Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Przeczytaj!
Reklama
Reklama baner reklamowy
Więcej kosztów i więcej pytań

Chełm. Więcej za pobyt w izbie wytrzeźwień, ale... kto faktycznie zapłaci?

Nowa stawka za pobyt w izbie wytrzeźwień w Chełmie ma wynieść 453 zł. To o ponad 30 procent więcej niż dotychczas. Radni dociekali jednak, czy wyższa opłata nie okaże się trudniejsza do wyegzekwowania.
Czy wzrost cen przełoży się na zwiększenie dochodu?
Czy wzrost cen przełoży się na zwiększenie dochodu?

Opłata za pobyt w Ośrodku Pomocy Osobom Uzależnionym w Chełmie, pełniącym funkcję izby wytrzeźwień, wzrośnie z dotychczasowych 340 zł do 453 zł. Taką zmianę przyjęli radni miejscy - choć nie bez wątpliwości.

Projekt przedstawiła Dorota Betka, dyrektor Departamentu Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta Chełm. Jak wyjaśniła, ustalenie wysokości opłaty należy do kompetencji samorządu, co wynika wprost z ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Obowiązująca obecnie stawka nie była zmieniana od 2022 roku, mimo wyraźnego wzrostu kosztów funkcjonowania placówki.

Jak tłumaczyła dyrektor Betka, Ministerstwo Zdrowia ogłosiło kwotę maksymalną na poziomie 453,57 zł. Rzeczywisty koszt pobytu jednej osoby w ośrodku w 2025 roku wyniósł 688,37 zł.

Z danych przedstawionych radnym wynika, że w 2025 roku przez chełmską izbę wytrzeźwień przewinęły się łącznie 1672 osoby, a całkowite wydatki placówki sięgnęły ponad 1,15 mln zł. W kosztach tych mieszczą się m.in.: wynagrodzenia personelu, utrzymanie obiektu, media oraz pozostałe wydatki związane z zapewnieniem bezpieczeństwa i opieki osobom nietrzeźwym.

Podczas dyskusji radni dopytywali, za co dokładnie pobierana jest opłata i jak wygląda jej ściągalność. Jak poinformował dyrektor ośrodka Krzysztof Gocał, w 2025 roku skuteczność egzekwowania należności wyniosła 69 proc.

Ta informacja wzbudziła wątpliwości części radnych. Mariusz Kowalczuk (Klub Radnych Chełmianie) zwrócił uwagę, że już przy stawce 340 zł niemal jedna trzecia opłat nie trafia do budżetu miasta.

– Obawiam się, że po podniesieniu opłaty do ponad 450 zł ta ściągalność może spaść nawet do 40–50 procent – mówił radny, podkreślając ryzyko, że wyższa stawka niekoniecznie przełoży się na realnie większe wpływy.

Przedstawiciele miasta odpowiadali, że trudno dziś jednoznacznie przewidzieć skutki finansowe zmiany. Z jednej strony możliwy jest spadek ściągalności, z drugiej – nawet przy niższym odsetku wpłat, wyższa kwota jednostkowa może przynieść większe dochody niż dotychczas.

Warto podkreślić, że mimo wzrostu opłaty, miasto nadal będzie dopłacać do funkcjonowania ośrodka. Proponowana stawka 453 zł pokrywa bowiem jedynie część faktycznych kosztów pobytu, które – jak wskazano w uzasadnieniu projektu uchwały – są znacząco wyższe.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

miejscowy 26.01.2026 13:15
Podpowiem Kowalczukowi co zrobić, żeby ściągalność wynosiła 100%, a klientów było mniej. Wystarczy ogłosić wszem i wobec, że kto nie zapłaci zostanie morsem po polewaniu zimną wodą przez godzinę. Recydywiści dostaną całodzienne moczenie w basenie chłodnej wody.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama