Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
System, który rodzi pytania

Chełm. 0 sesji i ponad 1000 zł diety. Czy system wynagradzania radnych działa uczciwie?

Brak udziału w sesjach nie oznacza braku wynagrodzenia. Przykład jednej z radnych z Chełma pokazuje, że mimo małej frekwencji można nadal otrzymywać znaczną część diety. Czy tak powinno być?
Nieobecność na sali nie zawsze oznacza brak wynagrodzenia. System diet pozwala zachować jego część mimo absencji.
Nieobecność na sali nie zawsze oznacza brak wynagrodzenia. System diet pozwala zachować jego część mimo absencji.

Raz w miesiącu przychodzą na sesję. Co miesiąc dostają za to kilka tysięcy złotych. W teorii wszystko jest jasne: za każdą nieobecność radny traci 15 proc. diety. W praktyce – wystarczy opuścić część posiedzeń, by nadal otrzymać znaczną część wynagrodzenia.

Większość chełmskich radnych nie daje powodów do zastrzeżeń. Frekwencja powyżej 90 proc. to standard, a część – jak: Kamil Błaszczuk, Piotr Jabłoński, Adam Kister, Marcin Lipczuk czy przewodnicząca Dorota Rybaczuk – ma stuprocentową obecność.

Na tym tle wyraźnie wyróżnia się radna Katarzyna Rot. Jej frekwencja wynosi 76 proc., a od początku roku nie pojawiła się na żadnej sesji.

Dieta mimo absencji

Radna należy do dwóch komisji. Przy założeniu jednej sesji i dwóch posiedzeń komisji miesięcznie, pełna absencja oznacza potrącenie 45 proc. diety.

To oznacza, że nawet bez udziału w pracach rady w danym miesiącu może otrzymać ponad 1000 zł.

Dyżury? Nikt tego nie sprawdza

Każdy radny powinien pełnić dyżur raz na 10 tygodni przez 1,5 godziny. Przewodniczący i wiceprzewodniczący – częściej i dłużej.

Problem w tym, że urząd nie prowadzi ewidencji potwierdzającej, czy dyżury rzeczywiście się odbywają.

Ile nas kosztuje rada miasta?

Diety radnych zależą od funkcji. W 2026 roku maksymalna stawka to 4644,62 zł.

To oznacza, że wysokość diety przewodniczącej rady wynosi 3390,57 zł. Wiceprzewodniczący otrzymują natomiast po 2415,20 zł. Zaś dieta każdego z sześciu przewodniczących komisji stałych Rady Miasta wynosi 2182,97 zł. Pozostali radni otrzymują po 1857,85 zł.

Łącznie – przy pełnej frekwencji – miasto wydaje na diety ponad 47 tys. zł miesięcznie, czyli niemal 568 tys. zł rocznie.

Radna Rot: obowiązki w sejmie zamiast sesji

Radna Katarzyna Rot nie uczestniczyła w Sesji Rady miasta Chełm od początku br. Ponadto absencja radnej podczas obrad komisji, których jest członkiem (Komisja Oświaty, Kultury i Sportu oraz Komisja Rodziny, Zdrowia i Ochrony Środowiska) była widoczna już w grudniu minionego roku.

Jednocześnie – jak wynika z danych – ograniczyła także aktywność w składaniu interpelacji. Ostatnia pochodzi z 5 września 2025 roku.

Zapytana o powody swojej absencji, wskazuje na obowiązki zawodowe związane z pracą w Sejmie, gdzie pełni funkcję dyrektora biura poselskiego.

"Moja nieobecność na sesjach Rady Miasta oraz posiedzeniach komisji wynika bezpośrednio z obowiązków zawodowych, które uniemożliwiają mi fizyczne uczestnictwo w tych terminach. W swojej pracy zawodowej ściśle współpracuję z parlamentarzystami, co wiąże się z koniecznością obecności w Sejmie podczas posiedzeń Sejmu. Wielokrotnie zwracałam się do przewodniczących Rady Miasta z prośbą o uwzględnianie kalendarza prac parlamentarnych przy ustalaniu terminów sesji. W ubiegłym roku, gdy funkcję przewodniczącej pełniła Pani Sokół, udawało się wypracować rozwiązania umożliwiające pogodzenie tych obowiązków. Obecnie niestety nikt nie wziął tego pod uwagę, mimo moich wcześniejszych sygnałów w tej sprawie" – przekazała nam radna Rot.

W swojej obszernej odpowiedzi radna podkreśliła też, że jej zdaniem obecna organizacja kalendarza rady miasta ogranicza nie tylko jej obecność, ale także eliminuje możliwość udziału parlamentarzystów w posiedzeniach rady.

"Jednocześnie chcę wyraźnie zaznaczyć, że choć fizycznie nie uczestniczę w posiedzeniach, na bieżąco śledzę prace Rady Miasta. Oglądam transmisje posiedzeń komisji, do których należę, oraz sesji Rady Miasta w formie online w miarę możliwości w tym samym dniu, a jeżeli nie jest to możliwe, zapoznaję się z ich przebiegiem następnego dnia. Dzięki temu pozostaję na bieżąco ze wszystkimi omawianymi sprawami i podejmowanymi decyzjami" – tłumaczy.

W jej ocenie obecna sytuacja ma charakter organizacyjny, a nie wynika z braku zaangażowania.

Zwraca też uwagę na szerszy wymiar mandatu radnej.

„Praca radnej nie ogranicza się wyłącznie do obecności na sesjach” – zaznacza, podkreślając znaczenie kontaktu z mieszkańcami i pracy poza salą obrad.

Na pytanie o ewentualne złożenie mandatu odpowiada krótko: nie. Deklaruje dalsze pełnienie funkcji i chęć częstszego udziału w sesjach, jeśli ich terminy będą możliwe do pogodzenia z obowiązkami zawodowymi.

Przewodnicząca: „Nie było takich wniosków”

O sprawę zapytaliśmy przewodniczącą Rady Miasta Chełm Dorotę Rybaczuk. Jej stanowisko jest jednoznaczne.

"Nie było takich wniosków. Nigdy nie otrzymałam nawet telefonu z prośbą od pani radnej Katarzyny Rot o zmianę terminu sesji. Tym bardziej takie wnioski nie wpłynęły na piśmie" – podkreśla. 

Dodaje, że środowy termin został ustalony na początku kadencji i zaakceptowany przez wszystkich radnych.

Jak zaznacza, harmonogram sesji przygotowano z wyprzedzeniem, aby ułatwić radnym planowanie pracy. Ewentualne zmiany są możliwe, ale wymagają zgłoszenia i uzgodnień z szefami klubów – takich sygnałów, jak twierdzi, nie było.

Przewodnicząca odnosi się też do udziału parlamentarzystów w obradach. Wskazuje, że nie ma praktyki ich regularnego zapraszania, poza sesjami uroczystymi, choć same obrady są otwarte dla wszystkich zainteresowanych.

Sedno problemu

Praca radnego to nie tylko obecność na sesjach. To także kontakt z mieszkańcami i działalność poza urzędem. Tyle że to właśnie obecność można łatwo sprawdzić i policzyć.

A to rodzi pytanie, które coraz częściej pojawia się wśród mieszkańców: czy system wynagradzania radnych rzeczywiście odzwierciedla ich realne zaangażowanie?

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: m Treść komentarza: Mądrych inaczej nie brakuje. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zostanie przyjacielem sakiewki. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 10:13 Źródło komentarza: Chełm. Przyjaciele Republiki z siedzibą w miejskiej jednostce? Miasto odpowiada: umowy nie było Autor komentarza: m Treść komentarza: No właśnie. Módl się abyś nie musiał osobiście ogłaszać zbiórki. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 09:58 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. Szymka Zelenta wspiera także Ania Dąbrowska. Niezwykła wizyta w Dzień Dziecka Autor komentarza: franek Treść komentarza: Nie jesteś odosobniony. Masz rację. Problem w tym, że wielu nie wie, lub nie chce wiedzieć o prawdzie z przeszłości. Od zarania dziejów ludzie wyżynali się na wzajem. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 09:55 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Jak zwykle będę odosobniony w swym spojrzeniu na powyższą sprawę, zresztą jak i wobec innych spraw i poglądów tu się dziejących. A co, to se będę. Ludziaki niezbyt lubią, jak im się prawdą chlasta po ślipiach a już szczególnie tego nie lubią Polacy i zaraz to Im udowodnię. Dawno, dawno temu, była sobie Rzeczypospolita Obojga Narodów, która swem władaniem sięgała daleko na wschód. Na tym wschodzie rozgościły się KRÓLEWIĘTA, tacy jak Radziwiłłowie, Ostrogscy czy Wiśniowiecy oraz inni. Rządy tych Ludziaków charakteryzowały się skrajnym wyzyskiem a czasami wręcz z bestialstwem, wobec tzw. TUTEJSZYCH, czyli Białorusinów i Rusinów, dziś zwanych Ukraińcami. Tych TUTEJSZYCH, niemiłosiernie traktowano nahajką a i wbijanie na pal, to była też normalka. Wszelkie sprzeciwy wobec MAGNATERII POLSKIEJ były topione we krwi. Królewięta nie byli skorzy do tego, aby uznać TUTEJSZYCH jako równych sobie. Na tym tle, to chyba Murzyn na polach bawełny w Alabamie miał żywot jak w RAJU. Tak zostali Polacy zapamiętani na wieki przez Ukraińców. Jak to się mówi, przychodzi kiedyś czas, gdy za grzechy PRADZIADÓW odpowiedzą PRA- PRA-, PRAWNUKI. Tak też stało się na Wołyniu. Pamięć w Ukraińcach o BESTIALSTWIE Polaków przetrwała wieki, tak teraz pamięć o BESTIALSTWIE UPA wobec Polaków też pozostanie na wieki. Nawet dziś w Polakach jest taka, niewypowiedziana chęć wywyższenia się nad tych dzisiejszych Ukraińców i żaden nie chce pamiętać: Nędza… głód… Jedna mogiła. Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą — i żadne usta długo nie mówiły: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. Bo przeć Ukraińcy to CHAMY, prawda Polacy? napisał to skromny KOSMITA, oczywiście przywołując Imć Sienkiewicza, tak po prawdzie Lipka Polskiego. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 18:40 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Tak niski wyrok to farsa, można? Można Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:52 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama