Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Z niecierpliwością oczekują na finał

Gm. Sawin. Nowy stadion nie daje im spokoju. Przebieg prac wzbudza w mieszkańcach szereg wątpliwości

Pomimo tego że wszystkie aspekty inwestycji, która polega na nowym zagospodarowaniu stadionu w Sawinie, zostały przedyskutowane podczas ostatniej sesji rady gminy, to nie wszyscy mieszkańcy czują się usatysfakcjonowani udzielonymi wówczas wyjaśnieniami. Niektórzy, na przykład mieszkańcy ul. Obłonie, uważają, że nie wszystkie prace realizowane są tak, jak być powinny.
Pomimo tego, że wszystkie aspekty inwestycji, która polega na nowy,m zagospodarowaniu stadionu w Sawinie, zostały przedyskutowane podczas ostatniej sesji rady gminy, to nie wszyscy mieszkańcy czują się usatysfakcjonowani udzielonymi wówczas wyjaśnieniami.
Nasz Czytelnik po raz kolejny zwrócił uwagę na przebieg prac przy inwestycji związanej z budową bazy sportowo-edukacyjnej w Sawinie.

Źródło: Freepik

O bezpieczeństwo drżą od kilku miesięcy

Wątpliwości w sprawie inwestycji zgłaszano nam jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Jeden z mieszkańców skarżył się wówczas na to, że prace zakłóciły znacznie codzienne funkcjonowanie lokalnej społeczności. W rozmowie z nami Czytelnik stwierdził, że dojazd do indywidualnych posesji jest utrudniony, a rozmowy, jakie przeprowadził na ten temat z urzędnikami, nie przyniosły większych efektów. 

- Cieszymy się oczywiście z tej inwestycji, jednak chcielibyśmy zwrócić uwagę na fakt, że budowa utrudnia znacznie nasze codzienne życie. Nie możemy normalnie dojechać do swoich domów. Nie został wydzielony odpowiedni pas dojazdowy. Wokół porusza się i pracuje ciężki sprzęt, co stwarza dodatkowe zagrożenie. Próbowaliśmy sygnalizować ten problem w urzędzie, jednak nasze apele pozostały bez odpowiedzi – mówił kilka miesięcy temu nasz rozmówca.

Wiele zastrzeżeń do prowadzonych prac zgłosił także teraz. Nasz Czytelnik uważa, że ciężki sprzęt pracuje na niezabezpieczonym odpowiednio placu budowy, zastosowane rozwiązania są doraźne i nie spełniają swojej roli, a największą obawę wzbudza problematyczna linia energetyczna.

- Nietrudno przecież wyobrazić sobie, że może zostać zerwana łyżką jednej z koparek. Moim zdaniem to wszystko powinno wyglądać zupełnie inaczej. Nie wykonuje się takich prac w taki sposób – ocenia.

Wójt uspokaja: "Prace prowadzone są zgodnie z projektem i uzgodnieniami"

Po raz kolejny więc zapytaliśmy wójt Agnieszkę Dąbrowską o to, czy wyrażone przez naszego rozmówcę obawy są uzasadnione i czy prace są nadzorowane w odpowiedni sposób.

W skierowanej do nas informacji włodarz stwierdziła, że „prace prowadzone są zgodnie z obowiązującą dokumentacją projektową oraz uzgodnieniami z właściwymi instytucjami”. 

- Jeśli zaś idzie o linię średniego napięcia – jej przebudowa jest przewidziana w trakcie realizacji inwestycji. Kwestia ta była przedmiotem analiz oraz uzgodnień i pozostaje w koordynacji z operatorem sieci energetycznej. Działania w tym zakresie zostaną zrealizowane w sposób zapewniający bezpieczeństwo zarówno prowadzonych prace, jak i mieszkańców okolicznych posesji – zapewniła nas wójt. 

W jej ocenie „realizacja inwestycji publicznej na taką skalę wiąże się zazwyczaj z czasowymi utrudnieniami, które są naturalnym elementem procesu budowlanego”.

- Dokładamy wszelkich starań, aby przebieg prac był możliwie jak najmniej uciążliwy. Reagujemy również na bezpośrednie zgłoszenia od mieszkańców, starając się w miarę możliwości poprawiać istniejące warunki dojazdu. Mieszkańców prosimy o wyrozumiałość – efektem prowadzonych działań będzie poprawa infrastruktury oraz rozwój lokalnej przestrzeni publicznej – uważa wójt Dąbrowska. 

Dopytywali też radni

O przebieg prac i ostateczny termin ich zakończenia zapytał w czasie ostatniej sesji radny Łukasz Dyczkowski. Otrzymał od Przemysława Żukowskiego, który zajmuje się w urzędzie obsługą inwestycji, zapewnienie, że termin zakończenia robót zostanie co prawda przesunięty o miesiąc, ale dodatkowe rozwiązania w zakresie przebudowy linii energetycznej zostały skutecznie wynegocjowane z wykonawcą. 

- Wykonawca nie uchyla się od tego i zapewnia, że wykona dodatkowe czynności na własny koszt. Sytuacja wynika zresztą z błędnych informacji, jakie zawierały mapy do celów projektowych, pozostające w zasobach Starostwa Powiatowego w Chełmie. Nie wszystkie elementy, jakie odgrywają istotną rolę w całym przedsięwzięciu, zostały na tych mapach zinwentaryzowane. Przeprowadziliśmy więc dodatkową rozmowę i wynegocjowaliśmy dodatkowe rozwiązanie – poinformował radnego Żukowski.

Gmina zakłada, że obiekt uda się oddać do użytku w czerwcu, a więc tuż przed wakacjami. 

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama