Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
O walce z bezdomnością zwierząt

Gm. Włodawa. Adopcje ratują budżet. Jeden pies w schronisku to koszt nawet 20 tysięcy złotych

Jednym z ważniejszych tematów dyskusji podczas styczniowej sesji Rady Gminy Włodawa była realizacja programu opieki nad zwierzętami. Radni dopytywali o koszty obsługi systemu, skuteczność adopcji oraz współpracę ze schroniskami.
odłowienie psa
Grafika ilustracyjna

Temat wywołał przewodniczący rady gminy Dariusz Makarewicz, nawiązując do „szumu medialnego wokół schronisk”. Prosił o wyjaśnienie, gdzie trafiają zwierzęta odławiane z terenu gminy oraz jak oceniana jest współpraca z tymi placówkami. Szczegółowe sprawozdanie w tej sprawie przedstawił pracownik urzędu odpowiedzialny za gospodarkę komunalną, który poinformował o zmianach w umowach ze schroniskami, podyktowanych względami ekonomicznymi. 

– W 2024 mieliśmy podpisaną umowę również z drugim schroniskiem, schroniskiem w Suchedniowie. Ale ze względu na ich propozycje finansowe zrezygnowaliśmy z tej współpracy, bo byłoby to dla nas po prostu zbyt kosztowne. W bieżącym roku gmina współpracuje wyłącznie ze schroniskiem „Azyl” w Białej Podlaskiej – wyjaśnił pan urzędnik. 

Następnie przedstawił statystyki, które wskazują na dużą skuteczność lokalnych adopcji, co pozwala gminie unikać wysokich kosztów utrzymania zwierząt w placówkach zewnętrznych.

– W 2025 roku przekazaliśmy do schroniska Azyl w Białej Podlaskiej trzy psy, a 11 psów przekazaliśmy do adopcji mieszkańcom z naszej gminy. Warto również przypomnieć, że w roku ubiegłym wysterylizowaliśmy 75 wolno żyjących kotów z Okuninki i Orchówka – wyliczał pan Radosław.

Dyskusja nabrała rumieńców, gdy przewodniczący rady poprosił o doprecyzowanie kosztów związanych z odłowieniem i utrzymaniem jednego czworonoga. W odpowiedzi usłyszał, że na szczegółowy cennik składa się dojazd służb (2,50 zł za kilometr na trasie około 150 km), jednorazowa opłata za przyjęcie psa (300 zł) oraz miesięczny abonament za jego pobyt (450 zł za pozostanie psa w schronisku aż do momentu adopcji. 

Dariusz Makarewicz szybko przeliczył te dane, wskazując na ogromne obciążenie dla budżetu w przypadku, gdy zwierzę nie znajdzie nowego domu, nawet około 20 tys. zł w ciągu 4 lat. Pracownik urzędu gminy uspokajał jednak, że schronisko w Białej Podlaskiej działa prężnie i psy rzadko przebywają tam tak długo. Doprecyzował, że najdłużej pies był tam 2 lata.

W toku dyskusji poruszono również bieżące problemy z bezpieczeństwem. Jeden z radnych zapytał o watahę psów, która była widywana w okolicach Różanki i Suszna. Jak się okazało, urząd zna tę sprawę, choć oficjalne zgłoszenie do czasu sesji rady gminy jeszcze nie wpłynęło. Interwencję utrudnia to, że zwierzęta  prawdopodobnie pochodzą z sąsiedniej gminy i stale się przemieszczają. Gmina dysponuje jednak sprzętem do humanitarnego odławiania. Po złapaniu w tzw. żywołapkę powiadamiani są przedstawiciele schroniska, którzy odbierają psy bez zbędnej zwłoki.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ogd 02.02.2026 14:02
Moim zdaniem powinno być 800 + dla właścicieli psów i kotów. I tak wychodzi taniej.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: Co do zasobów wody, to czy to czasem nie w tym nadleśnictwie parę miesięcy temu LP nie występowały o odstrzał 35 bobrów, bo te rozpanoszyły się i poprzez budowę tam znacząco podnosiły poziom wód gruntowych ? (taka była mniej wiecej argumentacja naszych "leśników")Data dodania komentarza: 7.05.2026, 11:02Źródło komentarza: Już 500 hektarów Puszczy Solskiej w płomieniach. Dyrektor Lasów Państwowych: „Jestem przerażony” [ZDJĘCIA]Autor komentarza: staryTreść komentarza: Bez przesady Panie Dyrektorze. Ten pożar, to dla LP istny dar z Niebios. Po ugaszeniu, nasi dzielni "lesnicy" będą bez przeszkód mogli wyciać dziesiatki tysięcy pełnowartościowych starych drzew, których w innych okolicznosciach nie mieli by szans nawet dotknąc w warunkach obostrzeń związanych z RPNData dodania komentarza: 7.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Już 500 hektarów Puszczy Solskiej w płomieniach. Dyrektor Lasów Państwowych: „Jestem przerażony” [ZDJĘCIA]Autor komentarza: staryTreść komentarza: przykra sprawa, ale samolotowa akcja gaśnicza to już raczej nie jest zadanie dla 65 latka startujacego z W-wy do tej akcji. Po Locie z W-wy (2 godz) mogło być zmęczenie, do tego mogło być zadymienie i deficyty tlenu (wpływ na silnik i być moze na pilota) no i stało się nieszczęścieData dodania komentarza: 7.05.2026, 08:48Źródło komentarza: Prokuratura Okręgowa w Zamościu bada przyczyny katastrofy lotniczej w Puszczy Solskiej. Zginął 65-letni pilotAutor komentarza: staryTreść komentarza: To prawda - po powołaniu SPN ilość gatunków "zielnych" na pewno ulegnie zmniejszeniu. Tutaj polecam spojrzeć na zdjęcie satelitarne lasów sobiborskich - istna szachownica jasnych plam po wyciętym lesie. Na takiej plamie następuje bujny przyrost roślin zielonych w sensie ilościowym i gatunkowym, co z kolei skutkuje zwiększeniem populacji jeleniowatych na bazie zwiększonej bazy zywieniowej (ogrodzenia nie pomagają), co z kolei jest na korzyść drapieżników, czyli wilka (wilki mają co jeść w lesie i nie chodzą po kozy pseudorolników) i rysia no i przede wszystkim dla Pana Myśliwego. Więc w tym kontekście, np dla LP i Mysliwych ten SPN to jest dramat (nie będzie co ciąc, i co strzelać). Natomiast te zwiększone hordy jeleniowatych na skutek działalności LP, to dla kierowców również jest to dramat , bo te nadmiernie rozmnożone jeleniowate wychodzą na lokalne szosy. Leśników i myśliwych nie interesuje, że po takiej harvesterowej wycince, delikatny ekosystem ściółki leśnej i organizmów martwego drewna jest dramatycznie zniszczony i moze się już nie odbudować. Bo co ich interesuje los 'braci mniejszych" ? Natomiast co do porównań, to bardziej by mi pasowała Szwecja, gdzie 4 tys ha lasu dogląda 1 leśnik, a u nas trzeba ich 13 sztuk . Więc inaczej trezba chronić las przed 1 sztuką a inaczej przed 13-oma !!Data dodania komentarza: 5.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: staryTreść komentarza: Do tych co działają na rzecz SPN - nie lekceważcie myśliwych. To wpływowe i bogate lobby które moze skutecznie zastopować powstanie SPN. Swoją narrację bedą opierać na "dbaniu o zwykłego człowieka", ale w rzeczywistości kieruje nimi zwykły "swój interes" - obawa utraty terenów łowieckich gdzie realizują zaspokojanie swoich pierwotnych atawizmów - męska przygoda ze sztucerem za 20 tys w wypasionej terenówce za 200 tys .Data dodania komentarza: 4.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Myśliwi sprzeciwiają się planom utworzenia Sobiborskiego Parku Narodowego
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama