Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Gm. Dorohusk. Spotkali się charytatywnie przy wędkach

W sobotę, 28 września, odbyły się, tradycyjnie już, otwarte, gruntowe zawody wędkarskie na Bugu. Za organizację rywalizacji odpowiadał zarząd koła Polskiego Związku Wędkarskiego w Dorohusku oraz funkcjonariusze Straży Granicznej. Tym razem wędkarze walczyli o dużo ważniejszą i wyższą stawkę, niż tylko o „Puchar Przewodniczącego NSZZ Funkcjonariuszy Straży Granicznej Placówki SG w Dorohusku”. Zgromadzili się, by zaoferować swoją pomoc powodzianom.
Gm. Dorohusk. Spotkali się charytatywnie przy wędkach

Źródło: nadesłane

W czasie charytatywnej zbiórki, która stanowiła ważne uzupełnienie typowo sportowej rywalizacji, udało się zgromadzić 2340 zł. Niektórzy do puszki dorzucili się także po zawodach i w ten sposób udało się zebrać ostatecznie 2393 zł i 48 gr. Cała kwota została przeznaczona na zakup urządzeń, które na zalanych terenach przydać się mogą teraz najbardziej. W pakiecie znalazły się między innymi dwa odkurzacze, dwa roboty kuchenne, dwa komplety garnków i inny, drobny sprzęt AGD. 

- Organizatorzy zbiórki dziękują wszystkim ofiarodawcom oraz wolontariuszom z Głuchołazów, którzy przedstawili nam listę listę potrzebnych artykułów, a następnie zajęli się ich rozwiezieniem po dotkniętych powodzią terenach. Urządzenia trafiły między innymi do Nowego Świętowa, Bodzanowa, Rudawy i Głuchołazów – wyjaśnia Roman Skurzewski z koła PZW w Dorohusku.

Do wędek zasiadło w sumie 11 trzyosobowych drużyn oraz pięciu zawodników, których osiągnięcia zostały ocenione wyłącznie w ramach klasyfikacji indywidualnej. 

- Zawody odbyły się w formule trzysektorowej, z jedną, pięciogodzinną rundą. Zmartwił nas niski stan wody i faktycznie wpłynął na to, że ostatecznie wyniki były niezwykle zróżnicowane – zaznacza Skurzewski.

W klasyfikacji indywidualnej zwyciężyła, z ogromną przewagą punktową, Jolanta Kowalczyk z koła w Dorohusku. Wygrała w swoim sektorze z wynikiem 10300 pkt wagowych i złowiła jednocześnie największą rybę zawodów - leszcza o masie 2,13 kg. Pani Joanna sięgnęła również po najwyższe laury w kategorii „najlepszy wędkarz z koła Dorohusk”.

Na kolejnych miejscach uplasowali się Paweł Mich z koła Sazan Ruda Huta i Konrad Szyszkowski z koła Wodnik.

W kategorii drużyn po pierwszą lokatę się sięgnęła grupa „Dorohusk I”, która wystąpiła w składzie: Jolanta Kowalczyk, Henryk Malinowski i Roman Zagoła. Zespół pokonał drużynę z koła „Wodnik” i drużynę „Grube Ukleje”, złożoną z zawodników koła Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej i „Moczykij”.

Ale to nie jedyne kategorie, w jakich rywalizowali wędkarze. Można było również sięgnąć po tytuł „najlepszego wędkarza Straży Granicznej”. Najlepszym wędkarzem w tej grupie okazał się Przemysław Domański z koła „Moczykij”.

Tradycyjnie już wyłoniony został wędkarz, który miał najwięcej szczęścia, czyli „największy farciarz zawodów”. Tytuł ten przypadł w udziale Henrykowi Malinowskiemu z koła Dorohusk. Nazwisko wędkarza udało się wyłonić poprzez losowanie.

Na przebiegiem zawodów czuwała komisja sędziowska w składzie: Rafał Guzowski, Jerzy Bernacki i Roman Skurzewski.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PfTreść komentarza: Bzdury! Prawda jest taka, że w Chełmie nie ma ani dobrych specjalistów ani dobrego ośrodka wspierającego ludzi w kryzysie ! Oddział psychiatryczny i odwykowy to totalna porażka, pacjenci są bez odpowiedniego wsparcia, faszerowani lekami bez pomocy psychologów. W ten sposób właśnie straciłam członka swojej rodziny, który nie otrzymał należytej pomocy bo takiej w Chełmie nie ma !Data dodania komentarza: 29.04.2026, 17:42Źródło komentarza: Zdesperowana kobieta wbiła sobie nóż prosto w brzuchAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A na byłych czerwonych, a dziś wiernych wyznawców pis to nawet nie ma określenia w słowniku ludzi cywilizowanych.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:04Źródło komentarza: Lekcja odpowiedzialności w Rudzie-Hucie. Wójt postawił ultimatum, a młodzi chwycili za miotłyAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak we wsi zmowa milczenia, to strażacy powinni olać pożar i czekać aż wszystko samo się wypali. Następni chętni na wypalanie traw na pewno się zastanowią.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 13:47Źródło komentarza: Plaga podpaleń i lokalna zmowa milczenia. Gmina Urszulin walczy z pożarami trawAutor komentarza: WaleryTreść komentarza: To chyba normaData dodania komentarza: 29.04.2026, 13:13Źródło komentarza: Ksiądz proboszcz podejrzany o pedofilięAutor komentarza: staryTreść komentarza: Ten SPN powinien powstać, ale szanse są małe. Ten wasz post powinien zostać rozbudowany i opublikowany jako mocny merytorycznie artykuł w super tygodniu i w tygodniku chełmskim. Po wsiach te gazety są czytane i dyskutowane dość dokładnie. Poza tym, musicie zrozumieć, i znaleźć odpowiednią narrację na obawy które nie są artykułowane "wprost" Chodzi o to, że obecnie cały ten zalesiony i ekstensywny rolniczo teren zarządzany głównie przez LP to swoisty ekosystem i biocenoza drobnych i większych nielegalnych i pół-legalnych interesików (także na bazie funduszy UE). Utworzenie SPL zniszczy ten misterny układ, a odbudowa tego już w ramach SPN zajmie lata, i wielu wypadnie z tej gry.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:11Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama