Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
- Oznacza to wprowadzanie ograniczeń w zakresie świadczeń - mówi Dariusz Litwiniuk

"Sytuacja jest niepokojąca" - mówi dyrektor bialskiego szpitala Artur Kozioł

Narodowy Fundusz Zdrowia zmienił sposób finansowania nadwykonań w świadczeniach diagnostycznych. Jak wskazuje dyrektor bialskiego szpitala, Artur Kozioł, oznacza to wydłużanie się kolejek do badań oraz zwiększenie liczby oczekujących w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej.
"Sytuacja jest niepokojąca" - mówi dyrektor bialskiego szpitala Artur Kozioł
W Białej Podlaskiej, przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym odbyła się konferencja prasowa dotycząca zmian w ochronie zdrowia

Autor: Anna Chodyka

- 31 marca prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wydał zarządzenie, które obowiązuje od 1 kwietnia bieżącego roku i dotyczy zmiany sposobu finansowania nadwykonań w ambulatoryjnych świadczeniach diagnostycznych. Wprowadzone zostały tzw. ciche limity - mówi Artur Kozioł, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej.

Dodatkowe obawy budzą zapowiadane zmiany dotyczące ograniczenia liczby świadczeń w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, co może skutkować zmniejszeniem liczby przyjmowanych pacjentów o ponad 30 tysięcy rocznie. - Sytuacja ta jest bardzo poważna i niepokojąca - mówi dyrektor bialskiego szpitala Artur Kozioł

Zmiany w finansowaniu świadczeń

Dodaje, że zmiany te oznaczają nie tylko inny sposób finansowania, ale również wydłużenie terminu płatności za wykonane świadczenia. Dotychczas środki były wypłacane po kwartale, natomiast obecnie zapłata za nadwykonania ma nastąpić dopiero w przyszłym roku.

- Zmienia się tym samym motywacja ekonomiczna szpitali do realizowania nadwykonań. Szpital w Białej Podlaskiej będzie z większą ostrożnością planował wykonywanie diagnostyki, co przełoży się na wydłużenie kolejek do badań oraz zwiększenie liczby oczekujących w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej - przekazuje dyrektor bialskiego szpitala.

Wyjaśnia, że dotychczas wdrażana tzw. odwrócona piramida świadczeń zdrowotnych, realizowana m.in. we współpracy z marszałkiem Jarosławem Stawiarskim, senatorem Grzegorzem Biereckim, przewodniczącym Rady Społecznej bialskiego szpitala Dariuszem Litwiniukiem oraz przewodniczącą Komisji Zdrowia Sejmiku Województwa Lubelskiego Barbarą Barszczewską, zostaje w praktyce ograniczona. W konsekwencji pacjenci mogą być zmuszeni do korzystania z usług komercyjnych.

Dodatkowe obawy budzą zapowiadane zmiany dotyczące ograniczenia liczby świadczeń w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, co może skutkować zmniejszeniem liczby przyjmowanych pacjentów o ponad 30 tysięcy rocznie. 

- Sytuacja ta jest bardzo poważna i niepokojąca - mówi dyrektor bialskiego szpitala.

Sytuacja jest bardzo trudna

- Sytuacja finansowa służby zdrowia jest bardzo trudna. Problem dotyczy przede wszystkim dostępności pacjentów do podstawowych badań ambulatoryjnych, świadczeń diagnostycznych oraz ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. W praktyce oznacza to wprowadzanie ograniczeń w zakresie świadczeń, które powinny być dostępne dla pacjentów - mówi Dariusz Litwiniuk przewodniczący Rady Społecznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej.

Wskazuje, że w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Białej Podlaskiej zauważalne jest również, że sprzęt pozyskany w 2025 roku z Krajowego Planu Odbudowy o wartości około 50 milionów złotych, przy wsparciu marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego, nie będzie w pełni wykorzystywany. 

- Zamiast pracować na pełnych obrotach, będzie używany jedynie częściowo - podkreśla Dariusz Litwiniuk.

Ograniczenia te wpływają na dostęp pacjentów do lekarzy, szczególnie specjalistów, co skutkuje wydłużeniem kolejek i przesuwaniem terminów wizyt na kolejne miesiące. 

- Już teraz czas oczekiwania na podstawowe badania diagnostyczne liczony jest w miesiącach. Aby profilaktyka zdrowotna miała realny sens, konieczna jest skuteczna diagnostyka ambulatoryjna - mówi Dariusz Litwiniuk.

- Jako lekarz chcę podkreślić, że choć kwestie ekonomiczne są istotne, z punktu widzenia pacjenta i pracownika służby zdrowia najważniejsze jest leczenie. Pacjenci powinni być leczeni, a lekarze powinni mieć możliwość wykonywania swojej pracy bez dodatkowych ograniczeń - zaznaczyła dr Barbara Barszczewska przewodnicząca Komisji Zdrowia Sejmiku Województwa Lubelskiego.

Dodaje, że w obecnej sytuacji lekarze są obciążeni koniecznością podejmowania trudnych decyzji – muszą wybierać, czy skierować pacjenta na potrzebne badanie, czy też brać pod uwagę wyczerpane limity i ewentualne konsekwencje finansowe dla placówki. 

Z kolei były poseł Marcin Duszek, wskazał, że przez wiele lat dobro każdego pacjenta było najważniejsze, a każda sprawa była analizowana z dużą uwagą. 

- Obecnie obserwowane zmiany powodują jednak, że pacjenci korzystający z usług bialskiego szpitala mogą napotkać poważne ograniczenia w dostępie do diagnostyki, leczenia oraz wizyt u specjalistów - zauważa Marcin Duszek.

Wskazuje się, że dotychczasowe inwestycje i działania, realizowane m.in. przez Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego i Sejmik Województwa Lubelskiego, które miały poprawić bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców regionu, są obecnie niweczone. 

- Sytuacja ta budzi duże zaniepokojenie i nie napawa optymizmem - zaznacza były poseł.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: m Treść komentarza: Mądrych inaczej nie brakuje. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zostanie przyjacielem sakiewki. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 10:13 Źródło komentarza: Chełm. Przyjaciele Republiki z siedzibą w miejskiej jednostce? Miasto odpowiada: umowy nie było Autor komentarza: m Treść komentarza: No właśnie. Módl się abyś nie musiał osobiście ogłaszać zbiórki. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 09:58 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. Szymka Zelenta wspiera także Ania Dąbrowska. Niezwykła wizyta w Dzień Dziecka Autor komentarza: franek Treść komentarza: Nie jesteś odosobniony. Masz rację. Problem w tym, że wielu nie wie, lub nie chce wiedzieć o prawdzie z przeszłości. Od zarania dziejów ludzie wyżynali się na wzajem. Data dodania komentarza: 4.06.2026, 09:55 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Jak zwykle będę odosobniony w swym spojrzeniu na powyższą sprawę, zresztą jak i wobec innych spraw i poglądów tu się dziejących. A co, to se będę. Ludziaki niezbyt lubią, jak im się prawdą chlasta po ślipiach a już szczególnie tego nie lubią Polacy i zaraz to Im udowodnię. Dawno, dawno temu, była sobie Rzeczypospolita Obojga Narodów, która swem władaniem sięgała daleko na wschód. Na tym wschodzie rozgościły się KRÓLEWIĘTA, tacy jak Radziwiłłowie, Ostrogscy czy Wiśniowiecy oraz inni. Rządy tych Ludziaków charakteryzowały się skrajnym wyzyskiem a czasami wręcz z bestialstwem, wobec tzw. TUTEJSZYCH, czyli Białorusinów i Rusinów, dziś zwanych Ukraińcami. Tych TUTEJSZYCH, niemiłosiernie traktowano nahajką a i wbijanie na pal, to była też normalka. Wszelkie sprzeciwy wobec MAGNATERII POLSKIEJ były topione we krwi. Królewięta nie byli skorzy do tego, aby uznać TUTEJSZYCH jako równych sobie. Na tym tle, to chyba Murzyn na polach bawełny w Alabamie miał żywot jak w RAJU. Tak zostali Polacy zapamiętani na wieki przez Ukraińców. Jak to się mówi, przychodzi kiedyś czas, gdy za grzechy PRADZIADÓW odpowiedzą PRA- PRA-, PRAWNUKI. Tak też stało się na Wołyniu. Pamięć w Ukraińcach o BESTIALSTWIE Polaków przetrwała wieki, tak teraz pamięć o BESTIALSTWIE UPA wobec Polaków też pozostanie na wieki. Nawet dziś w Polakach jest taka, niewypowiedziana chęć wywyższenia się nad tych dzisiejszych Ukraińców i żaden nie chce pamiętać: Nędza… głód… Jedna mogiła. Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą — i żadne usta długo nie mówiły: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. Bo przeć Ukraińcy to CHAMY, prawda Polacy? napisał to skromny KOSMITA, oczywiście przywołując Imć Sienkiewicza, tak po prawdzie Lipka Polskiego. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 18:40 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Tak niski wyrok to farsa, można? Można Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:52 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama