Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy

Biorą się za leki na stacjach paliw. Tak łatwo już nie kupisz?

Ministerstwo Zdrowia zamierza bardziej kontrolować sprzedaż leków bez recepty. Co to oznacza dla klientów sklepów i stacji paliw?
Biorą się za leki na stacjach paliw. Tak łatwo już nie kupisz?

Autor: Canva

„Niemal 94 proc. takich leków jest sprzedawanych w aptekach, gdzie można zasięgnąć fachowej porady farmaceuty. Potencjalne ryzyko stwarza natomiast ich sprzedaż w supermarketach, drogeriach, czy na stacjach benzynowych oraz przez internet” – ogłosiła kilka dni temu Najwyższa Izba Kontroli.

A Ministerstwo Zdrowia oficjalnie przyznało, że polskie prawo w tym względzie jest „ze wszech miar nieadekwatne”.

Stacja paliw jak apteka

Z reguły znajdują się zaraz przy kasach. To półeczki z lekami w sklepach albo na stacjach paliw. Można tam kupić środki przeciwbólowe, na przeziębienie, witaminy. Taki widok nikogo nie dziwi i ten mechanizm na sens. Zwiększa to dostępność leków i pozwala je nabyć bez szukania – np. w środku nocy – czynnej apteki. 

Ale ma to też złe strony. NIK punktuje, że do leków nieograniczony dostęp mają nieletni. Kontrolerzy wykryli także, że w wielu produktach znajdują się substancje, które jednak powinien przepisywać lekarz. Poza tym można tak kupić każdą ilość, a mieszanie ze sobą różnych leków bywa niebezpieczne.

„W przypadku błędnego stosowania leku na podstawie niewłaściwej samodiagnozy, np. dobrania nieodpowiedniej dawki, zbyt długiego przyjmowania lub podjęcia leczenia objawowego, w sytuacji kiedy konieczna jest pogłębiona diagnostyka wykluczająca poważniejsze schorzenia, w tym zagrażające życiu” – przypomina NIK.

Będą kontrole – zapowiada główny inspektor farmaceutyczny

– Prawo farmaceutyczne nie daje urzędowi odpowiednich narzędzi do realizacji kompetencji związanych z tym nadzorem. Zresztą brak rejestracji i brak zezwoleń punktów, które sprzedają leki bez recepty dostępne na rynku pozaaptecznym, powoduje, że nie mamy pełnej wiedzy odnośnie liczby tych punktów. Ich liczba jest szacowana od 80 tys. do nawet 300 tys., jeżeli chodzi o cały kraj – powiedział na posiedzeniu sejmowej Komisji Kontroli Państwowej Łukasz Pietrzak, główny inspektor farmaceutyczny.

Problem w tym, że polskie prawo jest dziurawe. To ma się zmienić i jak tłumaczy Pietrzak, będzie większy nadzór nad sprzedażą leków w obrocie pozaaptecznym.

Co to oznacza w praktyce? 

„Otóż najprawdopodobniej przedsiębiorcy sprzedający leki w obrocie pozaaptecznym, np. stacje benzynowe czy sklepy, będą musiały złożyć wniosek o pozwolenie na sprzedaż medykamentów i uzyskać wpis do specjalnego rejestru. Niewykluczone, że wpis do rejestru będzie się wiązał z koniecznością poniesienia kosztów przez przedsiębiorców” – tłumaczy rynekzdrowia.pl.

Mają być kontrole, sprawdzanie lekarstw i ich sprzedaży, a niebezpieczne mają zostać wycofane z takiego obrotu.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PfTreść komentarza: Bzdury! Prawda jest taka, że w Chełmie nie ma ani dobrych specjalistów ani dobrego ośrodka wspierającego ludzi w kryzysie ! Oddział psychiatryczny i odwykowy to totalna porażka, pacjenci są bez odpowiedniego wsparcia, faszerowani lekami bez pomocy psychologów. W ten sposób właśnie straciłam członka swojej rodziny, który nie otrzymał należytej pomocy bo takiej w Chełmie nie ma !Data dodania komentarza: 29.04.2026, 17:42Źródło komentarza: Zdesperowana kobieta wbiła sobie nóż prosto w brzuchAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A na byłych czerwonych, a dziś wiernych wyznawców pis to nawet nie ma określenia w słowniku ludzi cywilizowanych.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:04Źródło komentarza: Lekcja odpowiedzialności w Rudzie-Hucie. Wójt postawił ultimatum, a młodzi chwycili za miotłyAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak we wsi zmowa milczenia, to strażacy powinni olać pożar i czekać aż wszystko samo się wypali. Następni chętni na wypalanie traw na pewno się zastanowią.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 13:47Źródło komentarza: Plaga podpaleń i lokalna zmowa milczenia. Gmina Urszulin walczy z pożarami trawAutor komentarza: WaleryTreść komentarza: To chyba normaData dodania komentarza: 29.04.2026, 13:13Źródło komentarza: Ksiądz proboszcz podejrzany o pedofilięAutor komentarza: staryTreść komentarza: Ten SPN powinien powstać, ale szanse są małe. Ten wasz post powinien zostać rozbudowany i opublikowany jako mocny merytorycznie artykuł w super tygodniu i w tygodniku chełmskim. Po wsiach te gazety są czytane i dyskutowane dość dokładnie. Poza tym, musicie zrozumieć, i znaleźć odpowiednią narrację na obawy które nie są artykułowane "wprost" Chodzi o to, że obecnie cały ten zalesiony i ekstensywny rolniczo teren zarządzany głównie przez LP to swoisty ekosystem i biocenoza drobnych i większych nielegalnych i pół-legalnych interesików (także na bazie funduszy UE). Utworzenie SPL zniszczy ten misterny układ, a odbudowa tego już w ramach SPN zajmie lata, i wielu wypadnie z tej gry.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:11Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama