Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Gm. Białopole. Nastąpiło nieuchronne. Decyzja w sprawie Buśna zapadła

Stało się to, co przewidywał jeszcze poprzedni włodarz gminy Henryk Maruszewski. Wójt Aneta Radomska wydała decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na budowie zakładu przetwarzającego ściekowe osady na granulat nawozowy. Z formalnego punktu widzenia nie było podstaw do tego, aby zakwestionować plany spółki AGROCAL.
Gm. Białopole. Nastąpiło nieuchronne. Decyzja w sprawie Buśna zapadła
zdjęcie ilustracyjne

Źródło: Freepik

Decyzja w sprawie planów lubelskiej spółki została wydana po raz drugi i po raz wtóry może zostać zakwestionowana przez zagorzałych przeciwników powstania zakładu. Nie wszyscy bowiem dowierzają zapewnieniom władz oraz inwestora i utrzymują, że produkcja nawozów będzie jednak uciążliwa – nie tylko dla lokalnego środowiska naturalnego, ale przede wszystkim samych mieszkańców Buśna. Swoje wątpliwości, nie po raz pierwszy zresztą, mieszkańcy wyrazili w czasie niedawnych konsultacji społecznych.

Warto przypomnieć, że do urzędu wpłynęły w sumie cztery dokumenty, w których omówiono różne, interesujące zdaniem obserwatorów, aspekty. Pierwsza uwaga dotyczyła sposobu magazynowania osadów ściekowych. To surowiec, który ma posłużyć do produkcji granulatu nawozowego.

„Przewidziane jest magazynowanie ustabilizowanych osadów ściekowych w wiacie namiotowej. Taka forma magazynowania powodować będzie uciążliwość zapachową oraz nie będzie chronić surowca przed dostępem zwierząt i owadów. Przewożenie osadu do hali produkcyjnej z magazynu jest niemożliwe bez zabrudzenia płyty betonowej. Duże opady atmosferyczne mogą wypłukiwać resztki surowca do gleby i wody z pominięciem zbiornika i separatora (pis. oryg.) - brzmi zarzut dotyczący magazynowania surowca.

W raporcie inwestorskim stwierdzono, że odpady będą przetwarzane na bieżąco. Ci, którzy wyrazili swoje wątpliwości, twierdzą jednak, że w miejscu, gdzie będzie dostarczany osad, zmieści się jednak nie 25 m3 materiału (ilość, jaka mieści się na samochodzie ciężarowym), ale ok. 7 m3. Zachodzi więc, zdaniem mieszkańców, obawa o to, że pozostała część będzie zalegała w hali, powodując wspomniane wcześniej uciążliwości. Dodano też, że magazyn powinien funkcjonować nie w hali namiotowej, ale szczelnie zamkniętym budynku.

Na tym jednak wątpliwości się nie kończą. Właściciel działki, która przylega do posesji, na której miałaby powstać cała instalacja, twierdzi, że funkcjonowanie zakładu narazi zarówno jego, jak i jego klientów na uporczywy, długotrwały zapach.

Swoje uwagi wniósł również społeczny komitet miejscowości Buśno. Jego członkowie są zdania, że inwestor usiłuje za wszelką cenę zrealizować plany, którym sprzeciwia się „duża liczba mieszkańców”.

„Zauważamy ponadto, że Wody Polskie nie odniosły się do istniejącej studni głębinowej, znajdującej się na tej samej działce, ok. 50 m od planowanej inwestycji. Prosimy o wyjaśnienie, dlaczego studnia była użytkowana do czasu uruchomienia wodociągu zbiorowego. Studnia niewłaściwie zabezpieczona może stanowić zagrożenie skażenia wody dla całej gminy i ościennych terenów. Poza tym – czy ma sens rewitalizacja zbiornika wodnego znajdującego się w bliskim sąsiedztwie planowanej inwestycji? (pis. oryg.) - pytają mieszkańcy samego Buśna.

W czasie ostatniej sesji rady gminy wójt Aneta Radomska zapewniała o tym, że inwestor zamierza wyjść naprzeciw wszystkim tym oczekiwaniom i że uwagi zostały uwzględnione w „Raporcie oddziaływania na środowisko”. Jej zdaniem zakład zostanie zbudowany zgodnie ze wszystkimi standardami. Czy można zrobić coś więcej? Władze gminy uważają, że obowiązujące przepisy prawa zostały wypełnione, zatem wydana decyzja nie powinna nikogo dziwić.

Czy i tym razem przeciwnicy powstania nawozowni odwołają się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Chełmie? Z tej możliwości skorzystali już w listopadzie ubiegłego roku, więc można przewidywać, że skorzystają także teraz. Warto jednak zaznaczyć, że z formalnego punktu widzenia nie ma podstaw do tego, aby zakwestionować plany inwestora. Pierwsza decyzja została uchylona przez organ tylko z jednego powodu – nie dopełniono wszystkich formalnych procedur związanych z obiegiem dokumentów. Jednocześnie kolegium zaznaczyło w swojej opinii, że nie ma żadnych podstaw do tego, aby zakwestionować przedsięwzięcie jako takie.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PfTreść komentarza: Bzdury! Prawda jest taka, że w Chełmie nie ma ani dobrych specjalistów ani dobrego ośrodka wspierającego ludzi w kryzysie ! Oddział psychiatryczny i odwykowy to totalna porażka, pacjenci są bez odpowiedniego wsparcia, faszerowani lekami bez pomocy psychologów. W ten sposób właśnie straciłam członka swojej rodziny, który nie otrzymał należytej pomocy bo takiej w Chełmie nie ma !Data dodania komentarza: 29.04.2026, 17:42Źródło komentarza: Zdesperowana kobieta wbiła sobie nóż prosto w brzuchAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A na byłych czerwonych, a dziś wiernych wyznawców pis to nawet nie ma określenia w słowniku ludzi cywilizowanych.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:04Źródło komentarza: Lekcja odpowiedzialności w Rudzie-Hucie. Wójt postawił ultimatum, a młodzi chwycili za miotłyAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak we wsi zmowa milczenia, to strażacy powinni olać pożar i czekać aż wszystko samo się wypali. Następni chętni na wypalanie traw na pewno się zastanowią.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 13:47Źródło komentarza: Plaga podpaleń i lokalna zmowa milczenia. Gmina Urszulin walczy z pożarami trawAutor komentarza: WaleryTreść komentarza: To chyba normaData dodania komentarza: 29.04.2026, 13:13Źródło komentarza: Ksiądz proboszcz podejrzany o pedofilięAutor komentarza: staryTreść komentarza: Ten SPN powinien powstać, ale szanse są małe. Ten wasz post powinien zostać rozbudowany i opublikowany jako mocny merytorycznie artykuł w super tygodniu i w tygodniku chełmskim. Po wsiach te gazety są czytane i dyskutowane dość dokładnie. Poza tym, musicie zrozumieć, i znaleźć odpowiednią narrację na obawy które nie są artykułowane "wprost" Chodzi o to, że obecnie cały ten zalesiony i ekstensywny rolniczo teren zarządzany głównie przez LP to swoisty ekosystem i biocenoza drobnych i większych nielegalnych i pół-legalnych interesików (także na bazie funduszy UE). Utworzenie SPL zniszczy ten misterny układ, a odbudowa tego już w ramach SPN zajmie lata, i wielu wypadnie z tej gry.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:11Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama