Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy

Krasnystaw: Koszmar na pasażu handlowym

Właściciele sklepów oraz stoisk na pasażu handlowym przy ul. Okrzei skarżą się na człowieka, który utrudnia im codzienną pracę. 66-latek jest rzekomo natarczywy i stwarza zagrożenie dla innych.

O sprawie powiadomili nas Czytelnicy. Twierdzą, że mimo zakazu wydanego przez krasnostawski sanepid i wojewódzkiego inspektora sanitarnego, Zenon K.  niemal każdego dnia rozkłada się z przeróżnymi rzeczami niewiadomego pochodzenia, takimi jak: golonka, kabanosy, chleb, nieświeże warzywa, jaja, stare ubrania, meble. Ich zdaniem, stwarza tym samym zagrożenie w zakresie bezpieczeństwa żywności. Ponoć mężczyzna obrzuca przechodniów i klientów obelgami. Przez niego kupujący omijają także legalne stragany szerokim łukiem.

- Rzuca groźby pod naszym adresem, że nas wykończy. Wkłada do zamków przeróżne przedmiotów w celu uniemożliwienia otwarcia sklepów. Codziennością stały się awantury, które wszczyna, dewastowanie parkanu na pasażu handlowym, malowanie ścian, wypisywanie przeróżnych napisów - czytamy w liście do redakcji.

Ze skargi wynika, że 66-latek notorycznie wydostaje z kontenerów odpadki, które wykłada na placu handlowym. Stwarza zagrożenie epidemiologiczne i zaśmieca miejsca pracy. Mężczyzna ucieka przed wzywaną policją, nie reaguje na ich polecenia lub sam pisze skargi na interweniujących policjantów. Podobno ma założonych kilkadziesiąt spraw w sądzie, ale nie stawia się na rozprawy.

- Zdajemy sobie sprawę, iż jest to osoba upośledzona intelektualnie. Jednakże sprowadza on na nas przedsiębiorców - ostatnimi czasy - ogromne problemy, z którymi nie jesteśmy w stanie sobie poradzić. Gdyby nie chodziło o bezpieczeństwo naszych klientów, nas samych oraz o poniesione straty, pewnie nie pisalibyśmy do Państwa. Jednak musimy nagłośnić sprawę z nadzieją, że ktoś przyjdzie nam z pomocą - piszą autorzy listu.

Otrzymaliśmy także zdjęcia na potwierdzenie tych słów. Osoby prowadzące działalność na pasażu handlowym potwierdziły zdarzenia opisane w liście do redakcji. Nie chciały jednak wypowiadać się oficjalnie w obawie przed kolejnymi złośliwościami tego pana.

Dowiedzieliśmy się, że 66-latek zachowuje się co najmniej dziwnie od stycznia br. Awantury wszczynał nie tylko na pasażu handlowym, ale również w miejscu zamieszkania.

- Przerzuca się pismami z zarządem Krasnostawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, handluje owocami, warzywami i różnymi rzeczami. Często wszystko zostawia i znika na kilka godzin. Bezprawnie obwiesza witryny sklepowe i głośno odtwarza muzykę. Wielokrotnie była tu policja, straż miejska, sanepid i inspekcja weterynaryjna. Jeśli on nie chce pomocy, to jak ktoś może mu pomóc? - usłyszeliśmy na pasażu handlowym.

Krasnostawscy policjanci zapewniają, że reagują na zgłoszenia z udziałem Zenona K. Wiele spraw przeciwko mężczyźnie zakończyło się wnioskami do sądu o ukaranie za wykroczenia. W prokuraturze toczy się również kilka spraw m.in. dotyczących uszkodzenia elewacji, znieważenia funkcjonariuszy oraz zakłócania ładu i porządku.

- Nie można nikogo bezpodstawnie poddać badaniom psychiatrycznym w celu sprawdzenia, czy jest poczytalny. Dopiero po przedstawieniu zarzutu należy rozważać, czy wywołanie takiej opinii jest zasadne. W sprawie opisywanego mężczyzny nic takiego nie nastąpiło - mówi prokurator Zenon Bolesta.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama