Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
Chętnych brak

Mało kto chce te pieniądze. A są do wzięcia na samochód elektryczny

Jeszcze nikt nie dostał pieniędzy z rządowego programu, z którego państwo dokłada do kupna auta elektrycznego. Choć na stole leżą całkiem pokaźne kwoty.
Mało kto chce te pieniądze. A są do wzięcia na samochód elektryczny

Autor: Canva

Wyznaczone, zielone miejsca parkingowe przed sklepami, w wielu miastach możliwość jeżdżenia po buspasach i darmowe parkowanie. Na takie bonusy mogą liczyć właściciele samochodów elektrycznych, których jest w Polsce blisko 151 tysięcy. A mówimy wyłącznie o osobówkach.

Na to mogą liczyć zainteresowani dopłatą do zakupu elektryków

W lutym wystartował rządowy program dopłat do zakupu elektryków. To spore pieniądze, a dopłatę można jeszcze powiększyć, jeśli ktoś zdecyduje się zezłomować swoje spalinowe auto. I tak: 

  • Osoby fizyczne, zakup: 18 750 zł dotacji plus 10 000 zł jako premia za zezłomowanie i ewentualnie 11 250 zł dla osób o niskich dochodach.
  • Osoby fizyczne z kartą dużej rodziny, zakup: 30 000 zł plus 5000 zł za zezłomowanie plus 5000 zł za niski dochód.
  • Osoby fizyczne, leasing/wynajem: do 30 000 zł plus 5000 zł za zezłomowanie plus 5000 zł za niski dochód.
  • Jednoosobowe działalności gospodarcze, zakup: 30 000 zł plus 10 000 zł za zezłomowanie.
  • Jednoosobowe działalności gospodarcze, leasing/wynajem: do 30 000 zł plus 10 000 zł za zezłomowanie.

Pieniądze leżą i czekają, ale chętny wciąż brak

I okazuje się, że nawet przy takim dofinansowaniu chętnych na pieniądze brak. 

„Po blisko dwóch miesiącach funkcjonowania programu nie wypłacono jeszcze ani jednej dotacji, a tempo składania wniosków systematycznie spada” – podsumowuje „Fakt”.

A serwis biznesalert.pl wylicza, że na razie złożono tylko 1322 wnioski na łączną kwotę 39 mln zł. To zaledwie 2,3 proc. całego budżetu programu.

Dodatkowo wniosków wpływa coraz mniej. Początkowo było ich 1007 (średnio 39 wniosków dziennie), ale już dane z połowy marca pokazują, że średnio było już tylko 37 wniosków dziennie.

Gdzie jest problem? Kierowcy mają swoje argumenty

Na ulicach widać coraz więcej aut elektrycznych, ale nie wszyscy są do nich przekonani. Pan Michał właśnie wymienia samochód i brał pod uwagę kupno elektryka. 

– Całkiem przyjemna oferta cenowa. Samochód w porządku, ale jeżeli to ma być jedyny samochód w rodzinie, to raczej nie elektryk. Obawiam się, że to auto na miasto, na małe przebiegi. Gdzie po drodze je naładuję, jak pojedziemy na wakacje – wskazuje na małą liczbę szybkich ładowarek przy trasach.

Dodatkowo, żeby sięgnąć po państwowe pieniądze, trzeba najpierw kupić i ubezpieczyć eauto albo je wyleasingować, a to wiążę się z poniesieniem pierwszych wydatków z własnej kieszeni.

Czas leci, a pieniądze trzeba wykorzystać w ciągu roku

„Zgodnie z zasadami KPO pula przyznanych środków na dotacje powinna być wykorzystana do końca sierpnia 2026 roku. Jednak wnioski w programie NaszEauto można składać tylko do 30 kwietnia 2026 roku, lub do wyczerpania alokacji środków. Na co się raczej nie zanosi. Przy obecnym spadającym tempie złoży je prawdopodobnie nieco ponad 17,2 tys. osób. A tymczasem na polskie drogi mogłoby – przy obecnej średniej wartości wniosku – trafić nawet 49,4 tys. dotowanych bezemisyjnych samochodów” – dodaje biznesalert.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: polonista Treść komentarza: Widzę, że te czerwone łapki to od osób, które się ze mną nie zgadzają. Cóż, uczonych nie brakuje. Na takie dolegliwości leku jeszcze nie wynaleziono. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 14:34 Źródło komentarza: Amant z powiatu włodawskiego. Rozkochiwał w sobie kobiety i wyłudzał od nich oszczędności [FILM] Autor komentarza: DOSTOJEWSKI Treść komentarza: ARCHIWUM NIE SPRAWDZILES. NIE DOTYCZY MOJEJ OSOBY TYLKO CHELMA. ALE JEZELI CHELM BYLO ZADUPIEM TO POKROWKA BYLA MOCARSTWEM . INNY GATUNEK CZLOWIEKA. CO DO PISOWNI TO SA TO TYLKO LITEROWKI DAL TAKIEGO JAK TY. ODPOWIEM SLOWAMI WIELKIEGO POETY TUWIMA,PROZNOS SIE REPLIKI SPODZIEWAL.NIE DAM CI PRZTYCZKA ANI KLAPSA,NIE POWIEM NAWET PIES CIE...... BO TO MEZALIANSBYLBY DLA PSA. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 13:08 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę Autor komentarza: ten z Pokrówki Treść komentarza: Widzę, że namiętnie piszesz o sobie. Wychodzi na to, że jesteś z największego w dziejach zadupia. Po pierwsze jak piszesz to wyłącz caps locka, po drugie poprawnie pisze potrzebna i prześledzić, a nie jak po twojemu potszebna i psześledzić. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 09:41 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę Autor komentarza: Mieszkaniec od 50lat Treść komentarza: Kraszczady to nic nadzwyczajnego, napewno nie jest to Cud polski, nie przesadzajmy . Są to ładne okolice Krasnegostawu ale takich miejsc są dziesiątki jak nie tysiące w skali kraju. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 07:00 Źródło komentarza: Krasnystaw. Kraszczady walczą o tytuł „Cudu Polski 2026”! Teraz wszystko w naszych rękach Autor komentarza: Lolo Treść komentarza: Co??? Parę desek i kawałek drelichu? Ciekawe kto i czyich pieniędzy wywalił na to? Chyba, że zakryte logo jest haftowane złotą nicią😆😆😆😆 Data dodania komentarza: 3.09.2026, 20:46 Źródło komentarza: Ukradli drogi leżak ze strefy radiowej na Chmielakach. Sprawcy są już w rękach policji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama