Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
To jest dramat?

Banalizacja pierwszej komunii. Znany ksiądz alarmuje i uderza w biskupów

Jestem głęboko przerażony – tak o pierwszej komunii mówi znany duchowny I dodaje, że biskupi są obojętni na coraz większą komercjalizację tej uroczystości.

Zbliża się czas pierwszych komunii – koniec kwietnia i maj. I jak co roku tłum dzieci przystąpi do tego sakramentu. 

Pierwsza komunia od lat nie jest już wyłącznie uroczystością religijną. Coraz częściej przypomina starannie zaplanowane przyjęcie okolicznościowe – z restauracją, fotografem, dekoracjami i rozbudowanym menu. 

Coraz częściej pojawiają się też głosy, że komunia wymyka się swojej religijnej istocie i staje się wydarzeniem o charakterze bardziej towarzyskim niż duchowym.

Biskupi akceptują ten wielki dramat

I coraz mniej chodzi w tym wszystkim o Boga, a coraz więcej o dobra materialne i konsumpcję. Tego…

– …dramatycznego problemu banalizacji pierwszej komunii świętej nie widzą biskupi, którzy sprawują władzę absolutną w swoich diecezjach – mówi w rozmowie z „Faktem” ks. prof. Andrzej Kobyliński.  filozof i etyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

I dodaje: – Nie znam żadnej publicznej wypowiedzi choćby jednego biskupa w naszym kraju, który widziałby konieczność głębokiej reformy tej uroczystości kościelnej. Biskupi akceptują ten wielki dramat, podobnie czynią także urzędnicy kurialni i księża w parafiach, a wraz z nimi rodzice, katecheci i nauczyciele.

– System jest domknięty – podkreśla ksiądz profesor. – Jestem tym głęboko przerażony. Im później nastąpi otrzeźwienie, tym straty duchowe i moralne wśród dzieci i młodzieży będą większe.

Zamiast tego mamy „koncentrację na pieniądzach”

Na czym młodzi ludzie, ale także ich rodzice, księża czy katecheci powinni najbardziej skupiać się podczas takich uroczystości? 

– Powinny one mieć one charakter duchowy, a nie konsumpcyjny – odpowiada ksiądz profesor. Zamiast tego mamy „koncentrację na pieniądzach”. 

– A także makijażach, perfumach, markowych ubraniach, restauracjach, gościach i prezentach – co jest czymś bardzo szkodliwym dla kształtowania sumienia czy wrażliwości religijnej dzieci – nie ma wątpliwości rozmówca „Faktu”.

Jak ocenia prof. Kobyliński, pierwsze komunie odeszły od duchowości w ciągu ostatnich 20-30 lat.

– Trzeba radykalnie przerwać to szkodliwe zjawisko społeczne – apelował duchowny w rozmowie z serwisem o2.

Wydatek porównywalny z małym weselem

W 2026 roku koszty organizacji komunii ponownie wzrosły, a wielu rodziców mówi wprost: to wydatek porównywalny z małym weselem.

Największą część budżetu pochłania przyjęcie. W zależności od miasta i standardu lokalu cena za osobę w restauracji waha się obecnie – jak podaje „Fakt” – od 180 do nawet 350 zł (w ubiegłym roku było to 225 zł). W większych miastach stawki bliższe są górnej granicy, zwłaszcza gdy w cenę wliczone są dodatkowe atrakcje, osobne menu dla dzieci czy słodki stół.

Przy przyjęciu dla 20-30 osób koszt samego lokalu może więc wynieść od 5 do ponad 10 tys. zł. W efekcie łączny rachunek za całą uroczystość w wielu przypadkach przekracza 12 tys. zł – donosi tuwroclaw.pl.

Niektórzy rodzice decydują się na organizację komunii w domu i zamawiają catering. To rozwiązanie tańsze, ale również wymagające zaangażowania logistycznego. W takim wariancie koszt przyjęcia najczęściej mieści się w przedziale 4,5-7,5 tys. zł.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama