Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 lipca 2026 15:17
Reklama radio Bon Ton
Reklama baner reklamowy
Radni: To ochrona prywatności. Społecznik: To próba ukrycia prawdy!

Koniec z kamerami na komisji skarg, wniosków i petycji w Chełmie

Decyzja Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Chełm o całkowitym wyłączeniu transmisji internetowej swoich posiedzeń wywołała kontrowersje. Radni tłumaczą się ochroną danych osobowych mieszkańców. Niezadowolony z takiego przebiegu sprawy lokalny społecznik Piotr Zaborski kieruje ostre zarzuty łamania prawa i tchórzostwa samorządowców.
Koniec z kamerami na komisji skarg, wniosków i petycji w Chełmie

Źródło: Wygenerowane przez AI

Dwie skargi na prezydenta, jedna na dyrektora

W porządku obrad ostatniego posiedzenia tej komisji znalazły się m.in. skargi społecznika Piotra Zaborskiego, do niedawna członka komisji BRD w Chełmie, na prezydenta miasta Chełm i dyrektora Departamentu Komunalnego UM Chełm.

Dwie z nich zarzucają włodarzowi miasta bezczynność i zaniedbania w obszarze nadzoru nad miejską infrastrukturą drogową oraz egzekwowania praw gwarancyjnych. Pierwsze pismo dotyczy zignorowania zapytania z 13 sierpnia 2025 roku w sprawie ul. Synów Pułku. Urząd przez ponad 9 miesięcy nie udzielił skarżącemu – jak pisze w skardze - odpowiedzi na pytanie, czy miasto wezwało wykonawcę do naprawy wad budowlanych na nowej drodze dla rowerów. 

Druga skarga punktuje wieloletni brak skuteczności w egzekwowaniu napraw zbrojeń i nawierzchni ul. Ceramicznej. Skarżący pisze, że choć miasto oficjalnie zgłosiło wykonawcy usterki w czerwcu 2022 roku, niebezpieczne wady na wjeździe i szlaku rowerowym nie zostały usunięte przez kolejne trzy lata. 

W obu przypadkach skarżący domagał się od Rady Miasta Chełm uznania skarg za zasadne. Wnioskował również o natychmiastowe udzielenie zaległych informacji, pociągnięcie urzędników do odpowiedzialności oraz pilne usunięcie zagrażających bezpieczeństwu usterek budowlanych. 

Kolejna skarga dotyczyła wieloletnich zaniedbań obowiązków przez dyrektora Departamentu Komunalnego UM Chełm, blokowanie społecznego nadzoru oraz ignorowanie oficjalnych inicjatyw zgłaszanych przez BRD. Chodzi m. in. o zapadlisko w ścieżce rowerowej przy ul. Wojsławickiej. 

Skargi społecznika na prezydenta zostały na tej komisji uznane za bezzasadne, natomiast trzecia została przekazana według właściwości, co oznacza, że członkowie komisji nie są kompetentni do jej rozpatrzenia.

Skarżący: "To paniczna próba odcięcia od prawdy"

Skargi te, jak również inne, były przedmiotem obrad komisji 18 czerwca. Ale tego, jak przebiegała ta komisja, nikt z zainteresowanych, nie zobaczył. Radni, w głosowaniu jawnym, stosunkiem głosów 5:0 (S. Bielecki, A. Kister, T. Otkała, M. Tomaszewski, W. Wójcik) podjęli decyzję o wyłączeniu transmisji internetowej tego posiedzenia oraz wszystkich kolejnych. 

- To sytuacja bezprecedensowa. To jawne złamanie art. 61 Konstytucji RP oraz ustawy o samorządzie gminnym. Jako autor procedowanych tam skarg nie mam wątpliwości: to paniczna, tchórzliwa próba odcięcia mieszkańców od prawdy i ukrycia porażającej skali urzędniczych zaniedbań oraz faktu, że moje wnioski o poprawę bezpieczeństwa w mieście są notorycznie i złośliwie odrzucane – uważa Zaborski.

- Gdy tylko urzędnicy zobaczyli, że nie odpuszczam i składam kolejne skargi obnażające ich bezczynność wobec zagrożenia zdrowia i życia mieszkańców, po prostu wyłączyli kamery eSesji, by prawda nie ujrzała światła dziennego – ocenia sytuację społecznik. 

Skierował już do przewodniczącego Rady Miasta Chełm oficjalne wezwanie do usunięcia naruszeń prawa, w którym żąda ponownego i jawnego procedowania skarg. Deklaruje też, że jeśli na kolejnej komisji system rejestracji urzędu nadal będzie wyłączony, pojawi się na niej osobiście, z własnym statywem i kamerą. 

- Zgodnie z Konstytucją RP nikt nie ma prawa zabronić mi rejestracji obrad organu publicznego – uważa Zaborski.

Zaniepokojenie sytuacją wyrazi także jeden z naszych Czytelników. 

- Jakoś do tej pory nikt nie skarżył się i nie zwracał uwagi na to, że w internecie jest transmisja tej komisji. Dlaczego radni nagle tak zdecydowali? Tym bardziej, że większość skarg złożył tym razem osoba, która się raczej nie kryje ze swoimi uwagami - dociekał mieszkaniec Chełma.

Radni: "Chodzi o RODO i komfort mieszkańców" 

Przedstawiciele samorządu stanowczo odrzucają oskarżenia o brak transparentności. Przewodniczący komisji radny Adam Kister przed podjęciem decyzji uargumentował wyłączenie kamer przepisami. Wskazał, że ustawa nakłada bezwzględny obowiązek transmisji jedynie w odniesieniu do sesji Rady Miasta, a nie posiedzeń komisji. Podkreślił jednak, że głównym powodem decyzji są kwestie prywatności. 

- Przedmiotem prac naszej komisji jest rozpatrywanie konkretnych skarg, które często dotykają strefy prywatności, zawierają szczegółowe dane osobowe, informacje o sytuacji życiowej, zawodowej czy rodzinnej osób skarżących – argumentował przewodniczący. Jak dodał, rejestracja obrad niosła za sobą "ogromne ryzyko naruszenia prawa osób fizycznych w rozumieniu RODO przez nieumyślne ujawnienie danych osobowych".

Stanowisko to rozwinął radny Tomasz Otkała. Zwrócił on uwagę, że obecność kamer w internecie może wręcz zniechęcać mieszkańców do walki o swoje prawa.

- Osoby skarżące piszą w swoich własnych sprawach i rzeczywiście one zapewne w niektórych przypadkach chciałyby się pojawić na komisji, ale fakt pełnej jawności i transmisji niewątpliwie tego nie ułatwia. Być może stanowi przeszkodę dla tych, którzy chcieliby na komisji się pojawić – zauważył Otkała. 

Radny wyraźnie zaznaczył również, by uciąć ewentualne spekulacje, że brak transmisji dotyczy "wyłącznie tej komisji, a nie innych".

Co z jawnością? 

Mimo wyłączenia kamer, samorządowcy zapewniają, że procedura pozostaje w pełni otwarta. Przewodniczący komisji zagwarantował, że wyłączenie sprzętu "w żaden sposób nie narusza praw obywatelskich ani zasady jawności"

Każdy skarżący oraz mieszkaniec nadal ma pełne prawo osobiście pojawić się na posiedzeniu, brać w nim czynny udział, zabierać głos i polemizować z członkami komisji. Podstawowym dokumentem potwierdzającym przebieg dyskusji pozostanie z kolei pisemny protokół.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama