Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
Doczekali się?

Powiat chełmski. Inwestycyjne lody przełamane? Starosta chełmski zapowiada prace w gminie Wojsławice

W ostatniej sesji Rady Gminy Wojsławice wziął udział starosta chełmski Piotr Deniszczuk, który przybliżył samorządowcom szczegóły zaplanowanych przez zarząd powiatu prac drogowych. Jego obecność na sali obrad odebrana została w kategoriach pewnego przełomu w relacjach na linii gmina Wojsławice – powiat chełmski. Czy plany, które nakreślił starosta, zostaną istotnie zrealizowane?
W ostatniej sesji Rady Gminy Wojsławice wziął udział starosta chełmski Piotr Deniszczuk, który przybliżył samorządowcom szczegóły zaplanowanych przez zarząd powiatu prac drogowych. Jego obecność na sali obrad odebrana była w kategoriach pewnego przełomu w relacjach na linii gmina Wojsławice – powiat
Starosta Piotr Deniszczuk dokonał podsumowania bieżących inwestycji drogowych, jakie zarząd powiatu zamierza zrealizować na terenie gminy Wojsławice.

Źródło: Gmina Wojsławice

Najważniejszą informacją dla użytkowników dróg powiatowych jest fakt, że zarząd rozstrzygnął już przetargi na wykonanie dokumentacji projektowej dla kilku odcinków. Prace w tym zakresie mają zostać zrealizowane do 21 października. Wszystkie koszty, a kształtują się obecnie na poziomie ok. 300 tysięcy złotych, pokrywa powiat. 

Na liście drogowych priorytetów, które, jak zaznaczył starosta Deniszczuk, nie zaspokoją w pełni potrzeb mieszkańców, znalazła się między innymi ul. Grabowiecka (w stronę Popław). Prace w tej lokalizacji prowadzone będą na odcinku, który liczy ok. 2 km.

Włodarz powiatu wspomniał również o prawie trzykrotnie dłuższym odcinku, który łączy Wojsławice, Czarnołozy i Ostrów.

- Dla zobrazowania tej lokalizacji powiem, że chodzi o odcinek od cmentarza do mostu oraz dodatkowy kilometr stronę posesji byłego wójta – doprecyzował starosta.

Pod uwagę brany jest również 7-kilometrowy odcinek w kierunku Huty i Turowca. Część prac powiat zamierza zrealizować przy pomocy własnych środków, ale za prace w Hucie i Turowcu chciałby zapłacić pieniędzmi z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. W czasie obrad mówił o 80-90% szans na to, że uda się pozyskać pieniądze.

- To dosyć istotny odcinek, jest tam kilka istotnych obiektów, dzięki którym powinniśmy otrzymać w klasyfikacji dodatkowe punkty – wyjaśnił.

Na wiele niewiadomych uda się odpowiedzieć jesienią, kiedy gotowa już będzie dokumentacja, a powiat będzie zabiegał o dodatkowe środki. Niezależnie jednak od tych zewnętrznych czynników, zarząd postara się zmieniać systematycznie obraz dróg powiatowych na terenie gminy Wojsławice.

- Jeśli te bieżące założenia zostałyby zrealizowane, to moglibyśmy mówić o zmodernizowaniu na terenie gminy około 30% dróg powiatowych. Zdajemy sobie sprawę z tego, że te potrzeby są znacznie większe, ale natrafiliśmy też na czas wojenny, który znacznie komplikuje nasze bieżące działania – zaznaczył Deniszczuk.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: To prawda - po powołaniu SPN ilość gatunków "zielnych" na pewno ulegnie zmniejszeniu. Tutaj polecam spojrzeć na zdjęcie satelitarne lasów sobiborskich - istna szachownica jasnych plam po wyciętym lesie. Na takiej plamie następuje bujny przyrost roślin zielonych w sensie ilościowym i gatunkowym, co z kolei skutkuje zwiększeniem populacji jeleniowatych na bazie zwiększonej bazy zywieniowej (ogrodzenia nie pomagają), co z kolei jest na korzyść drapieżników, czyli wilka (wilki mają co jeść w lesie i nie chodzą po kozy pseudorolników) i rysia no i przede wszystkim dla Pana Myśliwego. Więc w tym kontekście, np dla LP i Mysliwych ten SPN to jest dramat (nie będzie co ciąc, i co strzelać). Natomiast te zwiększone hordy jeleniowatych na skutek działalności LP, to dla kierowców również jest to dramat , bo te nadmiernie rozmnożone jeleniowate wychodzą na lokalne szosy. Leśników i myśliwych nie interesuje, że po takiej harvesterowej wycince, delikatny ekosystem ściółki leśnej i organizmów martwego drewna jest dramatycznie zniszczony i moze się już nie odbudować. Bo co ich interesuje los 'braci mniejszych" ? Natomiast co do porównań, to bardziej by mi pasowała Szwecja, gdzie 4 tys ha lasu dogląda 1 leśnik, a u nas trzeba ich 13 sztuk . Więc inaczej trezba chronić las przed 1 sztuką a inaczej przed 13-oma !!Data dodania komentarza: 5.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: staryTreść komentarza: Do tych co działają na rzecz SPN - nie lekceważcie myśliwych. To wpływowe i bogate lobby które moze skutecznie zastopować powstanie SPN. Swoją narrację bedą opierać na "dbaniu o zwykłego człowieka", ale w rzeczywistości kieruje nimi zwykły "swój interes" - obawa utraty terenów łowieckich gdzie realizują zaspokojanie swoich pierwotnych atawizmów - męska przygoda ze sztucerem za 20 tys w wypasionej terenówce za 200 tys .Data dodania komentarza: 4.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Myśliwi sprzeciwiają się planom utworzenia Sobiborskiego Parku NarodowegoAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Kto organizuje i finansuje te spotkania? Kto jest ich inicjatorem i czy udział władz lokalnych jest uprawniony?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:52Źródło komentarza: Przyszłość Lasów Sobiborskich. Rozpoczyna się cykl spotkań z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Na czym polega koordynata OTOPU i jakie uprawnienia ma OTOP w tej kwestii? Czy posiada jakieś upoważnienie z Ministerstwa Klimatu? Czy mógłbym je poznać?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:44Źródło komentarza: Sobiborski Park Narodowy: ruszają wyjazdy studyjne i otwarte spotkania z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Inicjatywa nie jest miejscowa, przyjechała z Warszawy, bo akurat taki jest KLIMAT. Uważa sikę tam, że im więcej parków narodowych i rezerwatów tym większa ochrona ojczystej przyrody. Szwajcaria ma jeden park narodowy i nie uważa, że nie istnieje u nich ochrona przyrody. Ograniczenia z powodu powstania Parku Narodowego są ogromne. A bogactwo przyrodnicze wcale nie wzrasta - często tych zasobów jest coraz mniej. Ewidentnie wskazują na to spadające zasoby przyrodnicze Białowieskiego PN i Tatrzańskiego PN. Ograniczenia dla miejscowej ludności są znane. Rekreacja i turystyka ma nowe bariery. Np ścieżka rowerowa na obszarze Puszczy Białowieskiej nie jest możliwa do zrobienia z powodu zastrzeżeń środowisk ochraniarskich, gdyż ma naruszać "wartości przyrodnicze" Choć m,a wieść po wcześniejszym śladzie. W warunkach parkowych głos lokalnego społeczeństwa nie ma już wielkiego znaczenia. Park zaś charakteryzuje się także tym, że posiada otulinę. Nikt już nie będzie się pytał autochtonów jaka ma być jej powierzchnia.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:18Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama