Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Sprawdzamy, co robić w takich sytuacjach

Ponad 60 tysięcy złotych za prąd. Emeryci spod Włodawy walczą z gigantycznym rachunkiem

Małżeństwo emerytów mieszkających w okolicach Włodawy do końca 2024 roku wiedli spokojne życie. Ich problemy rozpoczęły się, gdy otrzymali rachunek za energię elektryczną opiewający na gigantyczną kwotę ponad 60 tysięcy złotych. Taka suma wywołała u nich ogromny szok, ponieważ wcześniej płacili ułamek tej kwoty.
zdjecie licznika z wetkniętym wezwaniem do zapłaty kwoty ponad 60 tysięcy złotych
Fot. ilustracyjna

„Wcześniej przychodziły faktury po 400, 600, 800 czasami 1000 zł, nie było większych. Prąd zużywa się do wody, kąpieli, żelazka, prania, jak w każdym domu” – mówiła w programie "Interwencja" Telewizji Polsat pani Elżbieta.

Sygnały o nieprawidłowościach pojawiły się w listopadzie, kiedy to dostawca energii skontaktował się z małżeństwem, dopytując wprost, czy otworzyli tartak lub uruchomili w garażu tokarki. Choć ich dom jest ogrzewany elektrycznie, ten kuriozalny rachunek dotyczył w głównej mierze miesięcy letnich, kiedy to zapotrzebowanie na prąd jest naturalnie bardzo małe. Urządzenie pomiarowe zostało wkrótce wymienione przez pracowników zakładu, którzy uspokajali klientów, że awarie liczników się zdarzają.

„Całe lato mieliśmy w pokojach po 24, po 28 stopni Celsjusza. Czy w takim przypadku zdrowo myślący człowiek nastawiłby grzejnik na 30? W pewnym momencie już myślałem naprawdę, że w nocy mi UFO na dachu siada i pobiera prąd” – komentował w telewizyjnym programie całą sytuację pan Adam.

Historia małżeństwa spod Włodawy, nagłośniona niedawno na antenie programu "Interwencja" Telewizji Polsat, to doskonały przykład tego, jak należy postępować w przypadku otrzymania całkowicie niezrozumiałego rachunku za prąd. Problem ten może dotyczyć każdego odbiorcy, nawet jeśli kwoty na fakturach są o wiele mniejsze, ale stanowczo nie zgadzają się z naszym faktycznym zużyciem, lub gdy zakład energetyczny narzuca nam bezpodstawnie zawyżone prognozy. Mieszkańcy Włodawy nie ulegli presji zakładu, który początkowo był nastawiony wyłącznie na wyegzekwowanie gigantycznej należności.

Pierwszym i absolutnie najważniejszym krokiem, jaki w takiej sytuacji należy podjąć, jest wykluczenie winy po stronie konsumenta. Emeryci wynajęli uprawnioną firmę, która przeprowadziła niezależną ekspertyzę ich domowej instalacji.

Jak przekazał dziennikarzowi "Interwencji" pełnomocnik rodziny z Kancelarii Piskorek, mecenas Zbigniew Kosior: „Kabel został centymetr po centymetr przeanalizowany, nie było żadnych przebić czy miejsc, gdzie prąd mógłby uciekać”.

Kolejnym ważnym etapem jest weryfikacja samego licznika oraz wnikliwa analiza dokumentacji. Urządzenie zdemontowane u tych państwa zostało zbadane dwukrotnie, jednak w tym przypadku pojawiły się pewne zastrzeżenia proceduralne ze strony prawnika.

„Licznik, który był ówcześnie zamontowany, był dwa razy zbadany. Tu są pewne zastrzeżenia, bo firma została wybrana przez zakład energetyczny i to było dwukrotnie to samo laboratorium” – podkreślał Zbigniew Kosior. 

Warto w takich sytuacjach bezwzględnie domagać się szczegółowych, dziennych wykazów zużycia energii. W przypadku mieszkańców okolic Włodawy wyszło na jaw, że dostawca w ogóle nie gromadził danych dziennych z ich punktu, a jedynie opierał się na ogólnych, okresowych odczytach. Zwrócono także uwagę na całkowitą absurdalność nadesłanej dokumentacji – w tym samym piśmie, w którym wykazano astronomiczne zużycie letnie, w innej rubryce zakład energetyczny ustalił prognozowane zużycie na kolejny okres na standardowym poziomie około 900 złotych.

Zdecydowana postawa konsumentów, zatrudnienie prawnika oraz interwencja dziennikarzy przyniosły ostatecznie przełom w tej niezwykle stresującej sprawie. Spółka PGE ostatecznie wystosowała oświadczenie, w którym przyznała, że błąd leży po ich stronie. Jednocześnie zasłania się ochroną danych osobowych i nie udziela szczegółowych informacji.

„Informujemy, że przeprowadziliśmy szczegółowe działania wyjaśniające tę sytuację. Analizy potwierdziły, że licznik działał prawidłowo. Jednocześnie udało się zidentyfikować przyczynę rozbieżności w rozliczeniu. ” – przekazało stacji Polsat biuro prasowe PGE, deklarując chęć zorganizowania spotkania i zawarcia z klientami satysfakcjonującego porozumienia.

Powyższy przypadek stanowi doskonały poradnik interwencyjny. W przypadku pojawienia się wątpliwości co do rachunku lub prognozy za prąd, nigdy nie należy od razu płacić niewytłumaczalnych kwot. Procedura jest prosta: należy złożyć oficjalną reklamację u dostawcy, na własną rękę sprawdzić szczelność instalacji elektrycznej, korzystając z usług niezależnego elektryka, żądać od dostawcy precyzyjnych odczytów dobowych, a w razie odrzucenia roszczeń – nie bać się sięgać po pomoc prawną lub wsparcie redakcji interwencyjnych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Xxx Treść komentarza: Jak na około cały plac pozalewany olejem w Janowie przez tyle lat to wszystko jest ok. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 09:08 Źródło komentarza: Gm. Chełm. Co dalej ze stacją demontażu pojazdów w Rudce? inwestor musi uzupełnić raport środowiskowy Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: A może doszli do wniosku, że skoro Droga Męczenników, to niech się ludziska męczą. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 12:21 Źródło komentarza: Chełm. Ma zniknąć oznakowanie na al. 3 Maja. Zmiany także na Lubelskiej Autor komentarza: JULIA BRYSTIGER Treść komentarza: A jednak zrobił frank postęp .Chełm z dużej litery ,powaga dla miasta obowiązkowo. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 08:38 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A co z władzami na lubelskiej pomiędzy Kameną a PKP miasto. Tam to jest tragedia. Jakoś wybiórczo widzicie problemy. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 22:17 Źródło komentarza: Chełm. Ma zniknąć oznakowanie na al. 3 Maja. Zmiany także na Lubelskiej Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Polecam przejechać się ulica majdan :) tam to się dzieje jak w kosmosie brak latarni oświetlenia chodnika - przy zimie ludzie tam chodzą o tragedię wiele nie potrzeba a miasto nic nie robi Data dodania komentarza: 10.09.2026, 21:05 Źródło komentarza: Chełm. Ma zniknąć oznakowanie na al. 3 Maja. Zmiany także na Lubelskiej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama