Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama
Debata o inwestycji znów rozgrzała radnych

Emka nadal budzi emocje. Dotrzymane obietnice, kontrowersyjna inwestycja i spojrzenie w przyszłość

Wątek planowanej w Chełmie przy ul. Towarowej instalacji do przekształcania odpadów – w tym odpadów medycznych – wrócił na salę obrad podczas końcówki ostatniej sesji Rady Miasta Chełm. Prezes spółki Emka S.A. Krzysztof Rdest przedstawił radnym krótką prezentację o działalności firmy, a następnie odpowiadał na pytania o stan procedur środowiskowych. Nie zabrakło też pochwał na temat innej inicjatywy spółki z Żyrardowa, która mogłaby pojawić się w Chełmie.
Emka nadal budzi emocje. Dotrzymane obietnice, kontrowersyjna inwestycja i spojrzenie w przyszłość
Spór o instalację Emki w Chełmie wciąż pozostaje nierozstrzygnięty – formalnie inwestycja jest bliżej finału procedur, ale politycznie i społecznie temat nadal budzi silne emocje.

Krzysztof Rdest mówił, że spółka od czterech lat zabiega o decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych dla planowanej instalacji w Chełmie.

– Mamy pozytywną opinię organów opiniujących. Natomiast podczas tego procesu… było kilka odwołań stron – powiedział prezes firmy Emka.

Jak dodał, odwołania kończyły się jak dotąd korzystnie dla inwestora.

– Wszystkie odwołania stron zarówno na etapie SKO, jak i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skończyły się orzeczeniami, które przyznawały rację naszej inwestycji. Natomiast teraz jest jeszcze niezakończony proces wydawania decyzji środowiskowej – mówił prezes.

W jego ocenie spór może trafić jeszcze wyżej.

– Jedna ze stron jeszcze będzie się odwoływała i prawdopodobnie będzie potrzebny kolejny wyrok - tym razem NSA (Naczelny Sąd Administracyjny- przyp. red.) – stwierdził.

Czas budowy: „dwa lata od prawomocnego pozwolenia”

W trakcie dyskusji padło też pytanie o harmonogram i finansowanie inwestycji. Radny Mirosław Czech (Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości) dopytywał, w jakim czasie spółka jest w stanie wybudować instalację, jeśli procedury zakończą się po myśli inwestora.

– Dwa lata od momentu uzyskania prawomocnego pozwolenia na budowę – odpowiedział Krzysztof Rdest.

Na pytanie o źródło finansowania prezes wskazał środki własne oraz wsparcie instytucjonalne.

– Ze środków własnych i wsparcia sektorowego Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska – powiedział.

Radny Krzywicki: problemem nie jest firma, tylko sąsiedztwo Bielucha

Najmocniejsze słowa padły jednak ze strony radnego Łukasza Krzywickiego (Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej), który podkreślał, że jego sprzeciw dotyczy przede wszystkim miejsca planowanej inwestycji.

– Główny problem, to nie jest sama instalacja, to nie jest pan, to nie jest firma… To jest tylko i wyłącznie kwestia lokalizacji w bezpośrednim sąsiedztwie jednej z wizytówek miasta Chełm – Spółdzielni Mleczarskiej Bieluch – mówił radny.

Krzywicki przekonywał, że w jego ocenie inwestycja przy takiej lokalizacji może uderzać w firmę produkującą żywność, walczącą o markę i zaufanie klientów.

– Gdyby pan był w stanie zmienić swoją lokalizację na teren, w którym nie ma bezpośredniego kontaktu czy zagrożenia dla jednej z większych firm w naszym mieście… tym bardziej tak wrażliwych, jak spółdzielnia mleczarska, produkująca żywność... Jeśli pan zmieni lokalizację, to ja sam z panem pójdę i jeszcze potrzymam łopatę, żeby pan mógł ją wbić – argumentował.

Inwestor: „instalacje nie mają uzasadnienia poza terenem zurbanizowanym”

Prezes Rdest ripostował, że instalacja ma sens właśnie w pobliżu infrastruktury miejskiej – m.in. ze względu na możliwość oddawania ciepła do systemu ciepłowniczego.

– Nasze instalacje nie mają uzasadnienia budowy poza terenem zurbanizowanym. Te instalacje są nośnikami taniej energii cieplnej. Chciałbym móc oddawać ciepło odpadowe do miejskiej ciepłowni – odpowiadał Rdest.

Przywoływał też deklaracje składane wcześniej miastu, w tym wątek współpracy ze szpitalem.

– Tak jak dotrzymałem obietnicy danej szpitalowi w Chełmie, tak chciałbym dotrzymać obietnicy i móc oddawać ciepło odpadowe do miejskiego systemu ciepłowniczego – dodał.

W dyskusji pojawił się również argument wizerunkowy i społeczny – prezes podkreślał, że firma działa w Chełmie długofalowo, angażując się w różne inicjatywy, prowadzone na terenie miasta.

– To jest długi dystans, to jest maraton… jestem głęboko przekonany… że zyskamy państwa zaufanie w tym procesie – stwierdził.

Przetarg szpitala: konkret zamiast deklaracji

Podczas sesji radny Mariusz Kowalczuk (Klub Radnych Chełmianie) podkreślił, że firma wywiązała się z wcześniejszych zapowiedzi dotyczących konkurencyjnych stawek odbioru, transportu oraz unieszkodliwiania odpadów medycznych ze szpitala. Warto zaznaczyć, że radny pełni funkcję zastępcy dyrektora ds. administracyjnych w tej placówce, więc ma wiedzę o przebiegu postępowania.

Mimo to sprawdziliśmy. Z dokumentów wynika, że w postępowaniu przetargowym ogłoszonym przez Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Chełmie na usługę odbioru, transportu oraz unieszkodliwiania odpadów medycznych (ogłoszonym 13 lutego 2025) najniższą ofertę złożyło konsorcjum EMKA S.A. (Żyrardów) oraz SABA Sp. z o.o. (Płock). Oferta opiewała na kwotę 535 248,00 zł brutto. Dla porównania konkurencyjne firmy zaproponowały kwoty: 

  • 697 734,00 zł,
  • 732 142,80 zł,
  • 877 424,00 zł.

19 marca 2025 r. szpital poinformował o wyborze oferty Emki jako najkorzystniejszej.

W praktyce oznacza to, że Emka już realizuje usługi dla jednej z kluczowych instytucji publicznych w mieście.

Logo, które mieszkańcy widzą na co dzień

Choć sama inwestycja w Chełmie wciąż nie uzyskała ostatecznej decyzji środowiskowej, spółka od kilku lat buduje swoją obecność w przestrzeni publicznej miasta. Logo Emki regularnie pojawia się podczas wydarzeń sportowych i społecznych. Firma sponsoruje Chełmski Klub Sportowy, wspiera inicjatywy sportowe i angażuje się w działania lokalne.

Dla jednych to dowód konsekwencji i budowania długofalowej relacji z miastem. Dla innych – element strategii wizerunkowej w trakcie trwającego procesu inwestycyjnego. Faktem jest, że mimo przeciągającej się procedury administracyjnej, spółka nie wycofała się z aktywności w Chełmie.

Wątek olejomatów: „fajnie, jakby stanęły w Chełmie”

Na końcu tej wymiany zdań radny Krzywicki dorzucił jeszcze jeden, z pozoru poboczny, ale społecznie nośny temat – selektywną zbiórkę zużytego oleju i możliwość ustawienia w Chełmie olejomatów.

– Widziałem, że pańska firma ostatnio zajmuje się również selektywną zbiórką oleju. Super pomysł - fajnie, jakby takie olejomaty stanęły w Chełmie – powiedział.

To zdanie padło w kontekście polemiki, ale temat olejomatów nie jest nowy. Wiemy, że na przełomie 2024 i 2025 roku odbyło się spotkanie oraz kilka rozmów przedstawicieli firmy Emka z prezesem MPGK Jakubem Oleszczukiem, podczas których przedstawiono i omówiono projekt ustawienia urządzeń do zbiórki zużytego oleju spożywczego. Wcześniej w przestrzeni publicznej pojawiały się informacje o analizowaniu takiego rozwiązania – m.in. w odpowiedzi na interpelację radnego Mariusza Kowalczuka, kiedy to wiceprezydent Radosław Wnuk wskazywał, że miasto rozważa wprowadzenie olejomatów. Do tej pory jednak projekt ten nie został zrealizowany. Dlaczego? Do tego tematu jeszcze wrócimy.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

olejarz 04.03.2026 10:25
Zrobić przepytankę Jakubowi Banaszkowi.

farsa goni farsę 04.03.2026 09:50
Gdzie jest Jakub Banaszek? Ludzie nie oczekują tłumaczeń jego zastępcy. Gdzie jest posłanka Anna Dąbrowska-Banaszek? Po czyjej jest stronie?

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamatelefon
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama