Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Niezidentyfikowany bezzałogowiec w powiecie bialskim

Na Polskę spadł kolejny dron. Niepokojące znalezisko w Polatyczach

W niedzielny wieczór, 7 września, w miejscowości Polatycze, tuż przy przejściu granicznym w Terespolu, odnaleziono szczątki niezidentyfikowanego obiektu latającego. Na polu kukurydzy funkcjonariusze Straży Granicznej natrafili na wypalone miejsce, w którym leżały fragmenty maszyny wyposażonej w silnik i śmigła. Wszystko wskazuje na to, że był to dron.
Na Polskę spadł kolejny dron. Niepokojące znalezisko w Polatyczach
Wczoraj wieczorem dron rozbił się koło przejścia granicznego w Terespolu

Źródło: Freepik; zdjęcie podglądowe

Na miejscu natychmiast pojawiły się służby: policja, prokuratura i żandarmeria wojskowa. Teren został zabezpieczony. Dzisiaj (8 września) planowane są szczegółowe oględziny i zabezpieczenie wraku. Prokuratura Rejonowa w Białej Podlaskiej wszczęła postępowanie w tej sprawie. Jak podkreślają śledczy, nikt nie ucierpiał, a maszyna nie eksplodowała.

To kolejne tego typu zdarzenie w województwie lubelskim w ostatnich dniach. W sobotę, 6 września, w Majdanie-Sielcu w powiecie tomaszowskim spadł dron z napisami w języku rosyjskim. Tam również nie doszło do ofiar ani zniszczeń. Zaledwie kilkanaście dni wcześniej podobny incydent miał miejsce w powiecie łukowskim, gdzie bezzałogowiec wleciał z terytorium Ukrainy i eksplodował po upadku.

Czytaj też: Dron z napisami w cyrylicy spadł w polu. Prokuratura w Zamościu: “Nie było wybuchu”

Incydent w Polatyczach zbiegł się z nocą wyjątkowo intensywnych ataków Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. W tym samym czasie poderwane zostały polskie i natowskie myśliwce, a Dowództwo Operacyjne Wojska Polskiego ogłosiło stan najwyższej gotowości systemów obrony powietrznej. Ukraińskie źródła ostrzegały wówczas w mediach społecznościowych, że jeden z rosyjskich dronów opuścił obwód wołyński i zmierzał w kierunku Zamościa.

Od początku września polskie służby odnotowały już kilka naruszeń przestrzeni powietrznej. Wojsko zapewnia, że wszystkie incydenty były pod pełną kontrolą i nie spowodowały strat. Wciąż jednak rośnie niepokój związany z kolejnymi spadającymi bezzałogowcami w pasie przygranicznym.

CZYTAJ TEŻ: Zmasowany atak na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce, dron leciał na Zamość?


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama