Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Czy uda się wszystko wyjaśnić?

Gm. Chełm. Przełom w sprawie masowego śnięcia ryb w zbiorniku w Stańkowie. Prokuratura wznawia śledztwo

Po miesiącach niepewności i kontrowersyjnych decyzjach, sprawa masowego śnięcia ryb w zbiorniku Stańków oraz zanieczyszczenia rzeki Uherki z lipca 2025 roku doczekała się nagłego zwrotu akcji. Prokuratura Rejonowa w Chełmie, która wcześniej umorzyła postępowanie, wydała 21 kwietnia 2026 roku zawiadomienie o podjęciu na nowo zamkniętej sprawy. Decyzja ta przywraca nadzieję lokalnej społeczności i wędkarzom na realne rozliczenie winnych zniszczenia ekosystemu.
Po miesiącach niepewności i kontrowersyjnych decyzjach, sprawa masowego śnięcia ryb w zbiorniku Stańków oraz zanieczyszczenia rzeki Uherki z lipca 2025 roku doczekała się nagłego zwrotu akcji. Prokuratura Rejonowa w Chełmie, która wcześniej umorzyła postępowanie, wydała 21 kwietnia zawiadomienie
Śledczy na nowo podejmą wątek niebezpiecznego incydentu, jaki miał miejsce w lipcu ubiegłego roku na zbiorniku w Stańkowie.

Źródło: Marcin Łopacki

Czarny szlam i tony martwych ryb

Przypomnijmy: do tragicznych w skutkach zdarzeń doszło w dniach 10–11 lipca 2025 roku. Zamiast czystej wody, rzeką Uherką płynął czarny, cuchnący szlam, który doprowadził do gwałtownego spadku jakości wody i masowego śnięcia zwierząt. Oficjalne dane mówiły o utylizacji 3,5 ton martwych ryb, jednak specjaliści i działacze Polskiego Związku Wędkarskiego (PZW) oceniają, że rzeczywista skala strat mogła być dwukrotnie większa, sięgając nawet 7 ton.

Wartość samych strat w rybostanie oszacowano na ponad 75 tysięcy złotych, nie licząc kosztów utylizacji i niezbędnego wapnowania zbiornika. Według radnego powiatowego Marcina Łopackiego, zniszczeniu uległ cały lokalny ekosystem, w tym populacje płazów i innych organizmów wodnych.

Tłumaczą się awarią sondy

Postępowanie zostało wszczęte w Prokuraturze Rejonowej w Chełmie pod koniec lipca 2025 roku po zawiadomieniu złożonym przez chełmski okręg Polskiego Związku Wędkarskiego. 

Wszystkie czynności prowadzone były „w sprawie nieumyślnego zanieczyszczenia w dniach 10-11 lipca 2025 r. w Chełmie wody rzeki Uherka oraz zbiornika retencyjnego Stańków substancją, która spowodowała istotne obniżenie jakości wody, a także zniszczenie w świecie zwierzęcym o znacznych rozmiarach, poprzez dokonanie zrzutu nieprzetworzonych ścieków przez pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Chełmie do rzeki Uherka w związku z eksploatacją instalacji działającej w ramach zakładu, w zakresie korzystania ze środowiska, na które zakład posiadał pozwolenie wodnoprawne udzielone decyzją nr 290/D/ZUZ/2024/2024 wydaną przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie – Dyrektora Zarządu Zlewni w Białej Podlaskiej, do doprowadziło do śnięcia ryb o łącznej masie 3550 kg, na szkodę okręgu w Chełmie Polskiego Związku Wędkarskiego”.

Pracownicy oczyszczalni tłumaczyli, że doszło do awarii sondy pomiarowej, która przesyłała błędne dane do systemu, co w połączeniu z intensywnymi opadami atmosferycznymi doprowadziło do przelania się jednej z komór i zrzutu nieczystości do rzeki.

Mimo że Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ) nałożył na MPGK maksymalny mandat, prokuratura początkowo umorzyła sprawę, uznając czyn za nieumyślny i nie dopatrując się podstaw do dalszego ścigania karnego.

Czytaj też: Gm. Chełm. Sprawa martwych ryb w Stańkowie umorzona. Prokuratura nie wyciągnęła konsekwencji

Walka o sprawiedliwość na szczeblu ministerialnym

Decyzja o umorzeniu spotkała się z ogromnym oporem społecznym. Marcin Łopacki, pełniący funkcję radnego powiatowego, (w momencie incydentu był również pracownikiem lokalnej jednostki Wód Polskich) uznał ją za „niezrozumiałą i bulwersującą”. W czasie rozmów z nami wielokrotnie podkreślał on, że Uherka nie jest kanałem ściekowym, lecz żywym ciekiem wodnym zasilającym Bug, co nadaje sprawie charakter ponadlokalny.

Działania interwencyjne podjęto na najwyższych szczeblach – powiadomiono Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz Ministerstwo Sprawiedliwości. W piśmie do minister Pauliny Hennig-Kloski apelowano o objęcie sprawy nadzorem centralnym, argumentując, że ochrona wód nie może pozostawać „pustym hasłem”.

Czytaj też: Gm. Chełm. O Stańkowie i martwych rybach wiedzą już rządzący. Jedno z ministerstw obiecało rozpatrzeć sprawę

Nowa nadzieja dla wędkarzy

Informacja o wznowieniu śledztwa wywołała entuzjazm wśród działaczy PZW. Dyrektor biura i rzecznik prasowy okręgu chełmskiego PZW Marcin Adamczyk ocenia, że to budująca informacja. W pewnym momencie wędkarze stracili bowiem nadzieję na to, że ktoś pochyli się jeszcze nad tym tematem. Działacze podkreślają, że ich celem nie jest piętnowanie konkretnych osób, a jedynie wyciągnięcie konsekwencji wobec instytucji odpowiedzialnych za skażenie. Liczą po prostu na rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności.

- Jesteśmy niezmiernie zadowoleni, że ta sprawa nie została umorzona tak, jak było wcześniej – komentuje Adamczyk. Obecnie postępowanie prowadzone jest pod nową sygnaturą, a mieszkańcy regionu z uwagą będą śledzić kolejne kroki organów ścigania. Do tematu będziemy powracać.

Nadzieję na rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności ma też radny Marcin Łopacki, który jako jeden z pierwszych zauważył niepokojące zjawiska na Uherce. 

- Okazuje się, że pewne zabiegi i starania mają sens. Pisma, jakie udało się wysłać do ministerstw, przyniosły konkretny skutek. Mam nadzieję, że wszystkie czynności zostaną przeprowadzone z należytą starannością, z uwzględnieniem wszystkich, naprawdę twardych dowodów, jakie udało nam się wówczas zgromadzić - komentuje sprawę radny Łopacki. 

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: skóra cierpnie Treść komentarza: Szkoda , dalej będziemy brnąć przez błoto do swoich aut i otrzepywać się z tumanów kurzu. Dalej będzie zgrzytać nam piasek i kurz w zębach w naszych mieszkaniach. Ważna jest POMPA I IGRZYSKA niż realne potrzeby mieszkańców. A może w tym błocie urządzić umpa upma na sylwestra ze stacyjką ZA RUBLIKA ??? Data dodania komentarza: 3.11.2026, 13:07 Źródło komentarza: Parking przy ul. Jedność w Chełmie nie powstanie? Przetarg został unieważniony Autor komentarza: Tomcio Treść komentarza: za niskie kary dla takich głąbów Data dodania komentarza: 3.11.2026, 10:49 Źródło komentarza: 19-latek jechał autem z szybkością 227 km/h. Tak pędził po śmierć? Autor komentarza: Ghost Treść komentarza: To rzeczywiście jest najpotrzebniejsza inwestycja... Gratulacje za wyrzucanie pieniędzy w błoto. Nomen omen... Data dodania komentarza: 3.11.2026, 09:20 Źródło komentarza: Milionowe zakupy dla Państwowej Straży Rybackiej w Lublinie Autor komentarza: Ochódzki Treść komentarza: Przepiękny byłby to widok, pastelowy ratusz otoczony kebabami i niepełniący żadnej funkcji. Kolejny już po dziurze w ziemi, odpowiadający żywotnym potrzebom całego społeczeństwa miś na skalę przerośniętych ambicji rezydenta. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 12:57 Źródło komentarza: Ratusz wróci na plac Łuczkowskiego w Chełmie? Miasto planuje 300 tys. zł na dokumentację Autor komentarza: szabelka Treść komentarza: Kościuszko, czy Piłsudski chwycili by szabelki czytając wypociny Bermana. Jak nic miałby ten pusty baniak odcięty. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 12:31 Źródło komentarza: Jedna decyzja Moskwy i węgiel do Polski stanął. Tuż przed zimą
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama