Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Spór o pamięć?

„Chełm kontra Domostawa”? Miasto odpowiada na zarzuty: „To nie konkurencja”

W mediach społecznościowych pojawił się obszerny i emocjonalny wpis dotyczący planowanej w Chełmie budowy Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania. Jego autorem jest Zbigniew Walczak, prezes Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie. W swoim komentarzu zestawia on Chełm z Domostawą, sugerując, że państwowa inwestycja w Chełmie może być wymierzona w oddolną inicjatywę upamiętnienia ofiar Rzezi Wołyńskiej. O stanowisko w tej sprawie poprosiliśmy Urząd Miasta Chełm.
Zderzenie dwóch wizji upamiętnienia Wołynia – pomnik w Domostawie i planowane muzeum w Chełmie.
Zderzenie dwóch wizji upamiętnienia Wołynia – pomnik w Domostawie i planowane muzeum w Chełmie.

Ostry wpis, dotyczący planowanej inwestycji w Chełmie, wywołał falę reakcji w mediach społecznościowych i podzielił internautów. Jego autorem jest Zbigniew Walczak, prezes Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie.

Już na początku swojego wpisu autor sygnalizuje kierunek rozważań:

„Zestawienie tych dwóch miejscowości w opozycji do siebie, na pierwszy rzut oka może budzić zdziwienie.”

Dalej jednak jasno wskazuje, że w jego ocenie oba miejsca nie są równorzędnymi formami upamiętnienia:

„W obu tych miejscowościach upamiętnia się ofiary ukraińskiego ludobójstwa, z tym, że w Chełmie z błogosławieństwem dwu głównych formacji na przemian rządzących w Polsce.”

Wpis szybko zaczął krążyć również w lokalnej przestrzeni internetowej Chełma, wywołując szeroką dyskusję.

Duża inwestycja państwowa w Chełmie

Sprawa dotyczy inwestycji, o której mówi się w Chełmie od kilku lat. Chodzi o budowę Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Projekt został zapowiedziany w 2020 roku przez ówczesne władze państwowe, m.in. przez wicepremiera Jacka Sasina. Już wtedy podkreślano jego rangę i znaczenie dla polityki historycznej państwa, a szacunkowy koszt inwestycji miał sięgać setek milionów złotych.

Inwestycja ta ma swoją długą i burzliwą historię, jednak nowy etap w realizacji przedsięwzięcia nastąpił w 2026 roku. W marcu podpisano list intencyjny pomiędzy Ministerstwem Obrony Narodowej a władzami Chełma. Dokument sygnował wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który zapowiedział, że placówka powstanie jako oddział Muzeum Wojska Polskiego. Według deklaracji ma to być instytucja o znaczeniu ogólnopolskim, łącząca funkcję muzealną, edukacyjną i symboliczną.

„Pisowska dywersja wobec Domostawy”

Najmocniejsze słowa padają w dalszej części wpisu. Autor wprost ocenia planowaną inwestycję:

„Jako prezes Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” postrzegam inicjatywę w Chełmie jako pisowską dywersję wobec Domostawy.”

W jego opinii projekt muzeum nie jest przypadkowy:

„Moim zdaniem, to właśnie sekowany przez nich pomnik „Rzeź Wołyńska” wygenerował pomysł powstania Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie.”

Walczak wskazuje również na skalę zaangażowania państwa:

„Pisowska władza przeznaczyła ogromną kwotę (250 mln zł.) na realizację swojego zamierzenia.”

Spór o „godne upamiętnienie”

Autor odnosi się także do wypowiedzi polityków dotyczących muzeum, przywołując słowa:

„Kosiniak – Kamysz kłamliwie podkreślił, że inicjatywa ta „daje pierwszy raz w historii Polski szansę na prawdziwie godne upamiętnienie tych, którzy w okrutny sposób stracili życie na Wołyniu w Małopolsce Wschodniej, zostali po prostu bestialsko zamordowani."

I dodaje:

„Z wypowiedzi tej można wywnioskować, że wzniesienie pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie nie było godnym upamiętnieniem ofiar ukraińskiego ludobójstwa.”

W dalszej części wpisu podkreśla również:

„Pomnik „Rzeź Wołyńska” był dla władz PiS nie do przełknięcia.”

Emocje w komentarzach

Pod wpisem szybko pojawiły się liczne komentarze. Część internautów udziela poparcia dla autora, sugerując, że niektórzy próbują odciągnąć uwagę od Domostawy. 

 "Pomnik już tam stoi i przypomina o tragedii kilku pokoleń Polaków.”

Inni wskazują na szerszy problem polityki pamięci:

„To nie jest przypadek. To jest system wartości w praktyce – gdzie pamięć o ofiarach jest negocjowalna.”

Nie brakuje także głosów krytycznych wobec samego wpisu:

„Może troszkę skromności i mniej zaciekłej polityki to i sympatyków Panu przybędzie.”

Miasto Chełm odpowiada: to nie konkurencja

Zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Chełm z pytaniami o aktualny status inwestycji, rolę miasta, Ministerstwa Obrony Narodowej i Muzeum Wojska Polskiego, a także o to, czy jak magistrat odnosi się do zarzutów, że przedsięwzięcie ma charakter polityczny lub konkurencyjny wobec innych form upamiętnienia.

Z odpowiedzi przekazanej przez Kacpra Jasyka z Urzędu Miasta Chełm wynika, że inwestycja znajduje się obecnie w zaawansowanej fazie realizacyjnej.

Pierwszy etap obejmuje przebudowę budynku przy ul. Hrubieszowskiej 102. Jak informuje miasto, wyłoniono już wykonawcę, którym jest Asseco Construction. Umowa została podpisana, a obecnie prowadzone są prace projektowe.

Drugi etap dotyczy dokumentacji projektowej pozostałej części terenu. Umowę w tej sprawie podpisano 7 listopada 2025 roku, a prace projektowe mają potrwać osiem miesięcy.

Miasto wyjaśnia również podział ról między samorządem a instytucjami państwowymi. Projekt realizowany jest we współpracy Miasta Chełm z Ministerstwem Obrony Narodowej. Zgodnie z ustaleniami filia Muzeum Wojska Polskiego, czyli Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej, będzie prowadzona przez MON. Z kolei Centrum Prawdy i Pojednania pozostanie w gestii Miasta Chełm.

Urząd podkreśla, że muzeum ma mieć charakter „wyłącznie upamiętniający i edukacyjny”, a jego celem jest godne uczczenie ofiar oraz zachowanie pamięci o tragicznych wydarzeniach historycznych.

„Inicjatywa nie jest formą konkurencji wobec innych miejsc pamięci, lecz stanowi ich merytoryczne uzupełnienie. Miasto stawia na stworzenie przestrzeni sprzyjającej refleksji oraz spokojnemu dialogowi, pozostawiając projekt wolnym od bieżących sporów politycznych” – przekazał Urząd Miasta Chełm.

Jednocześnie miasto zaznacza, że szczegółowy zakres działań merytorycznych oraz harmonogram zostaną opracowane przez zespoły robocze powołane przez obie strony projektu.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: To prawda - po powołaniu SPN ilość gatunków "zielnych" na pewno ulegnie zmniejszeniu. Tutaj polecam spojrzeć na zdjęcie satelitarne lasów sobiborskich - istna szachownica jasnych plam po wyciętym lesie. Na takiej plamie następuje bujny przyrost roślin zielonych w sensie ilościowym i gatunkowym, co z kolei skutkuje zwiększeniem populacji jeleniowatych na bazie zwiększonej bazy zywieniowej (ogrodzenia nie pomagają), co z kolei jest na korzyść drapieżników, czyli wilka (wilki mają co jeść w lesie i nie chodzą po kozy pseudorolników) i rysia no i przede wszystkim dla Pana Myśliwego. Więc w tym kontekście, np dla LP i Mysliwych ten SPN to jest dramat (nie będzie co ciąc, i co strzelać). Natomiast te zwiększone hordy jeleniowatych na skutek działalności LP, to dla kierowców również jest to dramat , bo te nadmiernie rozmnożone jeleniowate wychodzą na lokalne szosy. Leśników i myśliwych nie interesuje, że po takiej harvesterowej wycince, delikatny ekosystem ściółki leśnej i organizmów martwego drewna jest dramatycznie zniszczony i moze się już nie odbudować. Bo co ich interesuje los 'braci mniejszych" ? Natomiast co do porównań, to bardziej by mi pasowała Szwecja, gdzie 4 tys ha lasu dogląda 1 leśnik, a u nas trzeba ich 13 sztuk . Więc inaczej trezba chronić las przed 1 sztuką a inaczej przed 13-oma !!Data dodania komentarza: 5.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: staryTreść komentarza: Do tych co działają na rzecz SPN - nie lekceważcie myśliwych. To wpływowe i bogate lobby które moze skutecznie zastopować powstanie SPN. Swoją narrację bedą opierać na "dbaniu o zwykłego człowieka", ale w rzeczywistości kieruje nimi zwykły "swój interes" - obawa utraty terenów łowieckich gdzie realizują zaspokojanie swoich pierwotnych atawizmów - męska przygoda ze sztucerem za 20 tys w wypasionej terenówce za 200 tys .Data dodania komentarza: 4.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Myśliwi sprzeciwiają się planom utworzenia Sobiborskiego Parku NarodowegoAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Kto organizuje i finansuje te spotkania? Kto jest ich inicjatorem i czy udział władz lokalnych jest uprawniony?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:52Źródło komentarza: Przyszłość Lasów Sobiborskich. Rozpoczyna się cykl spotkań z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Na czym polega koordynata OTOPU i jakie uprawnienia ma OTOP w tej kwestii? Czy posiada jakieś upoważnienie z Ministerstwa Klimatu? Czy mógłbym je poznać?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:44Źródło komentarza: Sobiborski Park Narodowy: ruszają wyjazdy studyjne i otwarte spotkania z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Inicjatywa nie jest miejscowa, przyjechała z Warszawy, bo akurat taki jest KLIMAT. Uważa sikę tam, że im więcej parków narodowych i rezerwatów tym większa ochrona ojczystej przyrody. Szwajcaria ma jeden park narodowy i nie uważa, że nie istnieje u nich ochrona przyrody. Ograniczenia z powodu powstania Parku Narodowego są ogromne. A bogactwo przyrodnicze wcale nie wzrasta - często tych zasobów jest coraz mniej. Ewidentnie wskazują na to spadające zasoby przyrodnicze Białowieskiego PN i Tatrzańskiego PN. Ograniczenia dla miejscowej ludności są znane. Rekreacja i turystyka ma nowe bariery. Np ścieżka rowerowa na obszarze Puszczy Białowieskiej nie jest możliwa do zrobienia z powodu zastrzeżeń środowisk ochraniarskich, gdyż ma naruszać "wartości przyrodnicze" Choć m,a wieść po wcześniejszym śladzie. W warunkach parkowych głos lokalnego społeczeństwa nie ma już wielkiego znaczenia. Park zaś charakteryzuje się także tym, że posiada otulinę. Nikt już nie będzie się pytał autochtonów jaka ma być jej powierzchnia.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:18Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama