Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
35-latek trafił do szpitala

Kierujący toyotą dachował. Świadkami wypadku byli policjanci, pierwsi ruszyli na ratunek [ZDJĘCIA]

W Chomęciskach Małych na drodze krajowej nr 17 kierujący toyotą stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przepust. Samochód dachował. Świadkami wypadku byli policjanci na wolnym. Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali się i udzielili pomocy poszkodowanemu kierowcy, który zaraz po przybyciu służb trafił do szpitala.

W środę 13 maja około godziny 16 na drodze krajowej numer 17 w Chomęciskach Małych doszło do dachowania osobowej toyoty. Bezpośrednimi świadkami zdarzenia byli policjanci, którzy podróżowali tamtędy w czasie wolnym od służby.  

– Posterunkowa Justyna Bil z Posterunku Policji w Łabuniach oraz sierżant Mateusz Dolecki funkcjonariusz Oddziału Prewencji Policji w Lublinie z siedzibą w Zamościu bez chwili wahania zatrzymali się i ruszyli na pomoc kierowcy – mówi podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło, rzecznik prasowy Komedy Miejskiej Policji w Zamościu. 

Rzeczniczka relacjonuje, że mężczyzna znajdował się wewnątrz uszkodzonego pojazdu i potrzebował natychmiastowego wsparcia. 

CZYTAJ TEŻ: Śmiertelny wypadek w Krasnem. Samochód osobowy wjechał pod pociąg

Policjanci wybili szybę i wyciągnęli kierującego z auta, następnie udzielili mu pierwszej pomocy. Wezwali również służby ratunkowe i do czasu przyjazdu służb zadbali o bezpieczeństwo zarówno poszkodowanego, jak i innych uczestników ruchu.

– Obsługujący wypadek policjanci zamojskiego ruchu drogowego wstępnie ustalili, że kierujący toyotą jechał od Lublina w kierunku Zamościa. W Chomęciskach Małych na prostym odcinku drogi nagle zjechał na prawe pobocze, następnie do przydrożnego rowu i po kilkunastu metrach uderzył w przepust. Później auto wybiło się od przepustu i dachowało – dodaje podkom. Krukowska-Bubiło. 

35-letni mieszkaniec Zamościa kierujący toyotą podróżował sam. Był trzeźwy. 

W wyniku zdarzenia doznał obrażeń, załoga karetki pogotowia przewiozła go do szpitala. 

– Prawdopodobnie przyczyną wypadku było zaśniecie kierującego –  informuje rzecznik prasowy KMP Zamość. 

Na miejscu pracowali strażacy z Państwowej Straży Pożarnej oraz policyjna grupa dochodzeniowo-śledcza z technikiem kryminalistyki. Policjanci wykonali oględziny miejsca i pojazdu, przesłuchali świadków, zabezpieczyli ślady. W sprawie wypadku prowadzą postępowanie, które pozwoli na wyjaśnienie dokładnych okoliczności zdarzenia.

CZYTAJ: Śmiertelny wypadek w Jankowicach. W zderzeniu BMW i Opla zginął 19-latek [ZDJĘCIA]

Podkom. Krukowska-Bubiło zauważa, że reakcja policjantów, którzy bez wahania ruszyli z pomocą poszkodowanemu kierowcy zasługuje na uznanie. Udowadnia, że służba to nie tylko wykonywanie obowiązków, ale przede wszystkim gotowość do niesienia pomocy drugiemu człowiekowi w każdej sytuacji.

– Widząc wypadek, każdy z nas powinien zareagować. Nie należy pozostać obojętnym. Już samo wezwanie służb ratunkowych jest ważnym działaniem, które może przyczynić się do uratowania zdrowia, a niekiedy nawet życia poszkodowanym. Jeśli sytuacja na to pozwala i nie stwarza zagrożenia, warto udzielić pierwszej pomocy oraz pozostać na miejscu do czasu przyjazdu służb ratunkowych – apeluje podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama