Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
W przyszłym roku powalczą o "Basztę"

Region. Ci artyści kulturę ludową mają we krwi. Sięgnęli właśnie po kazimierskie laury [ZDJĘCIA]

Zakończył się właśnie 59. Ogólnopolski Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym. To prestiżowe wydarzenie, na którym co roku spotykają się najbardziej utalentowani artyści z terenu całego naszego kraju. Każdy z nich marzy o tym, aby powrócić kiedyś do domu ze słynną „Basztą” - główną nagrodą, która trafia zawsze do najbardziej utytułowanych wykonawców. Po cichu liczyli na nią także Agnieszka Bandosz z Gołębia oraz zespół Radość z Liszna – wykonawcy, którzy reprezentowali powiat chełmski i tegoroczny przegląd zakończyli ze znakomitymi rezultatami.
Region. Ci artyści kulturę ludową mają we krwi. Sięgnęli właśnie po kazimierskie laury [ZDJĘCIA]
zespół "Radość" z Liszna

Źródło: nadesłane

Kazimierski przegląd to marka sama w sobie – wymagające, złożone z utytułowanych akademików, jury, kilkuset wykonawców, niezwykle wysoki poziom, spotkanie prawdziwych pasjonatów. Artyści, którzy pojawiają się tutaj od wielu lat, zgodnie stwierdzają, że kazimierskiego festiwalu nie sposób tak naprawdę przeżyć i doświadczyć do końca. Zauważają, że wówczas, kiedy wszyscy schodzą już ze sceny i powracają do swoich domów, pozostaje tęsknota za tym, aby przyjechać tutaj chociażby jeszcze jeden raz. Pozostaje niedosyt po niedokończonych rozmowach, nieodbytych do końca spotkaniach starych znajomych i oczekiwanie, że w przyszłym roku zdąży się wymienić z kimś bezcenne, warsztatowe doświadczenia.

Poniżej galerie zdjęć z festiwalu:

W tym roku do mekki kultury ludowej zjechało w sumie 127 podmiotów: 20 kapel, 39 zespołów śpiewaczych, 12 solistów i jednocześnie instrumentalistów, 23 solistów śpiewaków oraz 333 grupy, które wystąpiły w kategorii „Mistrz i uczeń”. Tak więc grupa wykonawców, którzy zaprezentowali swoje talenty na festiwalowej scenie, liczyła w sumie ok. 600 artystów. Tak wiele różnych, artystycznych wrażliwości, tak wiele różnych pieśni, tak różne od siebie nuty.

Tego, że uda się zaistnieć w tak wymagającej, licznej grupie doskonałych wykonawców nie spodziewała się zupełnie Agnieszka Bandosz, solistka z Gołębia w gminie Rejowiec Fabryczny, która w swojej kategorii wywalczyła nagrodę specjalną im. prof. Jerzego Bartmińskiego.

Agnieszka Bandosz/Facebook

- Zaprezentowałam repertuar, który przygotowałam na etap powiatowy przeglądu. Poprosiłam wówczas przewodniczącego jury prof. Jana Adamowskiego o opinię na temat mojego występu i stwierdził, że zabrakło mu w moim wykonaniu uczuć. Osobistego zaangażowania w wykonywane piosenki. Sugestywnego przekazu. Nie miał natomiast zastrzeżeń do repertuaru czy technicznych aspektów wykonywanych piosenek. Pieśni ludowe wymagają tego, aby nadać im indywidualny charakter, odczytać zgodnie z duchem tej kultury, ale nie zapominając też o własnej wrażliwości. Teraz najwyraźniej wszystko zagrało tak, jak należy – podkreśliła w rozmowie z nami pani Agnieszka.

Solistka zaprezentowała dwie pieśni: „Oj, na mydło kumowie, na mydło” i kresową, miłosną balladę „Jaśku miły”. To historia o mężczyźnie, który wyrusza na wojnę i kobiecie, która chce mu towarzyszyć.

- Ta nagroda stanowi dla mnie tak naprawdę olbrzymie zobowiązanie i motywację do dalszej, wytężonej pracy. Będę chciała jeszcze lepiej zgłębić arkana warsztatu śpiewaka ludowego – zapewniła artystka z Gołębia.

Zaskoczenia wydanymi przez jury werdyktami nie kryje też kierownik artystyczny „Radości” Tadeusz Kubacki. Wykonawcy wywalczyli w swojej kategorii - „zespołu śpiewacze” - trzecią lokatę.

- W Kazimierzu zaprezentowaliśmy pieśni z repertuaru pieśni weselnych, między innymi „Baryłeńkę” i „Korowaj”. Traktują one o przygotowaniach do zaślubin i weselnej radości. Z pewnością pomógł nam w osiągnięciu tego sukcesu dobór repertuaru. Ważny jest także oczywiście ludowy strój. Najważniejszy jednak, jak sądzę, jest warsztat, emocje, sposób, w jaki prezentuje się te pieśni na scenie. Czy mamy marzenia? Oczywiście. Do kolejnego przeglądu zaczynamy się przygotowywać już teraz. Tym razem postawimy najprawdopodobniej na pieśni związane z obchodzeniem świąt Zmartwychwstania Pańskiego – zdradził pan Tadeusz.

Nasze województwo reprezentowali także inni wykonawcy. Na scenie zaprezentował się między innymi zespół śpiewaczy „Dorbozianki” z Dorbozów, zespół „Kawęczyn” z Kawęczyna czy zespół „Na swojską nutę” z Zahorowa. Wysoko oceniono także występ zespołu „Jarzębina” z Bukowej. Doskonałe wrażenie pozostawiły po sobie „Brzozowianki” z Brzozowicy Dużej.

Liczne talenty zaprezentowali też śpiewacy, np. Stanisław Rawski z Kocudzy. Jury było też oczarowane występem Janiny Pydo z Zastawia, która w tym roku została laureatką prestiżowej nagrody im. Oskara Kolberga. Z bardzo dobrym wynikiem zakończyła festiwal także Marta Sterlus z Kodeńca.

Przedstawiciele województwa lubelskiego zabłysnęli też w kategorii „Mistrz i uczeń - instrumentaliści”. Na scenie zaprezentował się między innymi duet Aniela Juszkiewicz z Konstantynowa z mistrzem Zdzisławem Marczukiem. Z nagrodą powróciła też do domu Zuzanna Hodun z Konstantynowa z mistrzem Zdzisławem Marczukiem.

W kategorii „Mistrz i uczeń”, ale związanej ze śpiewakami, bardzo dobry wynik osiągnął zespół śpiewaczy „Zyzula” z Hanny z mistrzynią Karoliną Jadwigą Demianiuk z Dołhobrodów oraz zespół śpiewaczy „Jabłoneczka” z Jabłonia z mistrzynią Marzeną Zieńczuk.

W kategorii „Mistrz i uczeń – śpiewacy” znakomitą lokatę wywalczyła też Martyna Sawa z Lubyczy Królewskiej, która wystąpiła z mistrzynią Aleksandrą Wołoszyn-Banaś z Bełżca.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PfTreść komentarza: Bzdury! Prawda jest taka, że w Chełmie nie ma ani dobrych specjalistów ani dobrego ośrodka wspierającego ludzi w kryzysie ! Oddział psychiatryczny i odwykowy to totalna porażka, pacjenci są bez odpowiedniego wsparcia, faszerowani lekami bez pomocy psychologów. W ten sposób właśnie straciłam członka swojej rodziny, który nie otrzymał należytej pomocy bo takiej w Chełmie nie ma !Data dodania komentarza: 29.04.2026, 17:42Źródło komentarza: Zdesperowana kobieta wbiła sobie nóż prosto w brzuchAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A na byłych czerwonych, a dziś wiernych wyznawców pis to nawet nie ma określenia w słowniku ludzi cywilizowanych.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:04Źródło komentarza: Lekcja odpowiedzialności w Rudzie-Hucie. Wójt postawił ultimatum, a młodzi chwycili za miotłyAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak we wsi zmowa milczenia, to strażacy powinni olać pożar i czekać aż wszystko samo się wypali. Następni chętni na wypalanie traw na pewno się zastanowią.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 13:47Źródło komentarza: Plaga podpaleń i lokalna zmowa milczenia. Gmina Urszulin walczy z pożarami trawAutor komentarza: WaleryTreść komentarza: To chyba normaData dodania komentarza: 29.04.2026, 13:13Źródło komentarza: Ksiądz proboszcz podejrzany o pedofilięAutor komentarza: staryTreść komentarza: Ten SPN powinien powstać, ale szanse są małe. Ten wasz post powinien zostać rozbudowany i opublikowany jako mocny merytorycznie artykuł w super tygodniu i w tygodniku chełmskim. Po wsiach te gazety są czytane i dyskutowane dość dokładnie. Poza tym, musicie zrozumieć, i znaleźć odpowiednią narrację na obawy które nie są artykułowane "wprost" Chodzi o to, że obecnie cały ten zalesiony i ekstensywny rolniczo teren zarządzany głównie przez LP to swoisty ekosystem i biocenoza drobnych i większych nielegalnych i pół-legalnych interesików (także na bazie funduszy UE). Utworzenie SPL zniszczy ten misterny układ, a odbudowa tego już w ramach SPN zajmie lata, i wielu wypadnie z tej gry.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:11Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama