Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Ojciec i opiekunowie byli pijani

Pow. włodawski. Zostawili 6-latka w samochodzie i poszli się bawić!

Do bulwersującego zdarzenia doszło w niedzielny poranek w Okunince. Pod jedną z dyskotek zaparkowane było BMW z województwa mazowieckiego, w którym znajdował się zapłakany i wystraszony 6-letni chłopiec. Jak ustalili policjanci, dziecko zostało pozostawione w pojeździe na całą noc przez swojego ojca i jego kolegę, którzy bawili się nad jeziorem.
Pow. włodawski. Zostawili 6-latka w samochodzie i poszli się bawić!
Zdjęcie poglądowe

W niedzielę (10 sierpnia) około godziny 8 rano dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie od zaniepokojonych przechodniów, którzy usłyszeli płacz dziecka i zauważyli, że w samochodzie nie ma dorosłych. Na miejsce natychmiast skierowano patrol z Oddziału Prewencji Policji w Lublinie. Funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie – w aucie siedział przestraszony chłopiec. Pojawił się też mężczyzna, który przedstawił się jako wujek dziecka. Twierdził, że przyszedł sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. 

Policjanci szybko ustalili, że poprzedniego wieczoru do Okuninki przyjechał 50-letni ojciec chłopca wraz ze swoim kolegą. Mężczyźni zabrali ze sobą dziecko, a po przyjeździe postanowili spędzić noc na zabawie nad jeziorem.

Z ich relacji wynikało, że „co jakiś czas” podchodzili do auta, by zerknąć, czy chłopiec śpi. Tłumaczyli, że robili tak również rano, kiedy przebywali na pobliskiej plaży. Jednak w pewnym momencie dziecko obudziło się i nie widząc w pobliżu żadnej znanej osoby, zaczęło płakać.

Badanie alkomatem wykazało, że ojciec miał blisko 2 promile alkoholu, a jego kolega, który miał wracać autem znad jeziora – ponad 0,5 promila. Co gorsza, kiedy na miejsce przyjechała ciocia chłopca, która miała przejąć nad nim opiekę, okazało się, że ona również jest pod wpływem alkoholu. Dopiero trzeźwy wujek mógł zabrać 6-latka.

Na miejsce wezwano załogę pogotowia ratunkowego. Medycy zbadali dziecko i nie stwierdzili potrzeby hospitalizacji, jednak sprawą zajmie się Sąd ds. Rodziny i Nieletnich.

Wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do tragedii. Tego rodzaju traumatyczne przeżycia mogą na zawsze pozostać w pamięci dziecka i negatywnie wpłynąć na jego rozwój. Nigdy nie pozostawiajmy dzieci bez właściwej opieki – szczególnie w okresie wakacyjnym – podkreśla podinsp. Bożena Szymańska z włodawskiej komendy policji.

Policja apeluje, by reagować na wszelkie przypadki niewłaściwej opieki nad dziećmi. Jak zaznaczają funkcjonariusze, dzięki szybkiej reakcji świadków 6-latek został objęty opieką i uniknięto tragedii.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama