkowe oraz karty telefoniczne.

31-latek miał odpowiadać za logistykę 

Wkrótce po zatrzymaniach wykonawców policjanci ujęli także 31-letniego mieszkańca województwa śląskiego, który miał organizować całe zaplecze przestępczego procederu. Mężczyzna został zatrzymany w Zabrzu przy współpracy z policjantami z Katowic.

Z ustaleń śledczych wynika, że to właśnie on miał zwerbować młodych mężczyzn po ich ucieczce z zakładu poprawczego, zapewnić im miejsca ukrycia i noclegi, a także przekazywać telefony, pieniądze oraz szczegółowe instrukcje dotyczące sposobu działania i odbioru gotówki od pokrzywdzonych.

Zarzuty i areszt

W toku dalszych czynności okazało się, że zatrzymani mogą odpowiadać także za oszustwo popełnione na szkodę mieszkanki Warszawy, która straciła ponad 80 tysięcy złotych. Wszyscy podejrzani zostali doprowadzeni do prokuratury i usłyszeli zarzuty.

Na wniosek policji i prokuratury sąd zastosował wobec całej czwórki tymczasowy areszt. Za oszustwo grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Drosed
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama