Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Sto lat pani Stanisławy

Wiek pełen trudów, miłości i pięknych wspomnień

22 marca swoje setne urodziny świętowała pani Stanisława Niewiadomska z Wereszczyna. Uroczystości jubileuszowe rozpoczęły się mszą świętą w miejscowej parafii, a stulatce towarzyszyła licznie zgromadzona rodzina. Nie zabrakło również przedstawicieli lokalnego samorządu, którzy przekazali na ręce jubilatki list od premiera, pamiątkowy grawer oraz kopię aktu urodzenia. Włodarz gminy złożył dostojnej mieszkance wyjątkowe życzenia.
Wiek pełen trudów, miłości i pięknych wspomnień

Źródło: UG Urszulin

– W imieniu całej społeczności gminy Urszulin gratulujemy pani Stanisławie tego wyjątkowego jubileuszu. Dziękujemy za trud i serce włożone w wychowanie wielu pokoleń potomków, za wartości, mądrość i miłość, które pozostaną z nami na zawsze. Niech każdy dzień przynosi dumę z przeżytych lat i nadzieję na kolejne piękne momenty – przekazał wójt Adam Panasiuk.

Pani Stanisława, z domu Gawlińska, urodziła się 22 marca 1926 roku i spędziła niemal całe swoje życie w Wereszczynie, ciężko pracując na własnym gospodarstwie rolnym. Los jej nie oszczędzał, a na drodze stulatki stawały tragiczne wydarzenia historyczne. Jako zaledwie 16-letnia dziewczyna trafiła na dwa tygodnie do obozu jenieckiego w Trawnikach. Niejednokrotnie wspominała rodzinie, jak zdesperowanych ludzi karmiono jedynie zrzucaną z przyczepy brukwią. Późniejsze lata powojenne również wymagały od niej ogromnej siły i determinacji.

Jubilatka przez całe życie pracowała w gospodarce. Doczekała się w sumie ośmiorga dzieci, z czego dwoje zmarło w bardzo wczesnym dzieciństwie. Gdy miała 47 lat, zmarł jej mąż, więc musiała sobie ze wszystkim radzić i utrzymać całą rodzinę

Z mężem znała się z sąsiedztwa, a pobrali się niedługo po wojnie. Często opowiadała rodzinie, że powrócił do rodzinnej miejscowości jako piękny chłopak w mundurze. Jego wojenne losy obfitowały w niezwykłe zwroty akcji. Jako poborowy brał on udział w obronie Warszawy, skąd  trafił do niemieckiej niewoli, a następnie przedostał się do polskich legionów we Francji. 

Dzisiaj stulatka jest prawdziwą głową ogromnej rodziny. Doczekała się łącznie 38 wnuków i prawnuków, a nawet jednego, pięcioletniego praprawnuczka. Rodzinne spotkanie urodzinowe zgromadziło blisko 50 osób, co było dla jubilatki wielkim i wzruszającym przeżyciem. Choć sędziwy wiek robi swoje i pani Stanisława wymaga obecnie stałej opieki oraz pomocy ze strony najbliższych, wciąż cieszy się imponującą pamięcią do osób i dawnych wydarzeń.

– Wzrok i słuch już trochę nie domagają, ale kiedy mówi się powoli i głośno, babcia potrafi doskonale rzucać nazwiskami, a także przytaczać przeróżne historie. Zna wszystkie zależności i dokładnie pamięta nowe dzieci, które pojawiają się w naszej rodzinie. Kiedy emocje już opadły, była bardzo zadowolona – powiedziała nam córka jubilatki.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama