Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
Strażnik miejskich obiektów

Człowiek, który znał MOSiR w Chełmie od fundamentów. Krzysztof Białowicz po ponad 40 latach odszedł na emeryturę

Po ponad czterech dekadach pracy w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Chełmie zawodową drogę zakończył Krzysztof Białowicz. 25 lutego przeszedł na emeryturę, zamykając jeden z najdłuższych rozdziałów w historii miejskiego sportu w Chełmie.
Człowiek, który znał MOSiR w Chełmie od fundamentów. Krzysztof Białowicz po ponad 40 latach odszedł na emeryturę

Źródło: MOSiR Chełm

Jego historia w MOSiR rozpoczęła się 1 października 1985 roku od stanowiska majstra budowlanego. Zaczynał od technicznego zaplecza, od pracy „w terenie”, przy infrastrukturze. Z czasem obejmował funkcje kierownicze, wielokrotnie pełnił obowiązki dyrektora, aż w 2015 roku został oficjalnie mianowany na stanowisko dyrektora ośrodka. To przykład zawodowej drogi „od majstra do dyrektora” – budowanej latami doświadczenia, znajomości obiektów i ludzi.

Pokolenia sportowców

Przez ponad 40 lat przez chełmski MOSiR przewinęły się całe pokolenia zawodników, trenerów i działaczy. On był tam nieprzerwanie. Znał młodych sportowców, którzy zaczynali swoje kariery na miejskich obiektach, a po latach wracali jako trenerzy czy organizatorzy wydarzeń. Był świadkiem zmian – sportowych, organizacyjnych i pokoleniowych.

To sprawia, że jego nazwisko dla wielu osób ze środowiska sportowego jest nierozerwalnie połączone z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Chełmie.

Człowiek od trudnych momentów

Warto podkreślić, że Krzysztof Białowicz kilkukrotnie obejmował obowiązki dyrektora w momentach przejściowych, gdy instytucja potrzebowała stabilizacji. To dowód zaufania, jakim był darzony. Powierzano mu stery wtedy, gdy trzeba było zapewnić ciągłość funkcjonowania ośrodka.

Pracował w czasach transformacji ustrojowej, zmian w finansowaniu sportu i reorganizacji struktur miejskich. Był pomostem między dawnym MOSiR-em lat 80. i 90. a współczesnym sposobem zarządzania miejską infrastrukturą sportową.

Lojalność wobec instytucji

Co rzadkie – po zakończeniu kadencji dyrektorskiej nie rozstał się z MOSiR. Pozostał w jednostce miejskiej, na stanowisku kierownika działu obsługi technicznej i eksploatacji obiektów. Bez stanowiskowego splendoru, bez gabinetu dyrektora – ale wciąż odpowiedzialny za funkcjonowanie obiektów. Dziś zaczyna nowy etap życia. 

Panie Krzysztofie – życzymy spokojnej, dobrej i zasłużonej emerytury!

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama