Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Swoją drogę odkrył już teraz

Gm. Sawin. W perkusji bije całe jego serce. O Natanie Drzewieckim jeszcze usłyszy Polska [FILM]

Ciemne, wygłuszone ściany. Kolorowe światła, elektroniczny sprzęt grający, słuchawki, głośniki. A pośrodku, otoczony połyskującymi talerzami, on. W świecie, gdzie liczy się tylko muzyka. Rytm. Czas. Z matematyczną dokładnością wymierza membranom bębnów i złotym krążkom kolejne razy. Tutaj czuje się dobrze, u siebie. On – Natan Drzewiecki, lat 9. Znawcy oceniają, że wkrótce usłyszy o nim cały kraj.
Gm. Sawin. W perkusji bije całe jego serce. O Natanie Drzewieckim jeszcze usłyszy Polska [FILM]
Natan Drzewiecki

Źródło: red

Sztuka, która wyciska łzy

Stoję za ekranem telefonu i nie mogę powstrzymać emocji. Dźwięki przeszywają mnie do głębi. Pojawia się łza. To wzruszenie? Zachwyt? Czuję, że uczestniczę w czymś niezwykłym. Pośrodku charakterystycznego „hałasu” dotykam intymnego świata młodego człowieka. Czy może być coś piękniejszego od możliwości uczestniczenia w tego rodzaju „misterium”? Szukam w pamięci i sercu. Na takie chwile warto czekać. Warto je celebrować. Po prostu być. 

- Ta pasja pojawiła się w Natanie w sposób zupełnie naturalny. Miał chyba pięć lat, kiedy zaczął wyciągać na środek pokoju wszystkie miseczki, garnki, poduszki i uderzać w nie pałeczkami. To pierwsze doświadczenie było tak bardzo dziecięce, ale nam wydawało się, że w tej zabawie kryje się jednak coś więcej. Jakiś potencjał? Pasja? Marzenie? Trudno to oczywiście nazwać. Nie mieliśmy jednak wątpliwości, że to jego świat. Przestrzeń, którą rozumie i dobrze się w niej czuje – podkreśla pani Ewelina, mama młodego artysty.

W podróży przez tę nieodkrytą jeszcze, ale upragnioną, przestrzeń towarzyszy Natanowi Kamil Kossakowski, lider zespołu „Discoboys”. To nie tylko idol małego muzyka, ale również jego przyjaciel. Przyjaciel rodziny. Mentor, towarzysz, przewodnik, który zawsze, kiedy tylko tego potrzebuje, przychodzi do niego z otwartym umysłem i sercem. 

Królestwo Natana

- Kamil zaczął się pojawiać w naszym domu najpierw za pośrednictwem sieci. Natan chętnie oglądał jego profil, słuchał piosenek, podpatrywał występy zespołu. Te dwa elementy połączyły się w jeden silny impuls i postanowiliśmy „coś” z tą pasją zrobić. Nadać jej jakiś konkretny kierunek, poszukać rozwiązań. Ostatecznie Natan znalazł się w Chełmskiej Szkole Rocka, by później kontynuować naukę u prywatnego nauczyciela – wyjaśnia mama małego pasjonata.

Mrówcza praca

Stół zasłany jest różnymi zapiskami. Białe kartki pokrywają tajemnicze kropki i kreski, mnożą się opisy. Ktoś, kto edukację muzyczną zakończył na etapie szkoły podstawowej, skojarzy zapewne, że to zapisy jakichś linii melodycznych. Nie ulega jednak wątpliwości – laik polegnie tutaj na pierwszej linijce. Natan i jego mama wyjaśniają, że każda lekcja gry na perkusji wiąże się także ze sporządzaniem tych żmudnych, ale niezwykle istotnych zapisów. Wyłania się z nich chirurgiczna precyzja perkusisty, który uderzać musi zgodnie z określonym zasadami. Ktoś kiedyś powiedział, że muzyka to matematyka. Precyzja. Stelaż, który zostaje następnie wypełniony energią twórcy. To za ten stelaż właśnie, główne ścieżki odpowiada w muzycznym bandzie perkusista. 

- Z lekcji na lekcję Natan uczy się kolejnych rytmów i rozwiązań, które przekazuje mu nauczyciel. Perkusja to dosyć specyficzny instrument, tak naprawdę zestaw odrębnych instrumentów. Ma nieco inny charakter, brzmienie, gra na niej przynosi twórcy inne niż w przypadku pozostałych instrumentów, doświadczenie. To coś, co trudno uchwycić. Nie ma jednak wątpliwości, że perkusja nadaje ton, styl, wprowadza na określone tory – ocenia pani Ewelina.

Dzięki muzyce rodzina Drzewieckich stworzyła dla siebie przestrzeń budowania jeszcze lepszej relacji. Ważna jest nie tylko technika, ćwiczenia i gra, ale też wszystko to, co dzieje się wokół ich domu i w kręgu przyjaciół. A rzesza dobrych „aniołów stróżów” Natana z roku na rok staje się coraz bardziej liczna. 

- To dla nas zupełnie niezwykłe. Czasami te osoby pojawiają się zupełnie nieoczekiwanie, dzięki wiadomościom, które otrzymuję czy poprzez naszą aktywność w Internecie. Jeździmy na koncerty naszych ulubionych zespołów, podpatrujemy, nawiązujemy kolejne relacje. Ta z Kamilem Kossakowskim jest wyjątkowa. Ale wokół nas jest mnóstwo pozytywnej energii i dobrych ludzi – podkreśla Drzewiecka.

Natan razem ze swoim idolem na scenie

Liczą się dobrzy ludzie wokół

Muzyczna pasja Natana jest już znana między innymi za pośrednictwem popularnego serwisu TikTok. Posiada już wierne grono swoich fanów, wśród których zdążyli się pojawić – tacy, jak on – młodzi adepci perkusji. Ożywieni młodzieńczym zapałem muzycy wymieniają się uwagami i z zapałem zgłębiają arkana niełatwego przecież rzemiosła. Rodzina Drzewieckich zdążyła już jednak doświadczyć także gorzkiego smaku internetowej aktywności. 

- Natan znany jest między innymi dzięki transmisjom live, które organizujemy raz na jakiś czas. Cóż, w gronie odbiorców znajdują się różne osoby. Czasami po prostu krytykanci, którzy zarzucają Natanowi, że nie posiada jeszcze tych czy innych umiejętności. Ale i zwyczajni hejterzy, osoby, które zazdroszczą i życzą nam na ogół źle. Więcej jest jednak fanów i osób, które nas wspierają. To buduje, to cieszy – zauważa mama Natana.

Rodzinie udaje się również angażować w wiele projektów o charakterze charytatywnym. Drzewieccy wychodzą z założenia, że jeśli mogą komuś pomóc i do tego ucieszyć odbiorców entuzjazmem chłopca, to dlaczego tego nie robić? Przecież ofiarowanie najpiękniejszej cząstki siebie nic nie kosztuje. Owszem, wymaga z pewnością odwagi, ale tej Natanowi nie brakuje. W czasie niedawnego przeglądu „Młodych talentów” w Sawinie wprost zawładnął sceną. Wszedł na nią bez cienia wątpliwości, bez grymasu zmieszania. Usiadł za perkusją i po prostu... ”dał czadu”. Dlaczego więc tym entuzjazmem nie zarazić też innych? 

- Chcemy wspomagać syna we wszystkim, co robi. Na ile to będzie możliwe. Stawiać razem z nim kolejne kroki. Nie ulega jednak wątpliwości, że gdyby nie jego pasja, miłość do perkusji, świat, także nasz, byłby zupełnie inny. Uboższy – mówi pani Ewelina.

Trzeba mieć wokół siebie dobrych ludzi. Dusze, które nas rozumieją i otaczają dobrą energią. Bez tego jesteśmy tylko samotnymi wyspami. Wspólnie z innymi możemy jednak stworzyć archipelag spełnionych marzeń. 

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: To prawda - po powołaniu SPN ilość gatunków "zielnych" na pewno ulegnie zmniejszeniu. Tutaj polecam spojrzeć na zdjęcie satelitarne lasów sobiborskich - istna szachownica jasnych plam po wyciętym lesie. Na takiej plamie następuje bujny przyrost roślin zielonych w sensie ilościowym i gatunkowym, co z kolei skutkuje zwiększeniem populacji jeleniowatych na bazie zwiększonej bazy zywieniowej (ogrodzenia nie pomagają), co z kolei jest na korzyść drapieżników, czyli wilka (wilki mają co jeść w lesie i nie chodzą po kozy pseudorolników) i rysia no i przede wszystkim dla Pana Myśliwego. Więc w tym kontekście, np dla LP i Mysliwych ten SPN to jest dramat (nie będzie co ciąc, i co strzelać). Natomiast te zwiększone hordy jeleniowatych na skutek działalności LP, to dla kierowców również jest to dramat , bo te nadmiernie rozmnożone jeleniowate wychodzą na lokalne szosy. Leśników i myśliwych nie interesuje, że po takiej harvesterowej wycince, delikatny ekosystem ściółki leśnej i organizmów martwego drewna jest dramatycznie zniszczony i moze się już nie odbudować. Bo co ich interesuje los 'braci mniejszych" ? Natomiast co do porównań, to bardziej by mi pasowała Szwecja, gdzie 4 tys ha lasu dogląda 1 leśnik, a u nas trzeba ich 13 sztuk . Więc inaczej trezba chronić las przed 1 sztuką a inaczej przed 13-oma !!Data dodania komentarza: 5.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: staryTreść komentarza: Do tych co działają na rzecz SPN - nie lekceważcie myśliwych. To wpływowe i bogate lobby które moze skutecznie zastopować powstanie SPN. Swoją narrację bedą opierać na "dbaniu o zwykłego człowieka", ale w rzeczywistości kieruje nimi zwykły "swój interes" - obawa utraty terenów łowieckich gdzie realizują zaspokojanie swoich pierwotnych atawizmów - męska przygoda ze sztucerem za 20 tys w wypasionej terenówce za 200 tys .Data dodania komentarza: 4.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Myśliwi sprzeciwiają się planom utworzenia Sobiborskiego Parku NarodowegoAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Kto organizuje i finansuje te spotkania? Kto jest ich inicjatorem i czy udział władz lokalnych jest uprawniony?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:52Źródło komentarza: Przyszłość Lasów Sobiborskich. Rozpoczyna się cykl spotkań z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Na czym polega koordynata OTOPU i jakie uprawnienia ma OTOP w tej kwestii? Czy posiada jakieś upoważnienie z Ministerstwa Klimatu? Czy mógłbym je poznać?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:44Źródło komentarza: Sobiborski Park Narodowy: ruszają wyjazdy studyjne i otwarte spotkania z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Inicjatywa nie jest miejscowa, przyjechała z Warszawy, bo akurat taki jest KLIMAT. Uważa sikę tam, że im więcej parków narodowych i rezerwatów tym większa ochrona ojczystej przyrody. Szwajcaria ma jeden park narodowy i nie uważa, że nie istnieje u nich ochrona przyrody. Ograniczenia z powodu powstania Parku Narodowego są ogromne. A bogactwo przyrodnicze wcale nie wzrasta - często tych zasobów jest coraz mniej. Ewidentnie wskazują na to spadające zasoby przyrodnicze Białowieskiego PN i Tatrzańskiego PN. Ograniczenia dla miejscowej ludności są znane. Rekreacja i turystyka ma nowe bariery. Np ścieżka rowerowa na obszarze Puszczy Białowieskiej nie jest możliwa do zrobienia z powodu zastrzeżeń środowisk ochraniarskich, gdyż ma naruszać "wartości przyrodnicze" Choć m,a wieść po wcześniejszym śladzie. W warunkach parkowych głos lokalnego społeczeństwa nie ma już wielkiego znaczenia. Park zaś charakteryzuje się także tym, że posiada otulinę. Nikt już nie będzie się pytał autochtonów jaka ma być jej powierzchnia.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:18Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama