Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 7 października 2026 12:17
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama

Włodawa. Mandaty za centymetry. Część kierowców zarzuca strażnikom nadgorliwość w egzekwowaniu prawa

Mieszkańcy skarżą się na zbyt rygorystyczne działania strażników miejskich, którzy - jak twierdzą włodawianie - wystawiają mandaty za parkowanie pojazdów „zahaczających” o drogi rowerowe. W ich ocenie takie drobne uchybienia nie stanowią realnego zagrożenia, a postępowanie strażników znacznie  obciąża kierowców finansowo.
Włodawa. Mandaty za centymetry. Część kierowców zarzuca strażnikom nadgorliwość w egzekwowaniu prawa

Autor: wirestock

Źródło: Freepik

Pani Bogna twierdzi, że od lat parkuje swój samochód w tym samym miejscu, ale dopiero teraz napotkała problem.

"Kilka dni temu zaparkowałam swój samochód w miejscu, w którym zawsze stawiam go od lat, na parkingu przy ulicy Partyzantów. Owszem, mój samochód lekko zahaczył o ciąg rowerowy – mówię tu dosłownie o kilku centymetrach" – pisze kobieta, wyrażając zdziwienie, że za taki drobny błąd została ukarana mandatem. W jej opinii strażnicy miejscy wykazują się nadmierną surowością wobec mieszkańców, którzy próbują po prostu funkcjonować w ograniczonej przestrzeni miejskiej. "Zamiast zwrócić uwagę lub dać ostrzeżenie, od razu wystawili mandat" - podkreśla pani Bogna. 

Podobne doświadczenia ma pan Marian, który również podnosi kwestię absurdalnych mandatów.

"Otrzymałem mandat za to, że mój samochód rzekomo 'tarasował' drogę rowerową. Proszę mi uwierzyć, to ledwo kilka centymetrów wystawało na ten ciąg, w dodatku rowerzyści jeżdżą tamtędy sporadycznie" – opisuje mężczyzna i zauważa, że strażnicy miejscy czają się na takie drobne przewinienia, co może sugerować, że ich celem nie jest troska o bezpieczeństwo, lecz wyciąganie pieniędzy od mieszkańców. "Czy kilka centymetrów ma rzeczywiście taki wpływ na bezpieczeństwo rowerzystów? Nie sądzę" - pisze pan Marian.

Agnieszka Trzebunia, komendant Straży Miejskiej we Włodawie odnosząc się do zarzutów, przypomina o obowiązujących zasadach.

- Na ulicy Partyzantów we Włodawie obowiązują znaki B-36 „zakaz zatrzymywania się” oraz C-16/C-13 „droga dla pieszych i rowerzystów”, które jasno określają zasady parkowania i poruszania się na tym odcinku. Straż Miejska jest zobowiązana do egzekwowania tych przepisów, aby zapewnić bezpieczeństwo pieszym i rowerzystom. W przypadku drobnych naruszeń, takich jak niewielkie zahaczanie pojazdu o drogę rowerową, strażnicy zazwyczaj stosują środki wychowawcze, a nie od razu mandat. Celem jest edukacja i poprawa bezpieczeństwa, ale każde naruszenie przepisów może prowadzić do interwencji" – tłumaczy komendant Trzebunia.

Takie wyjaśnienia nie przekonują pani Bogny.

- Mam wrażenie, że włodawska straż miejska szuka sposobu, aby na siłę łatać budżet miasta naszym kosztem - zaznacza, podkreślając, że mandaty są wystawiane bez względu na rzeczywisty wpływ danego naruszenia na bezpieczeństwo.

Trzebunia podkreśla jednak, że nawet niewielkie odstępstwa od przepisów mogą wpływać na bezpieczeństwo.

- Znaki B-36 i C-16/C-13 na ulicy Partyzantów mają na celu zapewnienie płynności i bezpieczeństwa ruchu. Nawet kilka centymetrów na drodze rowerowej może spowodować, że piesi, rowerzyści lub osoby z wózkami będą musiały zejść na jezdnię, co stwarza realne zagrożenie dla ich bezpieczeństwa. Problemy nasilają się, gdy samochody lub firmy dostawcze blokują całe odcinki, co może utrudniać ruch, a nawet uniemożliwić dojazd służb ratunkowych. Straż miejska podejmuje działania, aby zapobiegać takim sytuacjom, ponieważ mogą one mieć poważne konsekwencje - mówi komendantka i dodaje, że przepisy ruchu drogowego są jasne i obowiązują wszystkich, a zadaniem straży miejskiej jest ich egzekwowanie.

- Uczestnicy ruchu drogowego są świadomi swoich praw i obowiązków. Policja i inne służby nie mają w zwyczaju edukować kierowców, którzy doskonale znają przepisy. Jeśli ktoś łamie zasady ruchu drogowego, robi to z pełną świadomością, a przyczyny takiego zachowania wynikają z ich indywidualnych decyzji – podkreśla.

Tymczasem mieszkańcy Włodawy apelują do władz miasta i służb porządkowych o większy rozsądek i proporcjonalność w działaniach.

Czyta też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jola Treść komentarza: Jakoś nie widać żeby Chełm się wyludniał. Wszędzie zapełnione przedszkola ,auta nie ma gdzie zaparkować , o tłokach w sklepie już nie wspomnę. Skąd ci ludzie przyjeżdżają ? Data dodania komentarza: 6.10.2026, 19:32 Źródło komentarza: Chełm się kurczy i starzeje. W rok ubyło ponad 770 mieszkańców. Na jedno urodzenie przypada ponad 2,5 zgonu Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Może to i dobrze. Bo po kiego czorta Roch ma spłodzić Rocha???????????????? Rochów ci w Chełmie dostatek. Data dodania komentarza: 6.10.2026, 15:13 Źródło komentarza: Chełm się kurczy i starzeje. W rok ubyło ponad 770 mieszkańców. Na jedno urodzenie przypada ponad 2,5 zgonu Autor komentarza: AJSM Treść komentarza: Co za kobieta?! Zawistna, że ktoś przewoził z hulajnogę, choć nie ma to wpływu na przewóz wózka dziecięcego. Zakapowała kierowcę, choć On musi się stosować do przepisów bezpieczeństwa. Chyba, że ktoś ma pretensje, że kierowca "w przyklęku nie otworzył drzwi". Może jeszcze z kwiatami miał witać? Data dodania komentarza: 6.10.2026, 15:11 Źródło komentarza: Chełm. Mama z wózkiem z dwójką dzieci nie mogła wsiąść do miejskiego autobusu. CLA wyjaśnia dlaczego Autor komentarza: lol Treść komentarza: @miejscowy odkleiło Ci się coś od sufitu pod mózgiem? Przecież to decyzja UM, co ma obecny premier do tego? xD Data dodania komentarza: 6.10.2026, 14:26 Źródło komentarza: Hotel MOSiR w Chełmie do rozbiórki. Miasto: przynosi ok. 600 tys. zł straty rocznie Autor komentarza: Grzegorz Treść komentarza: Tępił komunę aż miło! Data dodania komentarza: 6.10.2026, 13:06 Źródło komentarza: Ostatni świt „Żelaznego”. Tak zginął ppor. Edward Taraszkiewicz. Mieszkańcy powiatu włodawskiego pamiętają o nim
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama