Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Trudny temat

Krasnystaw. Na Kaczej asfalt będzie równy, ale za wysoko. Mieszkańcy nie dowierzają temu, co widzą

Trudno doprawdy ocenić, czy właściciele posesji, które położone są przy przebudowywanej właśnie ulicy Kaczej w Krasnymstawie, powinni władzom miasta dziękować czy złorzeczyć. Założenia mówią bowiem, że po zakończeniu wszystkich prac będzie się jeździło jak po stole. Pod warunkiem, że mieszkańcy zdołają "wdrapać się" swoimi autami na jezdnię, której poziom może przekroczyć wysokość płotów.
Krasnystaw. Na Kaczej asfalt będzie równy, ale za wysoko. Mieszkańcy nie dowierzają temu, co widzą

Źródło: profil Facebook Lucjan Wąsiura

Przed rozpoczęciem prac wydawało się, że wszystko będzie proste i przewidywalne. Miasto pozyskało stosowne dofinansowanie, ktoś wymyślił Kaczą od nowa, a teraz wykonawca, zgodnie z tym projektem właśnie, przebudowuje konstrukcję jezdni. Sypie się piach i inne materiały, jeździ ciężki sprzęt i lada dzień do akcji wkroczą maszyny wylewające asfalt. Na niejednej ulicy w niejednym mieście mieszkańcy chcieliby mieć podobny widok z okna. Problem na Kaczej polega jednak na tym, że wkrótce, wyglądając przez rzeczone okno, mieszkańcy mogą nie mieć już żadnego innego widoku. Przynajmniej na parterze.

Już na tym etapie prac widać wyraźnie, że wszystkie warstwy konstrukcyjne budowanej właśnie drogi osiągną zupełnie nieproporcjonalną do poziomu, na jakim posadowione są posesje, wysokość. To stan, którego mieszkańcy nie są w stanie zaakceptować.

- Cały czas podejmujemy rozmowy z urzędem i władzami, w naszej sprawie interweniował również radny Lucjan Wąsiura. Niepokoi nas przede wszystkim fakt, że nie zaprojektowano tak naprawdę żadnego efektywnego systemu odprowadzania wody ze zjazdów indywidualnych, żadnego dodatkowego rowu. Na samej jezdni znajdą się oczywiście studzienki burzowe, ale to dla nas żadne pociecha, ponieważ ostatecznie asfalt znajdzie się na wysokości przekraczającej wysokość płotu. Żeby zredukować nieco kąt nachylenia pojedynczego zjazdu, wymyślono, że będzie się kończył już za płotem, ale proszę sobie wyobrazić, że jego długość wyniesie ponad 4 m. I to licząc nie od krawędzi jezdni, ale od płotu – wyjaśniła nam jedna z mieszkanek ulicy.

Projektant drogi, jak relacjonowali nam mieszkańcy, tłumaczył im, że jezdnia będzie nachylona w drugą stroną, ale oni nie do końca dowierzają jego zapewnieniom. Już teraz odczuwają skutki ostatnich intensywnych opadów deszczu, które sprawiły, że na wielu posesjach woda po prostu stoi, ponieważ nie ma gdzie jej odprowadzić. Spływa wprost z wysokiego nasypu.

- Co tu dużo mówić. Pływamy. Wyjaśniono nam, że wysoko znajduje się również nowy most, dlatego należało nawiązać do jego obecnego położenia. Ostatnie spotkanie w tej sprawie odbyliśmy w poniedziałek, 14 lipca, i obiecano nam zredukowanie długości zjazdów indywidualnych. Zostaną też nieco przeprojektowane. Ale dalej nie wiemy nic na temat takiego kompleksowego systemu odprowadzania wody – alarmuje mieszkanka.

Zaskoczenia efektami przeprowadzonych do tej pory prac nie kryje także, wspomniany już, radny Lucjan Wąsiura. Według dostępnych mu informacji żaden z mieszkańców nie został poinformowany wcześniej o tym, że zaplanowano takie właśnie rozwiązania.

- Już teraz poziom drogi jest nieakceptowalny, a proszę pamiętać o tym, że nie wyłożono jeszcze wszystkich warstw. Tak więc przybędzie jeszcze ok. 40 cm. Zjazdy będą strome. Wyłożone mają być kostką. Taka nawierzchnia zatrzymuje w zimie więcej wody, co przełoży się na zjawisko niebezpiecznego oblodzenia. Nie wyobrażam sobie codziennego wyjeżdżania autem pod górę. Krawędź ulicy znajdzie się, dosłownie, na wysokości głowy – podzielił się swoimi odczuciami radny.

O stanowisko w sprawie poprosiliśmy również włodarza miasta Daniela Miciułę, który w skierowanej do nas wiadomości stwierdził, że to inwestycja o charakterze strategicznym. Ulica Kacza to droga dojazdowa do drugiej przeprawy mostowej w Krasnymstawie. Zapewniono nas o tym, że wszystkie prace realizowane są zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. 

- Zdaję sobie sprawę z tego, że podczas intensywnych opadów, w czasie trwających jeszcze prac, mogą wystąpić przejściowe utrudnienia, które jednak zostaną wyeliminowane już po zakończeniu robót. Chciałbym podkreślić, że o wszystkich problemach, które sygnalizowali nam mieszkańcy, zostali poinformowani kierownik budowy oraz nadzór inwestorski. Wspólnie z radnymi i osobami zaangażowanymi w cały proces inwestycyjny poszukujemy obecnie optymalnych rozwiązań. Na moją prośbę projektant zobowiązał się do ponownego przeanalizowania planów i wprowadzenia pewnych zmian. Zapewniam jednak, że zaprojektowany system odprowadzania wód opadowych będzie funkcjonował prawidłowo - zarówno w kontekście samej jezdni jak i przyległego do niej terenu - wyjaśnił nam burmistrz Miciuła.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamakabaret
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PfTreść komentarza: Bzdury! Prawda jest taka, że w Chełmie nie ma ani dobrych specjalistów ani dobrego ośrodka wspierającego ludzi w kryzysie ! Oddział psychiatryczny i odwykowy to totalna porażka, pacjenci są bez odpowiedniego wsparcia, faszerowani lekami bez pomocy psychologów. W ten sposób właśnie straciłam członka swojej rodziny, który nie otrzymał należytej pomocy bo takiej w Chełmie nie ma !Data dodania komentarza: 29.04.2026, 17:42Źródło komentarza: Zdesperowana kobieta wbiła sobie nóż prosto w brzuchAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A na byłych czerwonych, a dziś wiernych wyznawców pis to nawet nie ma określenia w słowniku ludzi cywilizowanych.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:04Źródło komentarza: Lekcja odpowiedzialności w Rudzie-Hucie. Wójt postawił ultimatum, a młodzi chwycili za miotłyAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak we wsi zmowa milczenia, to strażacy powinni olać pożar i czekać aż wszystko samo się wypali. Następni chętni na wypalanie traw na pewno się zastanowią.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 13:47Źródło komentarza: Plaga podpaleń i lokalna zmowa milczenia. Gmina Urszulin walczy z pożarami trawAutor komentarza: WaleryTreść komentarza: To chyba normaData dodania komentarza: 29.04.2026, 13:13Źródło komentarza: Ksiądz proboszcz podejrzany o pedofilięAutor komentarza: staryTreść komentarza: Ten SPN powinien powstać, ale szanse są małe. Ten wasz post powinien zostać rozbudowany i opublikowany jako mocny merytorycznie artykuł w super tygodniu i w tygodniku chełmskim. Po wsiach te gazety są czytane i dyskutowane dość dokładnie. Poza tym, musicie zrozumieć, i znaleźć odpowiednią narrację na obawy które nie są artykułowane "wprost" Chodzi o to, że obecnie cały ten zalesiony i ekstensywny rolniczo teren zarządzany głównie przez LP to swoisty ekosystem i biocenoza drobnych i większych nielegalnych i pół-legalnych interesików (także na bazie funduszy UE). Utworzenie SPL zniszczy ten misterny układ, a odbudowa tego już w ramach SPN zajmie lata, i wielu wypadnie z tej gry.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:11Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama