Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Kierowcy ruszyli na miejską stację

Paliwa drożeją przez konflikt na Bliskim Wschodzie. W Chełmie ruch na miejskiej stacji prawie dwa razy większy

Napięcia na Bliskim Wschodzie zaczynają być odczuwalne także w Chełmie. Hurtowe ceny paliw rosną nawet o kilkanaście procent, a na miejskiej stacji sprzedaż wzrosła niemal dwukrotnie. Spółka zapewnia jednak, że dostawy są realizowane zgodnie z planem i nie ma zagrożenia brakiem paliwa.
Paliwa drożeją przez konflikt na Bliskim Wschodzie. W Chełmie ruch na miejskiej stacji prawie dwa razy większy

Źródło: MPGK Chełm

Napięta sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie zaczyna wpływać na ceny paliw także w Polsce. Na światowych rynkach gwałtownie drożeje ropa naftowa, a wraz z nią paliwa rafinowane. Skutki tych zmian widać już także lokalnie – na stacjach paliw w Chełmie.

Jak informuje Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Chełmie, które zarządza miejską stacją paliw, w ostatnich dniach znacząco wzrosło zainteresowanie tankowaniem.

"Na naszej stacji od soboty sprzedaż paliwa wzrosła blisko dwukrotnie".

Od poniedziałku realizowane są nowe dostawy paliwa, jednak rosnące ceny hurtowe powodują konieczność bieżącej aktualizacji cen na dystrybutorach.

Skala zmian na rynku hurtowym jest wyraźna: między piątkiem a wtorkiem hurtowa cena oleju napędowego wzrosła o ok. 10 proc., od wtorku do dziś o kolejne ok. 8 proc. W porównaniu z początkiem lutego oznacza to łączny wzrost na poziomie ok. 20–25 proc.

Spółka podkreśla jednak, że sytuacja jest monitorowana na bieżąco.

"Reagujemy adekwatnie do realnych kosztów zakupu paliwa i dokładamy starań, aby utrzymać ceny na możliwie najniższym poziomie – informuje MPGK" – napisano w mediach społecznościowych miejskiej spółki.

Jednocześnie przypomniano, że posiadacze Karty Chełmianina otrzymują stały rabat w wysokości 5 groszy na litr każdego paliwa.

MPGK zapewnia także, że nie ma zagrożenia brakiem paliwa, a dostawy realizowane są zgodnie z harmonogramem.

Kierowcy z Chełma: „Widać, że ludzie pilnują cen”

Na miejskiej stacji paliw widać większy ruch niż zwykle. Kierowcy przyznają, że coraz częściej porównują ceny na różnych stacjach.

– Przy pełnym baku różnica kilkudziesięciu groszy na litrze to już kilkanaście złotych. Widać, że ludzie pilnują cen i wybierają tańsze stacje – mówi pan Marek, którego spotkaliśmy przy dystrybutorze.

Podobne zdanie ma pani Anna z Chełma.

– Jak w wiadomościach zaczynają mówić o wojnie i ropie, to wiadomo, że zaraz będzie drożej. Dlatego jak widzę niższą cenę, to tankuję od razu do pełna – przyznaje.

Niektórzy kierowcy mówią wprost, że w ostatnich dniach częściej sprawdzają ceny paliw przed tankowaniem.

– Teraz ludzie patrzą na aplikacje, sprawdzają ceny albo jadą tam, gdzie jest taniej. Kilkadziesiąt groszy różnicy robi się odczuwalne – dodaje jeden z mieszkańców.

„Instrument polityki gospodarczej miasta”

Do roli miejskiej stacji odniósł się prezes MPGK w Chełmie Jakub Oleszczuk.

– W obliczu drastycznych skoków cen paliw na rynku światowym nasza Miejska Stacja Paliw to nie tylko element infrastruktury komunalnej, ale także instrument polityki gospodarczej miasta. Zapewnia ona konkurencyjność rynku, ogranicza ryzyko lokalnych ‘skoków cenowych’ oraz wzmacnia bezpieczeństwo paliwowe samorządu i mieszkańców – przekazał.

Do sprawy odniósł się także w mediach społecznościowych prezydent Chełma Jakub Banaszek.

„Przykład miejskiej stacji w Chełmie pokazuje, że możliwe jest utrzymanie ceny paliwa niższej od ceny Orlenu o kilkadziesiąt groszy, przy jednoczesnym zachowaniu rentowności. Skoro da się w Chełmie, można to zrobić w całej Polsce, tym bardziej, że paliwo dostarcza nam pośrednik” – napisał.

Jak wskazał, według porównania podanego w jego wpisie:

  • miejska stacja – 5,79 zł za litr,
  • Orlen – 6,14 zł za litr.
Fot. Jakub Banaszek profil Facebook

Ekspert: to globalna reakcja rynku

Zdaniem dr. Jakuba Olchowskiego, politologa i dyrektora Centrum Kompetencji Europejskich UMCS w Chełmie, wzrost cen paliw w Polsce jest naturalną reakcją globalnego rynku na napięcia w regionie Bliskiego Wschodu.

– Tak zawsze się dzieje, kiedy coś zaczyna dziać się na Bliskim Wschodzie. Gospodarka światowa jest dziś zglobalizowana, więc to, co dzieje się tam, bardzo szybko odczuwamy także tutaj – mówi ekspert.

Dr Olchowski zwraca uwagę, że kluczowe znaczenie ma bezpieczeństwo szlaków transportowych, szczególnie w rejonie Zatoki Perskiej.

– Spójrzmy na Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa ogromna część światowego transportu ropy. Jeśli pojawia się ryzyko dla bezpieczeństwa tych szlaków, natychmiast rosną koszty transportu, ubezpieczeń i całego rynku surowcowego. To automatycznie przekłada się na ceny paliw – tłumaczy dr Olchowski.

Ekspert podkreśla też, że nawet gdyby konflikt zakończył się szybko, spadek cen paliw nie nastąpi od razu.

– To nie są procesy, które dzieją się z dnia na dzień. Nawet gdyby konflikt zakończył się jutro, nie oznacza to, że pojutrze ceny benzyny wrócą do poziomu sprzed kilku tygodni – dodaje.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: 10-latek nie bardzo wie, o co chodzi z tą komunią (większość dorosłych, łącznie z plebanami też nie wie), to nich przynajmniej zapamieta i kojarzy ten event z prezentami i byciem w centrum uwagiData dodania komentarza: 21.04.2026, 15:08Źródło komentarza: Banalizacja pierwszej komunii. Znany ksiądz alarmuje i uderza w biskupówAutor komentarza: cyklistaTreść komentarza: Precz z rowerami! Rowery na złom!Data dodania komentarza: 21.04.2026, 13:54Źródło komentarza: Masz takie połączenie? Nie oddzwaniaj. To pułapka na abonentówAutor komentarza: ścieżki roweroweTreść komentarza: w krasnymstawie urzędnicy wpadli na genialny pomysł by wykazać się,że budują ścieżki rowerowe.Po prostu zabrali pieszym połowę chodnika ,postawili jakiś znak i gotowe!!Taka łatwizna prowadzi do kolizji i zagrożenia życia lub zdrowia pieszych!!!!!!gratulacje dla ,,oszczędnych i cwanych urzędników!!!!Data dodania komentarza: 21.04.2026, 11:22Źródło komentarza: Masz takie połączenie? Nie oddzwaniaj. To pułapka na abonentówAutor komentarza: LeokadiaTreść komentarza: A posłanka Anna Dąbrowska-Banaszek jest po której stronie?Data dodania komentarza: 21.04.2026, 08:23Źródło komentarza: Betonowa inwestycja czy niezbędny rozwój? Spór o włodawskie centrum przesiadkoweAutor komentarza: blondynka kolejnaTreść komentarza: W czerwcu tego roku!Data dodania komentarza: 21.04.2026, 07:01Źródło komentarza: Budowa ulicy Bojarskiego w Krasnymstawie wciąż na papierze. Skąd te opóźnienia? - pyta radny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama