„Wcześniej przychodziły faktury po 400, 600, 800 czasami 1000 zł, nie było większych. Prąd zużywa się do wody, kąpieli, żelazka, prania, jak w każdym domu” – mówiła w programie "Interwencja" Telewizji Polsat pani Elżbieta.
Sygnały o nieprawidłowościach pojawiły się w listopadzie, kiedy to dostawca energii skontaktował się z małżeństwem, dopytując wprost, czy otworzyli tartak lub uruchomili w garażu tokarki. Choć ich dom jest ogrzewany elektrycznie, ten kuriozalny rachunek dotyczył w głównej mierze miesięcy letnich, kiedy to zapotrzebowanie na prąd jest naturalnie bardzo małe. Urządzenie pomiarowe zostało wkrótce wymienione przez pracowników zakładu, którzy uspokajali klientów, że awarie liczników się zdarzają.
„Całe lato mieliśmy w pokojach po 24, po 28 stopni Celsjusza. Czy w takim przypadku zdrowo myślący człowiek nastawiłby grzejnik na 30? W pewnym momencie już myślałem naprawdę, że w nocy mi UFO na dachu siada i pobiera prąd” – komentował w telewizyjnym programie całą sytuację pan Adam.
Historia małżeństwa spod Włodawy, nagłośniona niedawno na antenie programu "Interwencja" Telewizji Polsat, to doskonały przykład tego, jak należy postępować w przypadku otrzymania całkowicie niezrozumiałego rachunku za prąd. Problem ten może dotyczyć każdego odbiorcy, nawet jeśli kwoty na fakturach są o wiele mniejsze, ale stanowczo nie zgadzają się z naszym faktycznym zużyciem, lub gdy zakład energetyczny narzuca nam bezpodstawnie zawyżone prognozy. Mieszkańcy Włodawy nie ulegli presji zakładu, który początkowo był nastawiony wyłącznie na wyegzekwowanie gigantycznej należności.
Pierwszym i absolutnie najważniejszym krokiem, jaki w takiej sytuacji należy podjąć, jest wykluczenie winy po stronie konsumenta. Emeryci wynajęli uprawnioną firmę, która przeprowadziła niezależną ekspertyzę ich domowej instalacji.
Jak przekazał dziennikarzowi "Interwencji" pełnomocnik rodziny z Kancelarii Piskorek, mecenas Zbigniew Kosior: „Kabel został centymetr po centymetr przeanalizowany, nie było żadnych przebić czy miejsc, gdzie prąd mógłby uciekać”.
Kolejnym ważnym etapem jest weryfikacja samego licznika oraz wnikliwa analiza dokumentacji. Urządzenie zdemontowane u tych państwa zostało zbadane dwukrotnie, jednak w tym przypadku pojawiły się pewne zastrzeżenia proceduralne ze strony prawnika.
„Licznik, który był ówcześnie zamontowany, był dwa razy zbadany. Tu są pewne zastrzeżenia, bo firma została wybrana przez zakład energetyczny i to było dwukrotnie to samo laboratorium” – podkreślał Zbigniew Kosior.
Warto w takich sytuacjach bezwzględnie domagać się szczegółowych, dziennych wykazów zużycia energii. W przypadku mieszkańców okolic Włodawy wyszło na jaw, że dostawca w ogóle nie gromadził danych dziennych z ich punktu, a jedynie opierał się na ogólnych, okresowych odczytach. Zwrócono także uwagę na całkowitą absurdalność nadesłanej dokumentacji – w tym samym piśmie, w którym wykazano astronomiczne zużycie letnie, w innej rubryce zakład energetyczny ustalił prognozowane zużycie na kolejny okres na standardowym poziomie około 900 złotych.
Zdecydowana postawa konsumentów, zatrudnienie prawnika oraz interwencja dziennikarzy przyniosły ostatecznie przełom w tej niezwykle stresującej sprawie. Spółka PGE ostatecznie wystosowała oświadczenie, w którym przyznała, że błąd leży po ich stronie. Jednocześnie zasłania się ochroną danych osobowych i nie udziela szczegółowych informacji.
„Informujemy, że przeprowadziliśmy szczegółowe działania wyjaśniające tę sytuację. Analizy potwierdziły, że licznik działał prawidłowo. Jednocześnie udało się zidentyfikować przyczynę rozbieżności w rozliczeniu. ” – przekazało stacji Polsat biuro prasowe PGE, deklarując chęć zorganizowania spotkania i zawarcia z klientami satysfakcjonującego porozumienia.
Powyższy przypadek stanowi doskonały poradnik interwencyjny. W przypadku pojawienia się wątpliwości co do rachunku lub prognozy za prąd, nigdy nie należy od razu płacić niewytłumaczalnych kwot. Procedura jest prosta: należy złożyć oficjalną reklamację u dostawcy, na własną rękę sprawdzić szczelność instalacji elektrycznej, korzystając z usług niezależnego elektryka, żądać od dostawcy precyzyjnych odczytów dobowych, a w razie odrzucenia roszczeń – nie bać się sięgać po pomoc prawną lub wsparcie redakcji interwencyjnych.




![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [12-4-2026]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-5-4-2026-1775983327.jpg)



![Krajobraz po burzy. Zerwane dachy, powalone drzewa. Strażacy w akcji [ZDJĘCIA] Krajobraz po burzy. Zerwane dachy, powalone drzewa. Strażacy w akcji [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-krajobraz-po-burzy-zerwane-dachy-powalone-drzewa-strazacy-w-akcji-zdjecia-1775473061.jpg)

![Krasnystaw. Auto stanęło w płomieniach. Interweniowała straż pożarna [FILM] Krasnystaw. Auto stanęło w płomieniach. Interweniowała straż pożarna [FILM]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-krasnystaw-auto-stanelo-w-plomieniach-interweniowala-straz-pozarna-film-1775502379.jpg)





Napisz komentarz
Komentarze