Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 16:13
Reklama baner reklamowy
Reklama
Co za pomysł!

Wkrótce izby przyjęć zamienią się w porodówki. Położne są na NIE

Kobiety będą mogły rodzić na izbach przyjęć lub szpitalnych oddziałach ratunkowych (SOR). I to już niebawem. Ten pomysł ma jednak swoich przeciwników. Lista zarzutów jest długa.
Wkrótce izby przyjęć zamienią się w porodówki. Położne są na NIE

Autor: Canva

Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2026 roku. Kobiety będą mogły rodzić na izbach przyjęć lub SOR-ach, jeśli najbliższy oddział położniczo-ginekologiczny znajduje się ponad 25 km od miejsca zamieszkania. 

Bezpieczeństwo rodzących kobiet i ich dzieci

Te zmiany to – jak podaje Medonet – reakcja Ministerstwa Zdrowia na zamykanie oddziałów położniczych w Polsce i trudności w zapewnieniu opieki lekarskiej w niektórych regionach. A ich celem – podkreśla MZ – jest poprawa dostępności usług medycznych dla kobiet w ciąży, zwłaszcza w powiatach oddalonych od oddziałów położniczych.

Projekt budzi kontrowersje, bo też lista zarzutów jest długa. Szczególne obawy budzi zwłaszcza bezpieczeństwo rodzących kobiet i ich dzieci.

Nie wyobrażam sobie pracy w izbie porodowej i bez lekarza

Pomysł na takie porody krytykuje m.in. Ewelina Machnica, położna i przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych Regionu Podkarpackiego. Jej zdaniem – budzi on poważne wątpliwości. 

W rozmowie z Medonetem podkreśla, że takie rozwiązanie może stanowić zagrożenie dla życia matki i dziecka, zwłaszcza w sytuacjach wymagających natychmiastowego cięcia cesarskiego. 

– Przy setkach porodów, które odebrałam, wiem jedno: kiedy jest dobrze, to jest dobrze. Ale są sytuacje, gdy o życiu matki i dziecka decydują sekundy. Nie wyobrażam sobie pracy w izbie porodowej, bez lekarza, bez możliwości natychmiastowego cięcia cesarskiego, jeśli np. blok operacyjny w szpitalu będzie zajęty albo kobietę trzeba będzie przewieźć do innej placówki. Przy takim rozwiązaniu życie kobiety i dziecka będzie poważnie zagrożone – przekonuje. 

Podobne obawy wyrażają same pacjentki. Jedna z czytelniczek Medonetu wskazuje, że poród w warunkach szpitalnego oddziału ratunkowego jest dla niej nie do wyobrażenia. Kobieta podkreśla, że płacąc składki zdrowotne, oczekuje zapewnienia bezpieczeństwa zarówno dla siebie, jak i dla dziecka.

Lista zarzutów pod adresem projektu Ministerstwa Zdrowia

Projekt Ministerstwa Zdrowia przewiduje, że położne będą pracować na izbach porodowych w systemie 12-godzinnych dyżurów, w tym na nocnych zmianach. W dzień wsparcie miałby zapewniać lekarz z poradni ginekologicznej czynnej od 8 do 18. 

A co stanie się w sytuacjach nagłych w godzinach nocnych, w weekendy czy święta, kiedy poradnia będzie zamknięta?

Obawy dotyczą także lokalizacji izb porodowych, zwłaszcza w regionach takich jak Bieszczady, gdzie zimą drogi są często zasypane i oblodzone. W takich warunkach szybki transport do najbliższego oddziału położniczego, oddalonego o 100 kilometrów, może okazać się niemożliwy. 

– Jeżeli położna z izby pojedzie z rodzącą karetką, to kto zostanie na miejscu? Co w sytuacji, gdy pojawi się kolejna pacjentka z akcją porodową? – pyta Ewelina Machnica.

Bo według projektu Ministerstwa Zdrowia transport do najbliższego oddziału położniczego – jak czytamy w serwisie – ma być realizowany przez zespół medyczny złożony właśnie z położnej i dwóch ratowników.

Tymczasem w 2026 r. – jak podaje GUS – w Polsce ma się urodzić około 210 tys. dzieci. 

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu Autor komentarza: Adam Treść komentarza: Jaka policja? To tylko pies. Zakopać/spalić i koniec tematu. Data dodania komentarza: 25.10.2026, 23:01 Źródło komentarza: Śmierć Goi w chełmskim schronisku. Miasto zawiadomiło policję, weterynaria przeprowadziła kontrolę Autor komentarza: Ola Treść komentarza: Brawo powiat! Wkoncu jakies inwestycje na poludniu powiatu. Data dodania komentarza: 25.10.2026, 22:09 Źródło komentarza: 17 kilometrów asfaltowych poboczy zamiast chodników. Powiat chełmski i trzy gminy planują inwestycję drogową Autor komentarza: Tomczyk Treść komentarza: Brawo, mądre posunięcie i jeszcze lepszy pomysł.. mało kto docenia to że dzięki takim ludziom mamy leki, udane operacje i nie tylko. jestem ZA Data dodania komentarza: 25.10.2026, 08:24 Źródło komentarza: Krwiodawcy pojadą autobusami za darmo? Jest petycja w gminie Chełm
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama