Zaczęło się od dziecięcej fascynacji, pikników lotniczych i wyjazdów z tatą. Dziś Maciej Maćkowiak studiuje pilotaż lotniczy w Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Chełmie i mówi wprost: lotnictwo to wyrzeczenia, ale też pasja, która oddaje wszystko, gdy człowiek wzbija się w powietrze.
Dla Macieja lotnictwo nie zaczęło się od decyzji o wyborze studiów. Zaczęło się dużo wcześniej – od dziecięcych wyjazdów na pikniki wojskowe, pokazy lotnicze i akrobacje. To właśnie tam pojawiła się fascynacja, która z czasem miała przerodzić się w życiowy plan.
– Tata bardzo często zabierał mnie na różnego rodzaju pikniki wojskowe, lotnicze, jakieś pokazy akrobacji lotniczych. No i tak gdzieś tam z tyłu głowy to ziarenko lotnictwa kiełkowało – opowiadał na antenie Radia Bon Ton.
Dziś jest studentem czwartego roku specjalizacji pilotaż lotniczy w chełmskiej PANS. Zanim jednak trafił do Chełma, swoją przygodę zaczął od podstaw – w aeroklubie.
Najpierw szybowce
Poważniejsze myślenie o lotnictwie przyszło w liceum. Maciej zapisał się wtedy do Aeroklubu Słupskiego. Jak podkreśla, to właśnie one są dla wielu osób najlepszym wejściem w świat latania.
– Tam zacząłem swoją przygodę z lotnictwem od podstaw, czyli od szybowców. Potem już wciągnęło mnie to całkowicie – mówił.
Z czasem przyszły kolejne etapy, w tym samoloty i decyzja o studiach lotniczych. To, co początkowo było pasją, zaczęło zmieniać się w konkretny plan na życie.
– Na początku to była fajna zajawka, fajne hobby. Jednak z czasem zacząłem bardziej wchodzić w to, poznawać tajniki lotnictwa, różne smaczki, poznawać masę ludzi, którzy byli zafascynowani lotnictwem – wspominał student.
Z hobby zrobiła się droga życia
W rozmowie Maciej przyznał, że lotnictwo stopniowo przestało być tylko zainteresowaniem. Stało się czymś znacznie większym – kierunkiem, któremu podporządkował kolejne decyzje.
– Podjąłem decyzję, że fajnie by było zrobić z tego nawet nie hobby, tylko cel życiowy, taką drogę życia – mówił.
Nie ukrywał jednak, że to droga wymagająca. Lotnictwo daje ogromną satysfakcję, ale wymaga też dyscypliny, odporności i gotowości do wyrzeczeń. Jak dodał, bywają momenty zwątpienia, ale wszystko zmienia się, gdy wraca się do latania.
– Człowiek czasami już ma ochotę rzucić to wszystko, ale wtedy zaczyna latać i wszystko mu się przypomina. Wtedy stwierdza, że jednak podjął dobrą decyzję – mówił Maciej Maćkowiak.
Chełm zamiast wielkich miast
Wybór uczelni nie był przypadkowy. Choć w Polsce istnieje kilka ośrodków kształcących pilotów, to właśnie Chełm okazał się – jak podkreśla student – jednym z najlepszych miejsc do rozwoju w tej branży.
Decydujące znaczenie miała infrastruktura i praktyczne podejście do nauki. Uczelnia dysponuje własnym lotniskiem z betonowym pasem startowym, flotą samolotów oraz zapleczem technicznym. To pozwala studentom zdobywać doświadczenie w warunkach zbliżonych do rzeczywistej pracy pilota.
– To miejsce daje realne możliwości rozwoju, a nie tylko teorię – zaznacza Maćkowiak.
Co więcej, uczelnia stale się rozwija – w planach jest rozbudowa infrastruktury, w tym budowa nowego hangaru i centrum zarządzania lotami.
Najtrudniejszy moment? Egzaminy ATPL
Choć latanie kojarzy się z wolnością i emocjami, droga do kokpitu wymaga ogromnej pracy. Jednym z największych wyzwań są egzaminy do licencji ATPL – czyli uprawnień pilota liniowego.
To aż 13 przedmiotów i tysiące pytań, które trzeba opanować w krótkim czasie.
– To miesiące intensywnej nauki, dzień w dzień. Największym wyzwaniem jest zmotywowanie samego siebie – przyznaje student.
Wielu kandydatów "odpada" właśnie na tym etapie, co tylko potwierdza, jak wymagająca jest ta ścieżka.
Prosto do linii lotniczych
Dużym atutem chełmskiej uczelni jest ścisła współpraca z branżą. Studenci mogą liczyć na programy stypendialne i rekrutacje prowadzone bezpośrednio przez linie lotnicze, w tym LOT Polish Airlines czy WizzAir.
Dla wielu absolwentów oznacza to realną szansę na szybkie wejście do zawodu.
– To ogromna przewaga. Nie zostajemy sami po studiach – podkreśla Maćkowiak.
Rodzinne marzenie
Jednym z najbardziej osobistych fragmentów rozmowy był wątek rodzinny. Maciej przyznał, że rodzice od początku wspierali go w edukacji i lotniczej karierze. Nie ukrywał też, że lotnictwo wiąże się z kosztami.
– Rodzice bardzo mnie wspierali w mojej karierze lotniczej, w mojej edukacji. Miałem od nich zawsze zapewnione całkowite wsparcie – opowiadał.
Szczególną rolę odegrał ojciec.
– Tata był bardzo zadowolony, ponieważ też marzył o lotnictwie, tylko on akurat nie mógł spełnić tego marzenia, ze względu na wadę wzroku – mówił Maciej.
W pewnym sensie jego wybór stał się więc także spełnieniem rodzinnego marzenia.
– To było takie pokoleniowe marzenie – przyznał.
Każdy lot uczy czegoś nowego
Mimo zaawansowanego etapu szkolenia Maciej podkreśla, że lotnictwo nie pozwala popaść w rutynę. Każdy lot przynosi nowe doświadczenia i wymaga dalszej nauki.
– To nie jest tak, że w lotnictwie człowiek nauczy się i już nie musi się uczyć do końca życia. My uczymy się dosłownie za każdym razem, kiedy lecimy – mówił.
To właśnie ciągły rozwój sprawia, że pasja nie słabnie. Przeciwnie – jak przyznał, "frajda" z latania cały czas rośnie.
„Warto spróbować”
Na koniec student zwrócił się do młodych osób, które dopiero zastanawiają się nad lataniem. Jego rada jest prosta: najpierw spróbować. Nie trzeba od razu podejmować życiowej decyzji. Można zacząć od lotu widokowego, szybowca albo wizyty w aeroklubie. Szczególnie poleca właśnie aerokluby, gdzie można zobaczyć lotniczy świat od środka i porozmawiać z pilotami.
– Piloci są bardzo otwarci i z chęcią opowiedzą o swojej pasji, pokażą, coś dopowiedzą. To naprawdę jest zaraźliwe – podsumował.
Historia Macieja Maćkowiaka pokazuje, że droga do kokpitu rzadko zaczyna się od jednej decyzji. Częściej rodzi się powoli – z dziecięcej fascynacji, pierwszego lotu, spotkanych ludzi i kolejnych kroków, które z czasem zamieniają pasję w sposób na życie.



![Dziupla z narkotykami u mieszkańca gminy Siennica Różana. Podczas zatrzymania był agresywny [FILM]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-dziupla-z-narkotykami-u-mieszkanca-gminy-siennica-rozana-podczas-zatrzymania-byl-agresywny-film-1777570685.jpg)

![Małe głosy o wielkich sprawach. Przedszkolaki z Chełma o Polsce, fladze i patriotyzmie [GALERIA ZDJĘĆ]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-male-glosy-o-wielkich-sprawach-przedszkolaki-z-chelma-o-polsce-fladze-i-patriotyzmie-1777453159.jpg)


![Pożar w chełmskim Bieluchu. Akcja strażaków na terenie zakładu [FILM] Pożar w chełmskim Bieluchu. Akcja strażaków na terenie zakładu [FILM]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-pozar-w-chelmskim-bieluchu-sluzby-w-akcji-na-terenie-zakladu-film-1777354415.jpg)

![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [26-4-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-19-4-2026-1777154452.jpg)





Napisz komentarz
Komentarze