Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
POLITYKA

Kryzys w ochronie zdrowia. Działacze z Chełma alarmują

Narastające problemy polskiej ochrony zdrowia były tematem spotkania, które odbyło się w Chełmie. Działacze lokalnych struktur Nowej Nadziei i Ruchu Narodowego mówili o zadłużeniu szpitali, brakach kadrowych oraz systemowych błędach, które – ich zdaniem – od lat pozostają nierozwiązane, a dziś uderzają bezpośrednio w pacjentów.

Maciej Zawadka, sekretarz okręgu chełmskiego i przewodniczący oddziału Chełm Nowej Nadziei, zwracał uwagę, że problemy nie są incydentalne ani lokalne, lecz dotyczą całego kraju. Wskazywał na zamykane oddziały, ograniczaną pracę SOR-ów i sytuacje, w których szpitale działają jedynie w trybie awaryjnym. Jak zaznaczał, również chełmski szpital funkcjonuje w warunkach dużej presji kadrowej, co odbija się na pacjentach i personelu.

– Szpitale w całej Polsce są na granicy wydolności, a to nie jest straszenie, tylko fakt – mówił.

Zawadka podkreślał także problemy z dostępem do opieki pediatrycznej, przez które rodzice z Chełma i okolic coraz częściej zmuszeni są szukać pomocy w Lublinie. Jego zdaniem obciąża to zarówno rodziny, jak i większe ośrodki, pogłębiając nierówności w dostępie do leczenia.

Ekonomiczne źródła kryzysu wskazywał z kolei Robert Czerwonko, działacz Ruchu Narodowego w Chełmie. Krytykował on sposób finansowania ochrony zdrowia oraz wycenę świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Jak mówił, system premiuje określone procedury, zmuszając szpitale do rezygnacji z oddziałów, które są potrzebne pacjentom, ale nieopłacalne finansowo.

– Patologiczna wycena świadczeń sprawia, że szpitale zamykają oddziały potrzebne pacjentom, a nie te nierentowne na papierze – ocenił.

Czerwonko przypominał, że zadłużenie chełmskiego szpitala przekracza 10 mln zł, a od ponad 20 lat nie przeprowadzono realnej reformy systemu. Jego zdaniem odpowiedzialność za obecny stan ponoszą kolejne rządy, które – mimo zmieniających się zapowiedzi – nie rozwiązały problemów strukturalnych.

Elżbieta Zębrowska, działaczka Nowej Nadziei w Chełmie, zwróciła uwagę na dodatkowe obciążenia systemu po 2022 roku, związane z leczeniem uchodźców wojennych z Ukrainy, oraz na skutki pandemii COVID-19. Mówiła o tzw. długach zdrowotnych, czyli opóźnionych diagnozach i przerwanych terapiach, które dziś przekładają się na długie kolejki i cięższe przypadki chorób.

– Pacjenci stoją w coraz dłuższych kolejkach, a państwo zamiast naprawiać system, przerzuca koszty na obywateli – podkreślała.

Działacze krytycznie odnieśli się również do zapowiedzi kolejnych zmian w składce zdrowotnej, wskazując, że bez reform strukturalnych i większej przejrzystości finansowania dodatkowe środki nie poprawią sytuacji pacjentów. Ich zdaniem szczególnie zagrożone są mniejsze miasta i regiony, takie jak Chełm, gdzie ograniczenie dostępności świadczeń jest odczuwalne najszybciej.

Uczestnicy spotkania podkreślali, że ochrona zdrowia nie może być traktowana wyłącznie jako problem finansowy, lecz jako kwestia bezpieczeństwa obywateli. Bez zdecydowanych działań i długofalowej strategii – jak ostrzegali – kryzys będzie się pogłębiał.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

andy 14.12.2025 22:40
cenzura i posty klakierów

miejscowy 14.12.2025 09:52
Krytykować łatwiej niż zaproponować sensowne rozwiązania. Pewnie mieli coś do zaoferowania, ale tak się zmęczyli krytyką, że nie mieli sił na przedstawienie propozycji poprawy.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PfTreść komentarza: Bzdury! Prawda jest taka, że w Chełmie nie ma ani dobrych specjalistów ani dobrego ośrodka wspierającego ludzi w kryzysie ! Oddział psychiatryczny i odwykowy to totalna porażka, pacjenci są bez odpowiedniego wsparcia, faszerowani lekami bez pomocy psychologów. W ten sposób właśnie straciłam członka swojej rodziny, który nie otrzymał należytej pomocy bo takiej w Chełmie nie ma !Data dodania komentarza: 29.04.2026, 17:42Źródło komentarza: Zdesperowana kobieta wbiła sobie nóż prosto w brzuchAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A na byłych czerwonych, a dziś wiernych wyznawców pis to nawet nie ma określenia w słowniku ludzi cywilizowanych.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:04Źródło komentarza: Lekcja odpowiedzialności w Rudzie-Hucie. Wójt postawił ultimatum, a młodzi chwycili za miotłyAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak we wsi zmowa milczenia, to strażacy powinni olać pożar i czekać aż wszystko samo się wypali. Następni chętni na wypalanie traw na pewno się zastanowią.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 13:47Źródło komentarza: Plaga podpaleń i lokalna zmowa milczenia. Gmina Urszulin walczy z pożarami trawAutor komentarza: WaleryTreść komentarza: To chyba normaData dodania komentarza: 29.04.2026, 13:13Źródło komentarza: Ksiądz proboszcz podejrzany o pedofilięAutor komentarza: staryTreść komentarza: Ten SPN powinien powstać, ale szanse są małe. Ten wasz post powinien zostać rozbudowany i opublikowany jako mocny merytorycznie artykuł w super tygodniu i w tygodniku chełmskim. Po wsiach te gazety są czytane i dyskutowane dość dokładnie. Poza tym, musicie zrozumieć, i znaleźć odpowiednią narrację na obawy które nie są artykułowane "wprost" Chodzi o to, że obecnie cały ten zalesiony i ekstensywny rolniczo teren zarządzany głównie przez LP to swoisty ekosystem i biocenoza drobnych i większych nielegalnych i pół-legalnych interesików (także na bazie funduszy UE). Utworzenie SPL zniszczy ten misterny układ, a odbudowa tego już w ramach SPN zajmie lata, i wielu wypadnie z tej gry.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:11Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama