Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Zamość: Lekarz z zarzutami. Opuścił areszt po wpłaceniu poręczenia majątkowego

Miał wystawić ponad 4 tys. recept na trzech pacjentów, którzy nie przeszli konsultacji lekarskiej. Tak uważają krakowscy śledczy, którzy postawili 44-latkowi zarzut poświadczenia nieprawdy w dokumentach „w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej”. Decyzją sądu medyk został tymczasowo aresztowany. Dopiero po wpłaceniu poręczenia majątkowego w kwocie 100 tys. zł opuścił areszt.
Zamość: Lekarz z zarzutami. Opuścił areszt po wpłaceniu poręczenia majątkowego
Lekarz miał wystawić ponad 4 tys. recept na trzech pacjentów, którzy nie przeszli konsultacji lekarskiej. Tak uważają śledczy, którzy postawili 44-latkowi zarzut.

15 listopada Sąd Okręgowy w Krakowie rozpatrzył zażalenie na stosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego lekarza. – Sąd zastosował warunkowe przedłużenie tymczasowego aresztowania do momentu uiszczenia kwoty poręczenia majątkowego – poinformowała nas Oliwia Bożek-Michalec, pełniąca funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

18 listopada wpłacono poręczenie w kwocie 100 tys. zł, dlatego podejrzany mógł opuścić areszt.

Do zatrzymania lekarza doszło w połowie października, w ramach operacji nadzorowanej przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie we współpracy z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości. Mężczyzna podejrzany jest o to, że w okresie od stycznia 2019 r. do października 2023 r., działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, poświadczył nieprawdę, potwierdzając – jak czytamy w komunikacie krakowskiej prokuratury – „przeprowadzenie konsultacji lekarskiej skutkującej zasadnością przepisania leków wymagających wystawienia recepty na dane trzech osób, które w rzeczywistości nie przeszły takiej konsultacji”.

Na tej podstawie 44-letni medyk miał wystawić ponad 4 000 recept. – Powyższe skutkowało możliwością posługiwania się tymi receptami w obrocie prawnym, a następnie zbycie leków innym osobom, co skutkowało zarzuceniem mu przestępstwa z art. 27 § 3 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. – czytamy w komunikacie.

Chodzi o poświadczenie nieprawdy w dokumentach w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, dlatego prokuratura wystąpiła z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego najsurowszego środka zapobiegawczego, a Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie 16 października tymczasowo aresztował lekarza na okres trzech miesięcy. Podejrzany przyznał się jedynie częściowo do popełnienia zarzucanego mu czynu.

Śledczy, z uwagi na dobro toczącego się postępowania, nie podają, o jakie medykamenty chodziło, czy osoby, na które wystawiane były recepty, o tym wiedziały i godziły się na to, czy chodziło o recepty tradycyjne, czy e-recepty, a także kto i jakie korzyści z tego czerpał. Wiadomo jedynie, że to „odprysk” większego śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie.

44-latek spędził za kratkami ponad miesiąc. Wyszedł na wolność – jak już pisaliśmy – po wpłaceniu poręczenia majątkowego, ale stosowane są wobec niego środki wolnościowe: zakaz zbliżania się do świadków, zakaz opuszczania kraju, nakaz informowania sądu o każdorazowej zmianie miejsca pobytu oraz dozór policyjny.

Do tematu wrócimy.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama