Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Spojrzenie z bliska

Święta w cieniu pożaru, ale z ogromnym wsparciem. Tak wyglądała końcówka roku w schronisku MARKOT w Chełmie

Wrześniowy pożar poważnie nadwyrężył codzienne funkcjonowanie Schroniska dla Osób Bezdomnych MARKOT w Chełmie. Mimo trudnych doświadczeń końcówka roku przyniosła placówce nie tylko straty, ale także wyjątkową mobilizację mieszkańców i instytucji, a wspólna wigilia stała się symbolem solidarności i wsparcia. O tym, jak wyglądał ten czas, opowiadała na antenie Radio BonTon dyrektor schroniska Edyta Dąbska.

Jak podkreślała Edyta Dąbska, ostatnie miesiące roku nie były dla placówki łaskawe. We wrześniu doszło do pożaru, w wyniku którego spłonął budynek gospodarczy, a poważnym uszkodzeniom uległa stołówka. To wydarzenie wywołało ogromne poruszenie, ale – jak zaznaczała dyrektor – nieszczęście przyniosło także pozytywny odzew ze strony ludzi dobrej woli. Wsparcie popłynęło zarówno od mieszkańców, jak i organizacji pozarządowych, a wiele osób po raz pierwszy dowiedziało się o istnieniu schroniska i potrzebach jego mieszkańców.

Wśród inicjatyw pomocowych znalazła się m.in. wizyta Biało-Zielonego Mikołaja, który przekazał schronisku dwa piekarniki. Mieszkańcy byli zaskoczeni i wdzięczni za każdy gest wsparcia, każdą paczkę i prezent.

W schronisku realizowana była także akcja „Świąteczna Paczka Godności”, zainicjowana przez Młodzieżową Radę Miasta Chełm przy wsparciu jej opiekunki Katarzyny Janickiej. W specjalnie oznaczonych pudłach znalazły się artykuły spożywcze, środki higieniczne oraz ciepłe elementy garderoby i drobne upominki, które miały umilić mieszkańcom świąteczny czas.

Na co dzień schronisko funkcjonuje jak dom – z jasno określonymi obowiązkami zarówno dla pracowników, jak i mieszkańców. Zapewnia dach nad głową, gorące posiłki, wsparcie psychologiczne oraz pracę socjalną, której celem jest pomoc w wychodzeniu z kryzysu bezdomności. W placówce przebywają zarówno mężczyźni, jak i kobiety, osoby młode oraz starsze, pochodzące z różnych miejscowości i z bardzo różnymi historiami życiowymi. Jak podkreślano, w schronisku panuje atmosfera rodzinna, a między mieszkańcami często zawiązują się przyjaźnie.

Rozmowy w Radio Bon Ton posłuchaj tutaj:

Szczególnym wydarzeniem była wspólna wigilia, która odbyła się 22 grudnia. Po raz pierwszy zorganizowano ją z udziałem wszystkich mieszkańców, pracowników oraz zaproszonych gości – osób i instytucji, które wspierały schronisko zarówno w codziennej działalności, jak i po wrześniowym pożarze. Była to okazja do wspólnego spotkania, rozmów i symbolicznego podziękowania za okazaną pomoc.

W czasie przygotowań do świąt wyremontowana została kuchnia i stołówka. Pomieszczenia zyskały nowe okna, oświetlenie i odświeżone ściany, a świąteczną atmosferę dopełnia choinka podarowana przez fundację Castoramy. Z zewnątrz budynek nadal wymaga prac – konieczne jest m.in. docieplenie i dalszy remont elewacji. Schronisko wciąż potrzebuje materiałów budowlanych.

Jak zaznaczała dyrektor Edyta Dąbska, święta są dla mieszkańców czasem szczególnie trudnym, kojarzącym się z rodziną i bliskością. Celem pracowników jest jednak stworzenie atmosfery bezpieczeństwa i choć namiastki domu. Najważniejsze jest zapewnienie spokoju i poczucia stabilizacji po trudnych doświadczeniach ostatnich miesięcy.

Mimo dramatycznych wydarzeń, końcówka roku w schronisku MARKOT w Chełmie pokazała, jak wielką siłę ma solidarność, empatia i zaangażowanie lokalnej społeczności.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PowiatowaTreść komentarza: Pan zza wschodniej granicy nie przyswoił przepisów obowiązujących w Polsce.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 15:03Źródło komentarza: Horrendalny mandat dla kierowcy porsche. Zaszalał na krajowej 12Autor komentarza: jaTreść komentarza: Skoro praca jest bardzo obciążająca psychicznie, a do tego jeszcze 24h zmiany, to może trzeba by w tutaj wprowadzić gruntowną reformę. Czyli np. 6h zmiana, i zmniejszenie liczby godzin tygodniowo np. do 30, i wtedy może nie było by takiego obciążenia psychicznego (krótsza praca, dłuższe przerwy), pozostawiając oczywiście stawki godzinowe w okolicach 300zł.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 14:23Źródło komentarza: 100 tys. miesięcznie? Nie, dziękuję. Lekarze nie chcą pracować na SOR-achAutor komentarza: JagnaTreść komentarza: Zmniejsz dawkowanie Ignac!Data dodania komentarza: 6.03.2026, 12:33Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiSAutor komentarza: ignacTreść komentarza: superData dodania komentarza: 5.03.2026, 18:02Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiSAutor komentarza: miejscowaTreść komentarza: Ta, a Anna Dąbrowska-Banaszek będzie Ministrą Zdrowia i Wszelkiej Szczęśliwości!Data dodania komentarza: 5.03.2026, 13:21Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiS
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama