Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Odcięci od świata przez wichurę

Noc z niedzieli na poniedziałek okazała się przykra w skutkach dla tysięcy odbiorów prądu. Powalone drzewa poprzerywały linie energetyczne. Elektrycy nie nadążali z przyjmowaniem zgłoszeń o awariach, nie mówiąc o ich naprawianiu.

Jak podaje PGE Dystrybucja, burza pozbawiła prądu ponad 20 tys. odbiorców w powiecie chełmskim. Główne awarie zostały szybko usunięte.

- Awarie na poziomie średniego napięcia dotyczyły ok. tysiąca odbiorców z powiatu chełmskiego. Dziś są już usunięte. Pozostały końcówki sieci, a więc do konkretnych domostw. Dziś problem nadal ma od 80 do 100 odbiorców - mówił w ubiegły wtorek Adam Rafalski, rzecznik PGE Dystrybucja.

Prąd zgasł w 180 mieszkaniach w województwie. Awarie systematycznie były usuwane, zaczynając od sieci głównych. Jeśli ktoś miał takiego pecha, że wiatr zerwał druty w pobliżu domu, musiał czekać dłużej. Klienci zakładu energetycznego najbardziej skarżyli się na brak informacji. Na połączenie z numerem 991 trzeba było czekać bardzo długo.

- Telefon za chwilę mi się rozładuje, a nie ma prądu, żeby go naładować. Lodówka się rozmroziła. Dzieci rano poszły do szkoły w pogniecionych ubraniach. Nie odrobiły lekcji, bo w domu wieczorem było ciemno - skarżyła się w ubiegłym tygodniu mieszkanka Iłowy.

Podobny problem miało wielu mieszkańców innych miejscowości. Telefony w sprawie braku prądu odebraliśmy również z Rudki pod Chełmem, gminy Wojsławice i wielu innych małych miejscowości. Powalone drzewa usuwali strażacy z PSP w Chełmie i ochotnicy z miejscowych straży pożarnych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama