Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Przeczytaj!
Reklama
Reklama baner reklamowy
Trwa zbiórka pieniędzy

Krasnystaw. Schody nie do pokonania, potrzebna winda dla Filipa

Filip Nowak ma dziecięce porażenie mózgowe i wiele innych schorzeń wynikających ze skrajnego wcześniactwa. Nie chodzi, wymaga całodobowej opieki, w nocy podłączany jest do respiratora. Jego mama wychowuje go samotnie i każdego dnia walczy o jego zdrowie i godne życie. Prosi o pomoc... Potrzeba ponad 60 tysięcy złotych na montaż windy.
Krasnystaw. Schody nie do pokonania, potrzebna winda dla Filipa

Źródło: Pomagam.pl

- Filipek urodził się jako skrajny wcześniak, w 27. tygodniu ciąży, w 2016 roku. Niestety, wcześniactwo pozostawiło po sobie trwałe skutki. Syn cierpi na dziecięce porażenie mózgowe i niepełnosprawność sprzężoną. Nie chodzi, porusza się na wózku, a w domu za pomocą obrotów, jedynie siada samodzielnie. Uwielbia bawić się, szczególnie swoimi mięciutkimi pluszakami, ale jak każdego chłopca ciekawią go także samochodziki - opowiada mama chłopca, pani Edyta i dodaje, że jej syn karmiony jest dojelitowo. 

Filip wychowywany jest tylko przez mamę. Kobieta mieszka z nim w domu jednorodzinnym w Krasnymstawie. Budynek nie był projektowany z myślą o potrzebach osoby z niepełnosprawnością. 

– Największym problemem są schody zewnętrzne. Codziennie muszę wnosić Filipa na rękach, często kilka razy dziennie, bo musimy pojechać do ośrodka na zajęcia rewalidacyjne, do lekarza czy zwyczajnie wyjść na spacer. Pomagają mi rodzice, ale to są już osoby starsze, schorowane. To ja jestem odpowiedzialna za swojego synka - wyjaśnia mama. 

Pomagają jej starsi i schorowani rodzice.

 

Od września Filip już czwarty rok będzie pod opieką Społecznego Ośrodka Rehabilitacji i Edukacji Dzieci Niepełnosprawnych "Nadzieja" w Chełmie. Tam uczęszcza na zajęcia z rehabilitantką, neurologopedą i terapeutami. W domu ma dodatkową rehabilitację. Chłopiec rośnie i staje się coraz cięższy. Aby usprawnić wychodzenie z domu, niezbędny jest montaż windy zewnętrznej. Koszt całkowity (urządzenie, instalacja, prace ziemne i elektryczne) to około 70 tysięcy złotych. Mama chłopca zdecydowała się uruchomić publiczną zbiórkę na ten cel. Do tej pory, mimo że utrzymują się ze świadczeń na syna, nie prosiła o pomoc.  

– Jeśli nie zainstaluję windy, pozbawię go dostępu do edukacji, kontaktu z innymi dziećmi, spacerów, a nawet opieki medycznej. Dla mnie wyjście na dwór to walka o to, by mój syn nie był więźniem czterech ścian, gdzie jedynym widokiem będzie widok z balkonu – dodaje rozżalona mama. 

Każdy może pomóc. Link do zbiórki dostępny TUTAJ

 Każda złotówka, każda udostępniona informacja ma ogromne znaczenie.

– Dobro powraca w najmniej oczekiwanym momencie. Dziękujemy za Waszą hojność. To ogromne wsparcie i pomoc - podsumowuje ze wzruszeniem mama małego wojownika. 

Czytaj także: 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama